Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Śladami przeszłości…
Śladami przeszłości… poniedziałek, 9 Kwiecień 2012, godz. 12:17

Najpierw musimy dojechać do Zatora, aby potem skierować się w stronę Chrzanowa… Przed którym, jakieś 8 kilometrów, już z oddali, na okazałej Górze Zamkowej (362 m.n.p.m.), zobaczymy ruiny Lipowca, którego historia sięga średniowiecza. Z zamkowej wieży rozciąga się ku południowi widok na okolice Zatora i Oświęcimia, a przy sprzyjającej pogodzie można też dostrzec nasz Beskid… Pierwszych wzmianek o Lipowcu należy szukać u Jana Długosza, który pisał, że należał on na początku XIII wieku do rycerskiego rodu Gryfitów, który obdarował zamkiem klasztor w Staniątkach. W 1243 roku zamek nabył od sióstr benedyktynek biskup krakowski Jan Prandota. Lipowiec pozostawał własnością biskupstwa do roku 1789. Jednak od samego początku był miejscem kłótni i zbrojnych potyczek o jego własność. Kres tym walkom położyła koronacja Władysława Łokietka. Do dzisiaj z tamtych czasów zachowała się okrągła wieża, której dolne partie pochodzą na pewno z przełomu XIII i XIV wieku, studnia wykuta w litej skale i fragment przedbramia. W późniejsze zmiany w architekturze Lipowca angażowali się kolejni dobrodzieje Kościoła krakowskiego, którzy przez lata dobudowywali skrzydło zachodnie, potem północne, kaplicę, kuchnię oraz wnętrza reprezentacyjne na wznoszonych kolejno kondygnacjach. Odkąd Kazimierz Jagiellończyk oddał biskupom krakowskim władzę sądowniczą nad świeckimi poddanymi, zamek stał się po prostu więzieniem, którego znaczenie znacznie wzrosło w XVI wieku. Bo siedzieli tu również wszyscy skazywani wówczas bez żadnych ulg (jak ma to miejsce dzisiaj) duchowni. Od duchownych bandziorów, których i dzisiaj nie brakuje (m.in. pedofilia), po propagatorów i zwolenników szerzącej się w Polsce reformacji. Jak ogromnym problemem było bezprawie klechów niech świadczy fakt, że za panowania biskupów Jana Konarskiego i Andrzeja Zebrzydowskiego (XVI wiek), trzeba było powiększać więzienne cele oraz dobudować półbaszty na drodze dojazdowej do przedzamcza, żeby zapobiec „odbiciu” przetrzymywanych tam zbirów.
Kilka razy w ciągu wieków zamek trawiony był przez pożary.
Od XIX wieku niszczał do lat ’50 XX wieku, kiedy paskudne „komusze” władze PRL uznały Lipowiec za obiekt zabytkowy i poddały kompleksowym pracom wykopaliskowym i konserwatorskim.
I to nie dzięki krakowskim biskupom, którzy przez wieki zamek rujnowali, ale właśnie dzięki tym paskudnym „peerelowskim komuchom”, możemy dzisiaj obejrzeć to wszystko, co ciężką pracą wielu ludzi, od komunistycznych naukowców począwszy, a na zwykłych murarzach – przodownikach pracy socjalistycznej – skończywszy, z Lipowca dla nas zachowano…
I poznać na miejscu szczegółową historię tej zabytkowej perły naszej polskiej historii…
Zapraszam…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT