Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Rozprawa administracyjna bez udziału Inicjatywy Własnych Wartości, o rozprawę wnioskującej…
Rozprawa administracyjna bez udziału Inicjatywy Własnych Wartości, o rozprawę wnioskującej… czwartek, 1 Październik 2015, godz. 15:30

000 - BDINie tylko Wadowice odczuwają uciążliwości drogi krajowej DK-52. Bo i duszą się w korkach odstraszających przed jakąkolwiek podróżą, a nie jest rzadkością, że uczestnicy ruchu tracą na niej to, co mają najcenniejsze – życie.

Od około 30. lat mamy zarezerwowany w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego korytarz pod nowoczesną inwestycję drogową, ale tak naprawdę dopiero kilka lat temu dostaliśmy szansę na Beskidzką Drogę Integracyjną. A więc nowoczesną arterię komunikacyjną, która łączyłaby Bielko-Białą z Krakowem, czyli dwie najważniejsze dla nas aglomeracje miejskie, które już połączone zostały podobnymi drogami zresztą kraju.

Dokładnie 25 sierpnia 2008 roku, ówczesna Burmistrz Wadowic podpisała porozumienie, w którym wyraziła wolę współpracy przy przy realizacji inwestycji /treść porozumienia w galerii poniżej/.
Nadto zaledwie tydzień później – 01 września 2008 roku, pismem – znak: PP 7335/R-76/2008, wystąpiła do Krakowskiego Biura Projektów „TRANSPROJEKT”, nie tylko ze szczegółową analizą każdego z czterech pierwszych zaproponowanych wariantów przebiegu BDI, ale z jednoznacznym wskazaniem wariantu I, jako najbardziej zbliżonego do trasy rezerwy wyznaczonej w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego /treść analizy oraz wskazania w galerii poniżej/

I już miało być fajnie, ale do akcji wskoczył „pierwszy” opozycjonista w historii grodu nad Skawą – nijaki Klinowski, Mateusz, o którym jak już wówczas zapewniał nas portal wadowice24, mieliśmy jeszcze usłyszeć…
I rzeczywiście, nie mylił się…
Słyszymy na każdym kroku!
Szkoda, że tylko w kwestii jego destrukcyjnych działań dla mieszkańców, gminy i regionu!
Niestety, nie tylko w sprawie Beskidzkiej Drogi Integracyjnej, ale to ona jest dzisiaj tematem moich rozważań…

Bo wcześniej, aby zrobić z siebie głupca, ów Klinowski najpierw nałgał o niekorzystnym dla środowiska każdym z tzw. wariantów południowych, by zaproponować przeniesienie Beskidzkiej Drogi Integracyjnej „.. na północ”, nie tylko w tereny chronione programem „NATURA2000”, ale jeszcze do tego leżące w obrębie administracyjnym Gminy Tomice, która od samego początku nie znalazła się w gronie 12. partnerów /gmin/ przystępujących do porozumienia w sprawie BDI na trasie Bielsko-Biała /węzeł Suchy Potok/, a skrzyżowaniem z drogą krajową nr 7 w Głogoczowie.
W odpowiedzi na „pomysł Klinowskiego” Wójt Gminy Tomice, radni oraz mieszkańcy, pokazali pomysłodawcy… środkowy palec /co gest ten oznacza, wiemy wszyscy/!

Bo rzeczywiście była to ze strony Klinowskiego tylko z góry zaplanowana utopijna fikcja, mająca na celu doprowadzenie do przewlekłości w realizacji samej inwestycji, a zarazem celowe działanie na szkodę nie tylko Gminy Wadowice i jej mieszkańców, ale na szkodę całego regionu i jego lokalnych społeczności.
No i świadomą ochronę interesu zaledwie kilku osób, które pobudowały swoje domostwa w… pasie od ponad 30. lat zarezerwowanym pod inwestycję drogową!

I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo do durnych hipotez i propozycji Klinowskiego już wówczas przywykliśmy, gdyby nie fakt, że te destrukcyjne działania Klinowski prowadzi nadal, do tego pod szyldem Inicjatywy Wolne Wadowice, wespół z Zofią Siłkowską, Mariuszem Witkowskim oraz Pawłem Koprem, a więc z zespołem zbudowanym na „gównianej” rurze w rynku i pędzie do kasy, który nie osiągając zamierzonych celów prywatnych nie robi nic ponadto, co może przynosić wyłącznie szkody miastu, gminie i mieszkańcom.
Że o całym regionie i jego lokalnych społecznościach nie wspomnę…

Dlatego teraz przejdźmy już do sedna tego łajdactwa.
000 - BDI WadowiceOtóż, po posiedzeniu Komisji Oceny Przedsięwzięć Inwestycyjnych, które odbyło się w dniu 13 maja 2014 roku w Warszawie, do dalszych prac projektowych został rekomendowany III wariant Beskidzkiej Drogi Integracyjnej, a więc wariant powstały po konsultacjach społecznych /których wadowicka gmina nie przeprowadziła, ale przeprowadzone zostały, co zapewniło prawidłowość postępowania przy projektowaniu inwestycji/ z połączenia wariantu I i wariantu II, które do tychże konsultacji zostały przedstawione.

W konsekwencji czego, kiedy już wdrożono do realizacji niezbędne procedury, w tym badania środowiskowe na terenie dwóch województw /z uwagi na fakt, że BDI – czy Siłkowska z Klinowskim, Witkowskim i Koprem tego chcą czy nie – zmierza dużymi krokami w kierunku jej realizacji właśnie przez tereny dwóch województw: Śląskiego i Małopolskiego/, w celu Wniosek IWW z 16-10-2014 - 01wydania stosownej decyzji środowiskowej dla całej inwestycji, znowu obudził się Klinowski z Inicjatywą Wolne Wadowice /czytaj: inicjatywaWniosek IWW z 16-10-2014 - 02 własnych urojonych wartości/, której matka chrzestna – Zofia Siłkowska, ów guru – Mateusz Klinowski oraz ich kolesie w osobach Witkowskiego i Kopra, wystąpili do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Krakowie z wnioskiem „… o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej otwartej dla społeczeństwa w przedmiocie wydania (…) decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla przedsięwzięcia „Budowa drogi klasy GP Nr 52 Bielsko-Biała (…) Głogoczów (tzw. Beskidzka Droga Integracyjna – BDI)””/vide: obok/.

Obwieszczenie RDOŚ w KrakowieW odpowiedzi Adresat wniosku /RDOŚ w Krakowie/, jak nakazuje prawo, wywiesił w możliwie wszystkich dostępnych miejscach obwieszczenie z dnia 25 sierpnia 2015 roku /vide: obok/, dodatkowo publikując je w prasie /GK – 07 września 2015 roku, DZ – 04 września 2015 roku/, bowiem w postępowaniu o które wnioskowali Siłkowska, Klinowski, Witkowski i Koper – otwartym dla społeczeństwa – stroną jest nie tylko wnioskodawca, ale każdy przysłowiowy „Kowalski”, w treści którego m.in. zawiadomił o terminie rozprawy administracyjnej, zgodnie z wnioskiem IWW z dnia 16 października 2014 roku, otwartej dla społeczeństwa.

Rozprawa administracyjna, na przywołany wyżej wniosek czterech „wspaniałych”, jak w obwieszczeniu, odbyła się w dniu wczorajszym /30 września 2015 roku, o godz. 10:00/, w siedzibie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Krakowie.
Obok przedstawicieli Inwestora i Projektanta, uczestniczyli w niej również przedstawiciele lokalnych społeczności, w tym m.in. Kóz, Andrychowa, Wadowic, Myślenic /to tylko ci, którzy zabierali głos w dyskusji/ oraz innych gmin.

Niestety, nie zaszczycili rozprawy administracyjnej swoim udziałem jedynie… wnioskodawcy: Zofia Siłkowska, Mateusz Klinowski, Mariusz Witkowski i Paweł Koper!

Jednak rozprawa się odbyła.
Przedstawiony został nam już projekt końcowy oraz wszelkie uwarunkowania, koszty i korzyści, jakie inwestycja będzie za sobą niosła…

Dlatego trudno było nie odnieść wrażenia, że wnioskodawcy stchórzyli, wystawiając na pośmiewisko przede wszystkim samych siebie, a pośrednio wszystkich mieszkańców Gminy Wadowice, bo… po prostu nie mieli w sprawie nic sensownego do powiedzenia!

No, a swój wniosek złożyli wyłącznie w celu kontynuowania działań destrukcyjnych, szkodzących powstaniu inwestycji w rozsądnym terminie, bowiem niezaprzeczalnie wniosek ten został złożony tylko po to, aby przedłużać w czasie to, co i tak jest już nieuniknione!

Tym samym po raz kolejny Wadowice i my sami zostaliśmy dostrzeżeni przez sąsiadów poprzez pryzmat czterech „pajacyków”, którym nie tylko wydaje się, iż wypracowaną przez siebie do perfekcji destrukcją mogą grać wszystkim „na nosie”, ale też, że są wstanie jeszcze cokolwiek zdziałać…

Niestety, wczorajszym, drwiącym ze wszystkiego i z wszystkich lekceważeniem wywiedzionej przez samych siebie rozprawy administracyjnej dowiedli, że są tylko łajdakami na politycznej mapie Gminy Wadowice, działającymi wyłącznie poprzez pryzmat własnej prywaty i nepotyzmu, bez jakiegokolwiek poszanowania dla mieszkańców, ich życia /nie tylko codziennego, ale w dosłownym tego słowa znaczeniu/ oraz dla rozwoju naszej gminy i gmin ościennych!

Ot, takie „gnidy dworskie”, którym wydaje się, że wraz z przejęciem władzy spłynęła na nie bezkarność i prawo do bezdusznego grania ludzkimi losami!

Ale wcale mnie to nie dziwi…
Bowiem na realizacji takiej inwestycji jak Beskidzka Droga Integracyjna, gminna władza /a tym bardziej jej uzurpatorzy/ nijak zarobić nie może!

Za to nie dające się ocenić korzyści mogą z inwestycji tej niezaprzeczalnie uzyskać… gmina, region, mieszkańcy, turyści oraz przedsiębiorcy i… środowisko, to naturalne też!

Dlatego na koniec dodam, że wczorajsza rozprawa administracyjna zakończyła się życzeniami skierowanymi do inż. Stanisława Dobranowskiego – głównego projektanta Beskidzkiej Drogi Integracyjnej… szybkim zrealizowaniem inwestycji w oparciu o wariant trzeci, który uzyskał pełną akceptację Inwestora, Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska obydwu województw i mieszkańców!
Odpowiedź ze strony pana Stanisława była… równie optymistyczna!
Bowiem ucięła wszelkie dotychczasowe spekulacje o losach BDI…
Za co, jako jeden z uczestniczących we wczorajszej rozprawie administracyjnej – DZIĘKUJĘ!

P.S. Uprzedzając komentarze tych wszystkich najbardziej „mondrych”, co to będą wchodzili wnioskodawcom bez wazeliny /nawet z największym bólem/, że inwestycji nie ma w planach na lata…, że nie ma na nią zaplanowanych pieniędzy, przypomnę, iż tym różni się inwestycja prywatna od każdej podobnej BDI, że prywatny inwestor, aby cokolwiek zaplanować musi wcześniej mieć… pieniądze!
Tu jest odwrotnie, aby wpisać inwestycję do planu i budżetu, trzeba wcześniej wszystko uzgodnić, w tym tę najważniejszą decyzję, jaką jest ta środowiskowa, uzyskać zezwolenie na realizację, a dopiero potem występować po kawałek „tortu” z państwowego budżetu!

Może dodam też jeszcze, że inwestycja prowadzona będzie etapowo, a pierwszeństwo będą miały te aglomeracje miejskie na jej poszczególnych odcinkach, które nie mają obwodnic i na gwałt potrzebują tego właśnie rozwiązania komunikacyjnego!

. . .

00 - Porozumienie - 01 00 - Porozumienie - 02 00 - Porozumienie - 03 2008.09.01 Burmistrz Wadowic_001 2008.09.01 Burmistrz Wadowic_002 2008.09.01 Burmistrz Wadowic_003

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT