Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Sędzia „sprawiedliwy”… – część II.
Sędzia „sprawiedliwy”… – część II. poniedziałek, 16 kwiecień 2012, godz. 16:21

Nie dalej jak w niedzielę pisałem, że pewne „indywiduo”, którego nazwiska nie warto nigdzie przywoływać, bardzo aktywnie udziela się na „białorusi”…
I pomijam fakt, że w żaden sposób nie odniósł się do tych treści, czym jednoznacznie potwierdził, kimże on jest naprawdę, ale też nie przestał…
Tylko, że teraz, w swoim zacietrzewieniu nawet nie zauważa, że pisząc, iż wszyscy dookoła są „be”, wszyscy, oprócz onego styropianowego „indywiduo”, to wstrętne „komuchy”, między wierszami, łatwo dającymi się odczytać, pisze prawdę o tych, których z takim uporem broni…
No bo o kim to: „… Myślę, że ci, co obrażają i obrzucają błotem, sami dają świadectwo swojej kultury osobistej. Szkoda tylko, że… anonimowo.” ?
Zaznaczam, że cytat dosłowny, dostępny w kopii obok…
Bo mnie, jak nic, wylazło z tego komentarza… „Kocicho”!

No to może kolejna „światła” wypowiedź obrońcy… „… To znaczy, że dla pana nie ma znaczenia, iż co miesiąc wyciekają z naszego budżetu setki milionów złotych (…) Wspaniale!”.
Nie zauważył, że dla internauty, któremu odpisywał, ma znaczenie, że on i jemu podobni podatnicy są bezczelnie, wulgarnie okradani…
On tego złodziejstwa nie tylko nie widzi, ale wręcz broni go z typowo katolicką… zawziętością!
I to nawet, kiedy sam już powiedział tę w pełni potwierdzoną dowodami prawdę, tylko zabrakło mu odwagi, żeby wymienić i napiętnować budżetowych złodziei!
Ale wedle tego „indywiduo”, nie tylko uczciwi wadowiczanie, nawet tacy, co to trzydziestki jeszcze nie przekroczyli, to przesiąknięte do krwi i kości „komuchy”…

Okazuje się, że Stowarzyszenie „Solidarność Walcząca”, to też… „banda komuchów”, z którą onemu „idywiduu” nie po drodze!

Ale trudno ukryć, że jest mu po drodze z… herosowymi płatnikami!

Bo i nie tylko z Filipiakową oraz jej „sierściuchem”, czemu daje wyraz na herosowej „białorusi”, ale też ze Stradomskim, jeszcze burmistrzem Kalwarii Zebrzydowskiej, w którego obronę wdało się nasze „idywiduo” na niszowym kalwaryjskim portalu, z którego bardzo szybko, zaledwie kilka dni po uruchomieniu, zniknął nawet licznik wejść, wcześniej pompatycznie uruchomiony…
Pierwsze rzucił wymiocinami pod adresem inicjatorów referendum, a na koniec napisał prawdę (patrz: obok) o sobie i… swoich wzorcach!
Bo choćbym chciał zaprzeczyć, nie mogę, że to co podkreśliłem na czerwono, to „idywiduo” samo o sobie, a cała reszta o… „Kocichu”, i tych ukrywających się za nickami: „Pan Doktor”, „Martwy Palec”, „Adrian G.”, „Znachor”, „Tornado”, „Lekarz”, „Marian T.”, „obserwator”, „Wacek2” oraz jeszcze paru, których to szmaciarzy nie trudno odczytać na herosowym portalu!

Trudno więc ukryć ciekawość…
Czy to tylko frustracja, po przegranych przez one „indywiduo” wyborach na kalwaryjskiego rajcę, w których wyborcy nie docenili jego styropianowych dokonań?
A może, jak ma to miejsce w innych przypadkach, to tylko sowicie opłacana z gminnych podatków… wdzięczność?
Czy pokuszą się na szczerą odpowiedź?
Przynajmniej na to drugie pytanie…
Burmistrzowie – Filipiakowa i Stradomski!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT