Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Satyra prawa nadal… ma się dobrze!
Satyra prawa nadal… ma się dobrze! piątek, 28 Czerwiec 2019, godz. 12:47

GK - zmiana 2016Trzy lata minęły, kiedy jeden się „utracił”, a drugi „przykicał”…
I przez te minione trzy lata Prokuraturą Rejonową w Wadowicach „trząsł” Sebastian Kiciński, pseudo prokurator, o którego decyzjach – mówiąc łagodnie – obrażających prawo, można by napisać… trylogię.
GK - zmiana 2019Ale ten czas też już minął, wraz z kolejną zmianą…

Jednak mam poważne wątpliwości, czy poza zmianą osoby na stanowisku wadowickiego prokuratora rejonowego, zmieniło się w tym „organie” cokolwiek więcej?

Skąd one wątpliwości?
Ano – korzystając z osiągnięć techniki – większość korespondencji urzędowej, zwłaszcza tej do Policji i prokuratury, kieruję za pośrednictwem poczty elektronicznej.
Do tego, nie tylko odznaczając w formularzu takiej poczty żądanie potwierdzenia odbioru korespondencji, ale również takie żądanie jednoznacznie artykułując w treści samego maila…

I chylę czoła przed sekretariatem Komendanta Powiatowego Policji w Wadowicach, który zawsze odbiór takiej korespondencji potwierdza, a bywa, że dla pewności nawet dwukrotnie…

Niestety, nie mogę tego powiedzieć o prokuraturze, ani tej za „prokuratora” Sebastiana Kicińskiego, ani tej pod rządami „sześciomiesięcznej” prokurator Marty Łuczyńskiej.

Wszak, jak zdążyliście już pewnie zauważyć, 24 czerwca, a więc w miniony poniedziałek, wysłałem za pośrednictwem poczty elektronicznej wniosek do onej pani Prokurator…
I nie tylko w formularzu samej poczty „odhaczyłem” żądanie potwierdzenia odbioru korespondencji…
Również w jej treści taki wniosek złożyłem i to dwukrotnie…
. . .
E-mail 01
……………………………………………………………………………………………………………

Niestety…

Tak jak za Kicińskiego i za Łuczyńskiej „tyż”… potwierdzenie odbioru poczty elektronicznej do mnie nie dotarło!

Cóż, widać, że za rządów nadprokuratora Ziobry, jego podprokuratorom wydaje się, że… im wolno!

Nie tylko lekceważyć strony!

Jest tylko jeden mały problem…

Problem „sześciomiesięcznej” prokurator Marty Łuczyńskiej!
Bowiem funkcjonuje w obrocie prawnym wyrok, który mówi, że już wydruk ze skrzynki nadawczej potwierdza, iż e-mail został przesłany.
I aby obalić to twierdzenie, adresat musiałby przedstawić dowody przeciwne…

Jednak i tu pojawia się problem…

I znowu problem „sześciomiesięcznej” prokurator Marty Łuczyńskiej!
Bowiem skład orzekający oparł przywołany wyżej wyrok na wynikającej z art. 61. kodeksu cywilnego teorii doręczeń.

A zgodnie z ust. 2. tego przepisu, dla skuteczności złożenia wniosku w postaci elektronicznej miarodajna jest… chwila, w której wniosek ten wprowadzono do środka komunikacji elektronicznej.


Mówiąc wprost – chodzi o to, czy i kiedy e-mail trafił na serwer pocztowy odbiorcy.

A to oznacza, że Ustawodawca nie wiąże żadnych skutków prawnych z brakiem potwierdzenia odbioru korespondencji przez jej adresata.
To zaś potwierdza bądź niechlujstwo w wykonywaniu obowiązków zawodowych przez adresata, bądź jego poczucie własnej bezkarności…

Jak zwał, tak zwał…

Ważne, że już tylko ten fakt dowodzi, iż sama zmiana na tak eksponowanym stanowisku osoby zabawiającej się w prokuratora paradującego w „adwokackiej” todze na inną, wcale nie musi oznaczać zmiany w… paradowaniu.

Czy już nie pisałem, że…
Satyra prawa w mieście nad Skawą ma się… całkiem dobrze?
Jak widać… się ma!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT