Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Satyra władzy, prawa, wiedzy, organów…
Satyra władzy, prawa, wiedzy, organów… środa, 10 Maj 2017, godz. 16:54

00000000000000000000Tylko dwa lata wystarczyło, aby urojony „świat” burmistrza-oszusta zaczął się sypać…
Jak nie wojewoda unieważnia sieć szkół w Wadowicach, pokazując „moc” prawników przy wadowickim korycie, to sypie się podobna prawnicza „moc” przy skardze na opinię środowiskową dla Beskidzkiej Drogi Integracyjnej…
Całość dobija – trzeba powiedzieć to wprost – kolejne ego oszusta przy

zmianie herbu Wadowic, który z zasadami heraldyki ma tyle samo wspólnego, co do/c/htorska wiedza z prawem…

Nie inaczej jest z pomysłem na ponad 13 hektarów samych hipermarketów, które „nie wyrządzą” lokalnym handlowcom i przedsiębiorcom tyle szkody ile miała w ocenie burmistrza-oszusta wyrządzić jedna mała galeria, której znaczna część powierzchni, to lokale dla drobnych handlowców i przedsiębiorców, znacznie poprawiających komfort prowadzonej działalności przy parkingu na 300 samochodów na początek, zaś docelowo na około 600…

000000000000000000000Dlatego konfrontując to wszystko, co ów oszust wraz z wtórującym mu nijakim Boryczką mówili do radnych 20 marca 2015 roku, w tym burmistrz podpierając się dokumentem o znaczeniu prawnym, który sam kazał podległemu sobie magistrackiemu kierownikowi sfałszować, a Boryczko całkowicie fałszywymi tezami z „teczki Tymińskiego” /której zawartości jednak nie pokazał, bo trudno na swoje fałszywe tezy było pokazać zasoby szaletów!/, z tym co zamierza ów burmistrz-oszust zrobić teraz na terenach położonych zaledwie około 6 kilometrów od owej maleńkiej galerii, nie można nie domniemywać, że działania burmistrza-oszusta w Choczni oparte są prawdopodobnie tylko o… podłoże korupcyjne?

Szczególnie, że inwestor od sieci hipermarketów, które mają zalec na 60. procentach 22. hektarów odrolnionej powierzchni, zanim jeszcze mógł cokolwiek wiedzieć o decyzjach burmistrza-oszusta i radnych /zanim w ogóle zaczęto nad tą sprawą procedować/ słał już do Starostwa Powiatowego wnioski o obniżenie klasy tamtych gruntów o charakterze rolnym…

Przypadek?
Czy gwarancja burmistrza-oszusta, że pomysł inwestora zostanie zrealizowany?
Co spowodowałoby, że gdyby te klasy gruntów obniżać już po uchwale radnych, to na inwestorze solidnie zarobiłby… Skarb Państwa!

Dlatego nie tylko naszym prawem ale konstytucyjnym obowiązkiem jest pytać – za ile?
Za ile zaledwie w kilka miesięcy z burmistrza-oszusta zeszła troska o lokalnych handlowców i przedsiębiorców?
Niczym niechciana sperma z pękniętej prezerwatywy!

A jeżeli już jesteśmy przy pytaniu – za ile? – to muszę zapytać też, za ile jedna z osób w ratuszu dostała „pracę”?
Pytanie to istotne, bo widzę wyraźne związki odreagowania burmistrza-oszusta na moją krytykę zarówno cudzymi /pracowniczymi i przyjaciół sponsorów onego pracownika, z drugiego krańca Polski/ rękami jak też rękami…
Czyimi?

Dzisiaj jeszcze tego ujawnić nie mogę, ale zapewniam, że niebawem ujawnię, z pełną listą oszustów, kłamców i „udziałowców” z premedytacją działających z zamiarem kryminogennego tłumienia krytyki oraz wyzwolenia burmistrza-oszusta od… strachu!

Bo już nie pamiętam ile czasu minęło, kiedy upraszałem tego oszusta i to chyba dwukrotnie, aby podniósł rzuconą mu przeze mnie rękawicę i wyjaśnił ze mną swoje działania na szkodę gminy i mieszkańców na drodze sądowej…
Niestety!
Strach spowodował, że czego nie zrobił sam, robią inni, w tym wcześniej zatrudnieni w ratuszu, bądź czerpiący korzyści z przychylności burmistrza-oszusta i jego „całuśnej” prawniczki, która może i zna się na prawie /z naciskiem na: może?/, ale najlepiej opanowaną ma troskę o to, aby nie tylko nie urazić, ale też nie narazić na straty finansowe… sponsorów burmistrza-oszusta!

Czyli kogo?
. . .
0000 - pastisz satyryczny 300 dpi
……………………………………………………………………………………………………

O zdefraudowaniu środków wydanych na projekt tzw. obwodnicy południowej, aby kolejny raz wydatkować gminny budżet na urojony bubel burmistrza-oszusta, któremu prawdopodobnie wydaje się, że tym sposobem raz na zawsze „rozwiąże jego problem” z Beskidzką Drogę Integracyjną, dzisiaj przemilczę, bo w sprawie przede wszystkim powinien wypowiedzieć się Wydział d/s Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Krakowie, po zbadaniu sprawy pod bezpośrednim nadzorem Prokuratora Krajowego…
Szczególnie, że gotowy już projekt, który zabezpieczał interesy mieszkańców osiedla oraz bezpieczeństwo uczestników imprez masowych burmistrz-oszust chce zamienić na urojony w swoim umyśle chory drogowy bubel, który nie tylko te interesy i bezpieczeństwo mieszkańców zniweczy, ale przede wszystkim w żaden sposób nie będzie rozwiązywał problemu komunikacyjnego w tej części miasta…

Niestety, w swoim przerośniętym ego nie widzi tego nie tylko burmistrz-oszust, „prokurator” Kiciński… też!

Dlatego, jak napisałem to wcześniej, do wadowickiego prokuratora już nie piszę, bo to tak, jak… łączenie się z Radiem Erewań!
Wszak nie tylko przepełniona skrzynka mailowa, ale jeszcze „adwokacka” toga uwiera…
Poczekam, aż Prezes Jarosław Kaczyński – zakończy analizę materiału zatytułowanego: „Prokuratura właśnie postawiła mi zarzuty. Witamy w państwie PiS.” i zada sobie podstawowe dla Gminy Wadowice i jej mieszkańców pytanie: jakie to zarzuty po sfałszowaniu dwóch oświadczeń majątkowych postawił wadowicki prokurator?
Dodam, że marne…
Ale przede wszystkim, kiedy odpowie sobie już na pytanie: dlaczego autor tego materiału tak bardzo boi się… państwa PiS?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT