Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Rewitalizują”! Gminny budżet!
„Rewitalizują”! Gminny budżet! sobota, 27 kwiecień 2013, godz. 11:59

Od jakiegoś czasu, z różnych źródeł, możemy się dowiedzieć, że znana w całej Europie specjalistka od rewitalizacji przestrzeni gruntowych oraz aranżacji miejskiej fontanny, nijaka – jak sama mówi – Ewa Filipiak, ciężką pracą Mostostalu zakończyła… prace rewitalizacyjne nawierzchni wadowickiego rynku i przyległych ulic… Nie wiem, czy peany pod adresem tego „sukcesu” nie padły nawet na opłacanym przez tą specjalistę portalu, redagowanym przez polityczną „dziwkę”?

Tylko rodzi się problem, bo całe przedsięwzięcie okazuje się kolejnym w pełni udokumentowanym budżetowym złodziejstwem, realizowanym wspólnie i w porozumieniu właśnie przez specjalistkę od rewitalizacji przestrzeni gruntowych oraz aranżacji miejskiej fontanny, pracowników trudnej do ustalenia firmy, nie mającej żadnego związku ze zwycięzcą przetargu – Mostostalem oraz „adwokatem”
w prokuratorskiej todze – nijakim Utratą.

Przykładem niech będzie dzisiejszy poranek i pozostawiona przeze mnie bez komentarza, kolejna już „rewitalizacja” gminnego budżetu, w której „adwokat” Jerzy Utrata nie widzi przestępstwa, a tylko same… plusy!


No cóż, czy nie pora, aby po marszałku województwa podkarpackiego CBA przyjrzało się… już nawet nie specjalistce od rewitalizacji przestrzeni gruntowych oraz aranżacji miejskiej fontanny – Filipiakowej, ale właśnie „adwokatowi” Utracie?
A przy okazji kierownikowi wydziału gospodarki komunalnej wadowickiego ratusza – Tadeuszowi Krupnikowi, który z prawnego obowiązku prawie każdego dnia nadzorował remont II etapu ulicy Karmelickiej i nie wiedzieć za ile nie widział, że podbudowa spod ulicy została ukradziona, a w zamian za nią włożono porcelanową, której nie przewidywał projekt?!

Szczególnie, że to Krupnikowe niedowidzenie jakoś dziwnie zbiega się z awanturą o rozliczenie wcześniej uzgodnionych kosztów budowy nowej fontanny i aranzacji rynku…

Czy w ocenie Krupnika rozliczenie to przewidywało stosowną „dolę” dla ratuszowych złodziei, której ten wykonawca, daleki od „rzetelności i uczciwości” bliskiego kolesia Krupnika od „Comodosa”, w stratach swojej firmy nie przewidział?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT