Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » Rzekłbym, że błazen, ale…
Rzekłbym, że błazen, ale… poniedziałek, 18 Czerwiec 2018, godz. 21:36

widok z oknaStańczyka bym obraził!
A co ten zacny królewski doradca winien?
Dlatego od razu przejdę do rzeczy…

Ostatnim materiałem: „Duży”… może więcej! – opisałem potwierdzoną materiałem dowodowym samowolę budowlaną, w pełni akceptowaną przez organy samorządowe, a zalegalizowaną przez nadzór budowlany.
Nadto tekstem tym pytam m.in.:
„… Komendanta Powiatowego Policji oraz Prokuratora Rejonowego w Wadowicach, jak to jest, że jednemu wadowicki PINB oraz krakowski WINB możne legalizować w całości potwierdzoną materiałem dowodowym samowolę budowlaną, a niepokornemu robić kontrolę 029 - Zawiadomienie o kontroliuzasadnioną wyłącznie… donosem.
Czyim?
Nie mnie rozstrzygać…
Ale kiedy w zawiadomieniu z wadowickiego PINB czytam o przydomowej oczyszczalni ścieków, to mam prawo do domniemania, że tego, kto aby utwardzić teren wystarczająco grubo pod nielegalną bazę transportową dla samochodów ciężarowych, zniszczył dreny odprowadzające wody gruntowe wraz z tzw. „matką” i go zalewa…
Tylko, że nie z sąsiadowej oczyszczalni ścieków, ale z… własnej kryminogennej samowoli!”.

No i dzisiaj odbyła się ta… kontrola, którą prowadził sam Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Wadowicach…
Nooo, we własnej osobie był!
Okazuje się również, że nic a nic nie pomyliłem się twierdząc, że uzasadniona… donosem!
Nadto nie tylko wiem czyim, ale pan Inspektor był tak uprzejmy, że zezwolił na zeskanowanie przeze mnie tego zacnego dla Inspektoratu dokumentu.
I co się okazało, że nadgorliwość pana Inspektora, przypomnę – legalizującego samowolę budowlaną – to właśnie po donosie samego sprawcy samowoli budowlanej.

Ale uważam, że ten „duży”, któremu wydaje się, że może więcej, nie mógł nic lepszego zrobić, jak właśnie donieść na niepokornego niby… sąsiada /dlaczego niby? o tym za małą chwilę/, bo po konfrontacji treści donosu ze stanem faktycznym oraz prawnym jednoznacznie wynika, że ów donosiciel nie tylko zawiadomił organ powołany do ścigania /bowiem takim w świetle prawa jest też PINB/ w sposób fałszywy, ale i to, że teraz – wspólnie i w porozumieniu z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego – nękają ludzi, którzy mieli odwagę sprzeciwić się łamaniu prawa!
Tu legalizowanego przez organy nadzoru budowlanego!

Jak Wam te zarzuty przybliżyć?
Ano, może na sam początek sami przeczytajcie sobie treść tego w całości fałszywego donosu…
. . .
Donos do PINB str. 01
. . .
Donos do PINB str. 02
………………………………………………………………………………………………………………………………………

Przeczytaliście?
No to teraz fakty…

Działalność, którą w donosie opisuje „duży”, a któremu wydaje się, że może jeszcze więcej, kontrolowany prowadził z pasji do garncarstwa, po pracy zawodowej, wykonywanej na cały etat oraz w czasie, jaki pozostawał mu po wykonaniu wszystkich niezbędnych prac w domu i na działce /nadto jeszcze rodzina/
To po pierwsze…
Po drugie – działalność nie tylko miał, ale nadal ma zarejestrowaną, jednak od kilku miesięcy już jej nie wykonuje, bo pracujące dzień i noc pod samymi oknami sypialni silniki samochodów ciężarowych nie tylko nie pozwalają się – zarówno jemu jak i innym sąsiadom – wyspać, ale wręcz odbierają chęć do dalszego życia na tym skrawku wieprzowskiego zadupia Europy.
Dlatego życiowa pasja naszego nękanego bohatera poszła się po prostu… bujać /miało być bardziej dosadnie, ale zmieniłem z uwagi na Was, Drodzy Czytelnicy/!
Po trzecie – wieprzowski garncarz nigdy nie miał klientów w swoim domu, bo jeżeli cokolwiek z jego pasji mu zbywało, to sprzedawał, ale tylko za pośrednictwem… prowadzonego „sklepu” internetowego!
To powodowało, że nigdy pod jego domem nie było klientów firmy, a jedyne co tarasuje drogę, do tego jeszcze z rażącym naruszeniem prawa /o czym więcej na zakończenie/, a zarazem w sposób bezkarny, to ciągniki siodłowe i naczepy kłamliwego donosiciela!
Po czwarte – dymi, ale nie z komina garncarza, a wyłącznie z łba donosiciela, bo nasz garncarz nigdy nie miał pieca garncarskiego opalanego węglem bądź drewnem!
Tylko, że ten dureń po prostu tego nie wiedział i w treści swojego donosu łgał niczym bura suka, aby wspólnie z panem Inspektorem zemścić się na człowieku broniącym nie tylko prawa, ale też sąsiadów i własnej rodziny przed łajdackim łamaniem obowiązujących aktów prawnych przez… donosiciela oraz organy samorządu i nadzoru budowlanego.
Po piąte – przydomowa oczyszczalnia ścieków jest nowa /jeszcze nie ma roku/ i spełnia nie tylko wszelkie normy prawne, ale też oczekiwane od niej wymagania, a przez to… nikogo nie zalewa!
Jedyne co tam zalewa, to „piana” wściekłości… domorosłego donosiciela!

I co potwierdzają nie tylko dowody zgromadzone przez mieszkańców, ale też „dobry wujek” Google – zniszczone podczas budowy bazy transportowej dreny, wcześniej odprowadzające „matką” wody gruntowe do przydrożnych fos i rzek…
. . .
googlemaps
………………………………………………………………………………………………………………………………………

Czyli – jak już napisałem – własna kryminogenna działalność donosiciela!

Po szóste – jeżeli realizowanie pasji – dwa czasem może trzy razy w tygodniu po dwie godziny – jest działalnością prowadzoną „… na szeroką skalę”, to nie tylko ten donos, ale praca silników kilkunastu samochodów ciężarowych należących do spółki DGTank, czasem całymi nocami, jest kryminogennym dręczeniem mieszkańców co najmniej kilkunastu domów jednorodzinnych, posadowionych w okolicy bazy transportowej, będącej samowolą budowlaną.

Reszty tego donosu nie będę analizował, bo nawet nie nadaje się, aby robił za papier toaletowy, wszak widząc jego treść nawet dupa ze wstydu mogłaby się… rozczerwienić!
Ale to jeszcze nie koniec ciekawostek z samego donosu…

Bo donosiciel, który wręcz chlubi się swoim nazwiskiem /chociaż ja uważam, że wstyd je wymieniać/, pisze ot np. takie „perły” /niczym z… nosa wydłubane/:
– „… prosimy o (…) ocenę i kontrolę czy jej prowadzenie (…) nie stanowi zagrożenia bezpieczeństwa prowadzonej przez nas w bezpośrednim sąsiedztwie działalności”.
– „… parkują na terenie naszego parkingu przy ul. Górskiej 151”.
– „… pojazdy te pozostawione na naszym jeździe”.
– „… zasysane jest powietrze do naszego budynku biurowego przy ul. Górskiej 151”.

I pomińmy wstydliwe nazwisko donosiciela /którego on sam wręcz domaga się nie ukrywać/, ale pod tym wszystkim figuruje pieczęć firmowa takiej oto treści: „DGTank Sp. z o.o. 34-122 Wieprz, ul. Kalinowa 11 (…)” – to tylko fragment, bo reszta mnie nie interesuje.

Bowiem tyle wystarczy, żeby zapytać, w tym Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Wadowicach, Starostę Powiatowego, oraz Wójta i Radnych Gminy Wieprz…
Jak to jest, Szanowni Państwo…
Donosiciel, aby wspólnie i w porozumieniu z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego nękać człowieka m.in. fałszywym zawiadomieniem do PINB o czynach przez „oskarżonego” nie popełnionych, nękać człowieka, który robi to, co jest nie w jego, ale w Waszych obowiązkach prawnych, pisze swój donos w dniu 04 maja 2018 roku…
PINB Wadowice, po otrzymaniu donosu drogą listową, wali na piśmie prezentatę już w dniu 09 maja  2018 roku!

I donosiciel uzurpuje sobie prawo do swojej siedziby przy ul. Górskiej w Wieprzu, chociaż spółka DGTank „uciekła” z Górskiej na Kalinową już w lutym 2018 roku, a więc niecałe trzy tygodnie po tym, jak na Górskiej się pojawiła!
A zarazem około trzy miesiące po tym jak „uciekła” na powrót na Kalinową!
Co potwierdza dostępny w sieci… KRS!
. . .
KRS 01 - 300dpi
. . .
KRS 02 - 300dpi
………………………………………………………………………………………………………………………………………

A mówiąc wprost, kiedy już dobrze „śmierdziało” w sprawie samowoli budowlanej przy budowie bazy samochodowej dla TIR-ów spółki DGTank, wybudowanej w sposób niegodny z decyzją Starosty Powiatowego nr 413/2016, projektem budowlanym oraz – panie Inspektorze, panie Starosto, pani Wójt i panie/panowie Radni – Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Wieprz!
. . .
DSC00013x DSC00040 DSC00751x DSC06678
………………………………………………………………………………………………………………………………………

Czy więc tak – zgodnie z KRS – prowadzi się działalność gospodarczą?

I pytanie tu chyba zasadnicze: na jakiej podstawie Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Wadowicach w ogóle przyjął fałszywy donos o uciążliwościach mieszkańca ul. Spacerowej w Wieprzu na szkodę spółki DGTank z siedzibą przy… ul. Kalinowej?
Czyli prawie w odległości jednego kilometra rzekomego „sprawcy” od rzekomo „poszkodowanego” wirtualnymi klientami i „dymem”, ale tylko z… zakłamanego łba!

PocztaPytam, bo czegoś tu nie rozumiem…
Wy /Inspektor, Starosta, Wójt, Radni/ nie  robicie tego, co leży w Waszych prawnych obowiązkach, ale jeszcze przykładacie swoje upaprane bezprawiem łapy do nękania uczciwego mieszkańca?
Jeżeli tak, to będę – jak zawsze – do bólu szczery i dodam, że Wami wszystkimi powinno zająć się CBŚP oraz CBA!
A zwłaszcza tymi, którzy w trybie natychmiastowym nie dopełnią obowiązku jaki nakłada na Was art. 304. § 2. kpk i nie zawiadomią organów ścigania o czynach kryminogennych, których poza wszelkimi sporami donosiciel dopuścił się nie tylko na szkodę mieszkańca ul. Spacerowej, ale też na szkodę Gminy Wieprz oraz jej lokalnej społeczności!

Bo trzeba tu przyznać, że pan Inspektor w trakcie prowadzonej dzisiaj kontroli starannie obfotografował drogę do posesji pasjonata-garncarza…
. . .
0001
……………………………………………………………………………………………………………………………………

Fotografował też jego przydomową oczyszczalnię ścieków…
. . .
0002
………………………………………………………………………………………………………………………………………

Ale nie wykonał ani jednej fotografii /graniczącej płotem z fotografowaną drogą/ bazy transportowej, chociaż tak mniej więcej w trakcie tej kontroli wyglądało to zaprojektowane 7 /słownie: siedem/ miejsc parkingowych przed wejściem do budynku!
. . .
0003
……………………………………………………………………………………………………………………………………….

A teraz już pytania tylko do Wójta Gminy Wieprz, Radnych gminnych i… Komendanta Powiatowego Policji w Wadowicach.

Bo jeżeli się nie mylę, ul. Spacerowa, chociaż będąca drogą gminną,  nie jest własnością Gminy Wieprz?
Nikt nie wie, na jakiej podstawie Gmina Wieprz w ogóle uzurpuje sobie prawo własności do tej ulicy?
I na tej nie swojej ulicy władze gminy udzieliły pozwolenia na budowę zjazdu z bazy transportowej do drogi gminnej?
A w oparciu o jaką podstawę prawną? – pytam.
Bez pytania właścicieli działki, do której prowadzi ów zjazd oraz działek sąsiednich?

No i problem teraz zasadniczy…
Bo ulica wąska, z dopuszczalnym poruszaniem się pojazdów o masie całkowitej nie przekraczającej pięć ton!
. . .
0005
………………………………………………………………………………………………………………………………………

Tylko, że aby wjechać do swojej bazy transportowej – dodajmy, że będącej samowolą budowlaną! – TIR-y spółki DGTank, co najmniej trzydzieści ton masy całkowitej każdy, muszą najpierw wjechać w ul. Spacerową z ograniczeniem tonażu do pięciu ton!
. . .
0008
………………………………………………………………………………………………………………………………………

Ile więc – panie Komendancie – przez co najmniej sześć miesięcy /chociaż baza jest przez spółkę DGTank użytkowana dłużej/ nałożono już mandatów na kierowców spółki DGTank za codzienne łamanie zapisów ustawy o ruchu drogowym?
. . .
0006
………………………………………………………………………………………………………………………………………

Że o zagrożeniu dla innych użytkowników ul. Spacerowej nie wspomnę…

I pytania te zadaję Adresatom wymienionym wyżej…
Ale ci, którzy mnie znają wiedzą, że jeżeli nie otrzymam na nie odpowiedzi zapytam wyżej…
Wojewody, Generalnego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Komendanta Głównego Policji oraz… Premiera, Ministra Spraw Wewnętrznych i Prokuratora Generalnego też…

Bo już po dziurki w nosie mam tego wręcz wszędobylskiego dręczenia ludzi, łamania prawa i działania na szkodę gminy oraz mieszkańców!

Edward „Scorpion” Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT