Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » „Rodzina” Corleone po… wadowicku!
„Rodzina” Corleone po… wadowicku! wtorek, 20 Październik 2015, godz. 12:17

I już przegrałeś 1Nie, to nie Nowy Jork z lat 50. ubiegłego wieku.
To Wadowice w drugiej dekadzie XXI wieku, a już bardziej konkretnie jedna z knajp w okolicy i typowa „gangsterka” zwana… Wadowicką Izbą Gospodarczą.

W rolę Mario Puzo, autora scenariusza do filmu „Ojciec chrzestny”, wcielił się „scenarzysta” a zarazem producent materiału – Krzysztof Kopacz, właściciel portalu PowiatLive.
W rolach drugoplanowych wystąpili: ojciec chrzestny Don Vito Corleone – grany przez Jana Burkata z Dobczyc oraz matka chrzestna Carmella Corleone – w której rolę wcieliła się kucharka /dla organów ścigania kur…a domowa/ Zofia Filek z Kleczy Dolnej.
W roli statystów – podobno „przedsiębiorcy”?

Jednak mnie w zasadzie interesuje tylko rola… pierwszoplanowa!
Johnny Fontane – chrześniaka Vita Corleone, granego w tej satyrze przez… Mateusza Klinowskiego!

Nie będę pozbawiał Państwa tej mimo wszystko wątpliwej przyjemności wysłuchania sennych „marzeń” chrześniaka, skupiających się przede wszystkim na przywołaniu programu wyborczego, którego Klinowski w kampanii wyborczej nigdy nie miał, czy o niezrealizowanych „urojeniach”, zawartych w obietnicach dawanych zwłaszcza młodym wykształconym wadowiczanom, dlatego nie opublikuję tu stenogramu z tego starannie chronionego scenariuszem wystąpienia…
Męczcie się sami, wsłuchując w brednie, na które – gdyby na sali rzeczywiście byli przedsiębiorcy – powinni ostro zareagować!

No bo z tego, co z owego bełkotu „dochtora iluzji prawnych” udało mi się „wyłuskać”, będzie tworzył Klinowski w Wadowicach „specjalną strefę ekonomiczną”! Pomijając jednak podstawy zagospodarowania takiej strefy, jakimi są ulgi podatkowe i inne udogodnienia dla przedsiębiorców, tworzących w takowej strefie ekonomicznej przede wszystkim nowe miejsca pracy!
Można więc domniemywać, że ta „specjalna” będzie zaczynała się już u wrót ratusza, a nie wykluczone, iż realizując dążenia Klinowskiego do uwolnienia marihuany, owa „specjalna strefa ekonomiczna” zainicjowana zostanie utworzeniem… hurtowni „maryśki” w samym centrum wadowickiego GranitzPlatz!

😛

Proponuje też ów gawędziarz dla przedsiębiorców, a więc dla tej specyficznej grupy społecznej, dla której najważniejszym pieniądzem jest przede wszystkim… czas, m.in. połączenia… kolejowe z Krakowem, z czasem przejazdu minimum jedna godzina czterdzieści minut, kiedy przy obecnej infrastrukturze komunikacyjnej Krakowa czas przejazdu z Wadowic prawie pod Nową Hutę, bo na ulicę Rakowicką nie przekracza… jednej godziny /z kolegą Krausem pokonaliśmy tę trasę kilkanaście temu w pięćdziesiąt minut/!

0007Warunki środowiskowe dla BDI a zarazem całą tę inwestycję, kluczową dla rozwoju gminy oraz przedsiębiorczości, też Klinowski będzie… oprotestowywał. Nie powiedział tylko, kto jego urojonymi zarzutami będzie jeszcze zaprzątał sobie głowę po tym, kiedy wraz z Zofią Siłkowską, Pawłem Koprem i Mariuszem Witkowskim wywiedli w sprawie uwarunkowań środowiskowych dla BDI rozprawę administracyjną, ale potem sami swój wniosek olali „ciepłym moczem” i na rozprawie nie pojawił się żaden z wnioskodawców?!

Nie poinformował też zebranych, że kiedy sam będzie oponował przeciwko rozwojowi i społecznościom dwunastu gmin regionu, od Bielska-Białej do Głogoczowa, dla których Beskidzka Droga Integracyjna jest potrzebna do życia, tak jak każdemu z nas powietrze, po prostu zostanie „zmieciony” razem ze swoimi protestami tzw…. specustawą!
Tak więc poświęcił guru większość swojego czasu scenariuszowego na czcze paplanie, de facto o własnej… nieudolności, bezsilności z zakusami w stronę nepotyzmu i prywaty!

Jednak chociaż wszystkie te wątki doprowadzają do śmiechu skutkującego bólem brzucha, bowiem stanowią wręcz idealny materiał dla wysokiej klasy kabaretu pod nazwą „Corleone po wadowicku”, przebił wszystkie kabarety i to nie tylko krajowe informacją, że opracowuje program destrukcji gminy na… dwadzieścia lat do przodu, ten raz uczciwie zaznaczając, że robi to dla swoich następców (?).

Ja będąc na miejscu Klinowskiego nie pokusiłbym się o taką metamorfozę mając na względzie, że kolejni włodarze tej gminy nie muszą przecież być idiotami podobnymi… „planiście” /nie mylić z… pianistą!?/.

I tych wszystkich bredni słuchali podobno przedsiębiorcy?
Niestety… bez reakcji!
Czy zareagują panie i panowie Radni, na których Klinowski
– mówiąc dosadnie ale prostym, zrozumiałym chyba nawet dla „przedsiębiorców” językiem? – wręcz… narzygał?

Dlatego w tym miejscu zapytam: czy możemy się dziwić, że mamy miasto powyborczych marzeń Klinowskiego, wyłącznie z jego sfałszowanymi oświadczeniami majątkowymi, kolesiami, polityczno-biznesowymi układami, wyborczymi sponsorami, wybranymi udziałowcami studium opracowania urbanistyczno-architektonicznego vel „Podhalanin”, niezrealizowanym skokiem na 3,7 mln złotych z gminnego budżetu i sitwą przedsiębiorców, którym Klinowski sprzeda nie tylko prywatne nieruchomości ale może w przyszłości nawet… dwa mosty na Skawie i bazylikę?
Pokusił by się może jeszcze o ten most na Kleczance, ale mu go woda zabrała?!

Nie wiem tylko, bo „scenarzysta” już tego nie ujawnił w swojej twórczości filmowej, czy wszystkie te Klinowskiego bajania realizował jeszcze przed, czy już po tym, kiedy wóda i inne alkohole lały się podczas tej balangi większym strumieniem od wód przepływającej obok Skawy?
Bo tylko ewentualnie ten drugi przypadek uzasadniałby to tak naprawdę wyłącznie pie… przenie, podobne temu, które dotknęło Piekarskiego na mękach!

FackyouI nawet nie można o takim powiedzieć – idiota!
Mariusz Witkowski - 14-07-2015_ 07-16 - wejście od zadka

Bo znam wielu, do których synonim ten pasuje jak ulał, chociaż mają o wiele lepiej poukładane we łbach od… Klinowskiego!

Ale nie mają kolegów z… plecakami, zakradających się do melodii Bajo bongo… od zadka, kiedy drzwi frontowe na oścież otwarte!

😀

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT