Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Skundlona polityka…
Skundlona polityka… niedziela, 15 Czerwiec 2014, godz. 22:23

Kiedy umrze ktoś o wątpliwej przeszłości, zarówno od strony etycznej jak i moralnej, najczęściej z ust polityków, nawiedzonych pseudo dziennikarzy i przedstawicieli kleru usłyszymy, że… „o zmarłych dobrze, albo wcale”.
A już na pewno, kiedy ten zmarły z kontrowersyjną przeszłością, był dla tychże skuteczną „tarczą” dla zbijania politycznego kapitału oraz… bezkarności!
Wszak i truchło takowego ma dla tych łajdaków równie „magiczną moc”…
Niestety, te same zasady już u tychże samych „złotoustych” nie obowiązują, kiedy ziemski padół opuści osoba kontrowersyjna, ale „inaczej”…
Zwłaszcza niby dziennikarze, a już szczególnie ci z kręgu politycznej prostytucji, ujadają niczym wataha wygłodniałych kundli.

Ot, taka skundlona moralność polityczno-„dziennikarsko”-kapłańska!
Jakże dobitnie potwierdzona faktami po śmierci Wojtyły i Jaruzelskiego…

Pierwszego, m.in. tyrana i obrońcę kościelnych pedofilów, krzywdzących braci Chrystusa najmniejszych i to na światową skalę, nie dającą się nawet oszacować na poziomach regionalnych, wynoszono chwalebnymi peanami pod niebiosa, a docelowo do… świętości, jakże fałszywej, zbrukanej moralnie i ideowo…
Ale jak napisałem wyżej, to truchło było potrzebne jako „tarcza”, tak jak wcześniej schorowany Wojtyłowy grzbiet…

W stosunku do drugiego, równie kontrowersyjnego, chociaż trzeba przyznać, że w przeciwieństwie do pierwszego miał odwagę publicznie przyznać się do popełnionych błędów oraz bronić swoich racji
(„poprzednikowi” zabrakło zarówno pierwszego jak i drugiego), zasada, że „o zmarłych dobrze albo wcale” już nie obowiązuje…
A już w ogóle w kręgach prawicowo-katolskich (nie mylić z katolickimi)…


Pewnie duży wpływ na tak diametralnie różne stanowisko wpływ ma i to, że Generał odchodząc, nie tylko „pokazał” swoim przeciwnikom środkowy palec, ale nawet nie pozwolił się im pocałować w miejsce, na którym najczęściej siedział, bo… kazał się po śmierci spopielić!

Jednak obydwa przykłady wskazują na co najmniej dwa wspólne cele…
Wymieniłem je już wyżej…
Pierwszy to przywołane bicie politycznego kapitału
(politycznej piany) w gronie ciemnej, bezmyślnej masy… wyborczej.
Drugi – to właśnie ta… bezkarność!
I to we wszystkich wymienionych na wstępie kręgach…
O kręgach politycznych i kleszych pisałem wielokrotnie…
A kręgi pseudo dziennikarskie?

 Tym wygodniej, a przede wszystkim bezpieczniej jest bezkarnie opluwać zmarłego niż pisać m.in. o budżetowym złodziejstwie, rządowo-samorządowych mafiach czy polityczno-mafijnych układach pomiędzy lokalnymi samorządami, prokuratorami i sędziami, bo to z reguły, a już zawsze, w przypadku funkcjonowania mafijnego układu, może grozić procesem, do tego najczęściej karnym… Więc „panom dziennikarzom”, zwłaszcza z tych mediów stricte prawicowych bądź skundlonych naszymi podatkami, takie tematy „nie leżą”… Po co „chłoptasie” mają się narażać?

I tylko czekać, kiedy zaczną – bo to też będą mogli robić bezkarnie – „wozić się” po tygodniku „WPROST”…
No bo jak mógł ujawnić treść nagrań demaskujących układy o charakterze wręcz mafijnym i to na najwyższych szczeblach władzy?
Nie napiszę, że polskiej władzy, bo dla mnie od dawna nie jest to władza, a już na pewno nie polska…


Pamiętacie Państwo zapewne bardzo dobrze nagranie z rozmowy, jaką w obecności Komendanta Powiatowego Policji w Wadowicach prowadziłem z szefem jego Wydziału Kryminalnego – Dudkiem?
Tomaszem Dudkiem…

Pamiętacie również – co cała polska może TU posłuchać – jak ów Dudek, Tomasz Dudek, jednoznacznie potwierdził, że umorzenie postępowań – w sprawach, w których dowody na w pełni potwierdzone przestępstwo potwierdzają udział w tym przestępstwie przedstawicieli z kręgów lokalnej władzy – nakazuje szef wadowickiej Prokuratury Rejonowej.

I byłem ogromnie zaskoczony…
Nie tym, że nic złego nie widzi w tym procederze Utrata – tenże szef Prokuratury Rejonowej w Wadowicach!
Ale tym, że takie samo zdanie
– jak ów Utrata – ma szef MSWiA… minister Sienkiewicz!
Dzisiaj już zaskoczenie mnie „odeszło”!
No bo czy Sienkiewicza mogła „ruszyć” ochrona lokalnej mafii samorządowej w Wadowicach, przez jego przecież ludzi z KPP? – kiedy tenże Sienkiewicz sam umoczony by i jest po uszy w knajackim, rynsztokowym gównie na najwyższych szczeblach władzy!

Dzisiaj już wiem, że nie mogła…
Tak samo jak wiem, żeby już nigdy więcej z takimi sprawami nie zwracać się do tych ludzi…
Czy to z MSWiA, czy z Prokuratury Krajowej, czy nawet do „premiera”, ale od razu do stosownych organów unijnych oraz mediów…
Ale do tych mediów, które nie ruszają trucheł, a tylko łajdackie kurewstwo władzy!
Każdej władzy!

Bo to, czym tak naprawdę jest Platforma Obywatelska, my w Wadowicach od dawna wiemy dzięki jej czołowemu lokalnemu wodzowi – Kotarbie!
Tak jakoś dziwnie… nietykalnemu – Stanisławowi Kotarbie!

Temu samemu, który na publicznie zadane mu pytanie (3. minuta nagrania linkowanego powyżej): za ile nie widziałeś, że spod Karmelickiej ukradli podbudowy za ponad milion złotych? – do dnia dzisiejszego nie odpowiedział!
Dlaczego?
Czy to tak trudno się doliczyć, po ile wypadło na łeb z tego… ponad jednego miliona złotych?

No tak, zapomniałem, że „ludzie Platformy” od dawna mają problemy z… liczeniem!
A już szczególnie tego, co publiczne!

Dlatego dzisiaj, dzięki m.in. ministrowi MSWiA – Sienkiewiczowi, prawdy o tym co to Platforma Obywatelska, dowiedział się… cały świat!

I dowiedział się dzięki… dziennikarzom!
A nie skundlonym ze strachu bądź za nasze podatki… pismakom!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT