Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Śmiać się, czy… płakać? Ze śmiechu!
Śmiać się, czy… płakać? Ze śmiechu! niedziela, 3 Styczeń 2016, godz. 00:12

Śmiać się, czy płakaćNaprawdę, nie wiem…
No bo ktoś, kto od początku swojej kadencji tworzy w tym mieście swoisty zamordyzm, oparty o osobistą zemstę i jawne układy nie tylko własnego kolesiostwa, ale też samorządowo-biznesowe, ma czelność w „Wyborczej” /co dopiero wczoraj, późnym wieczorem i tylko dzięki Mateuszowi K. – vide: obok – przeczytałem/, łżąc przy tym w żywe oczy mówić, że jest tym „błogosławieństwem”, które zamordyzm i układy zlikwidowało w naszej gminie!
Zresztą przeczytajcie sami to łgarstwo – o TUTAJ – którego hasłem-kluczem jest… polityczna zemsta!

I czytajcie nie tylko z uwagą, ale też ze zrozumieniem…
Bo mnie najbardziej rozbawił ten fragment:

„… Uaktywniła się prokuratura, na której czele stoi Jerzy Utrata, mianowany prokuratorem rejonowym za czasów Zbigniewa Ziobry. Wielokrotnie publicznie krytykowałem pracę prokuratury, w mojej ocenie przymykającej oko na licznie nieprawidłowości, do jakich dochodziło w gminie kierowanej przez Ewę Filipiak. No i gdy wreszcie kontrola Regionalnej Izby Obrachunkowej, która dokonała audytu urzędu miejskiego, przyznała mi rację i skierowała przeciwko Ewie Filipiak zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, to ja doczekałem się prokuratorskich zarzutów.

Prokuratura oskarża pana o to, że w oświadczeniu majątkowym ukrył pan pożyczkę na mieszkanie – 100 tys. zł.

– Zarzuca mi, że do oświadczenia nie wpisałem pożyczki. A skąd o tym wie? Bo ją do oświadczenia wpisałem, a rok wcześniej zapłaciłem od niej podatek. Sprawa dotyczy oświadczenia majątkowego sprzed pięciu lat, kiedy byłem jeszcze radnym. Pożyczki początkowo nie wpisałem do oświadczenia, ponieważ pouczono mnie, że mam wpisywać tylko pożyczki bankowe. Sam jednak doszedłem do wniosku, że powinienem to zrobić. Oświadczenie sprostowałem w przewidzianym prawem trybie, i to pomimo tego, że urząd skarbowy nie dopatrzył się w nim nieprawidłowości. Przez pięć lat nikt sprawą się nie interesował, jednak jak tylko zostałem burmistrzem i zacząłem demontować lokalny układ, prokuratura zabrała się za mnie. W mojej ocenie całe to postępowanie to polityczna ustawka, której celem jest oczernienie mnie w oczach mieszkańców, a jak się uda, to i usunięcie z fotela burmistrza.”.

Dlaczego akurat ten?
Nawet nie dlatego, że podobno wielokrotnie krytykował Prokuraturę, ale tylko zza winkla zaglądał, kiedy inni odczytywali pod budynkiem Prokuratury Rejonowej w Wadowicach petycję do Jerzego Utraty, w której podniesiono wszystkie działania chroniące włodarzy!
I nie dlatego, że do dzisiaj ani raz nie potrafił zainteresować się sprawami, które wytaczano piszącym materiały do gazety „Nad SKAWĄ”!

Ale dlatego, że to przecież doktor nauk prawnych dwukrotnie nie wpisał do oświadczenia majątkowego radnego Mateusza K., w treści zrozumiałego wręcz do bólu, rzekomej pożyczki, a tak naprawdę 100.000,- złotych niewiadomego do dzisiaj pochodzenia /mój wielokrotnie ponawiany publicznie wniosek ujawnienia przelewu i umowy notarialnej do dzisiaj pozostaje Zawiadomienie o przestępstwie - do blogabez odpowiedzi ze strony burmistrza/, a nadto, że to nie z powodu uaktywnienia się Prokuratury, ale po złożonym przeze mnie w dniu 27 maja 2015 roku, zawiadomieniu o przestępstwie, ta właśnie Prokuratura z premedytacją zmierzała do przedawnienia karalności czynu, którego dopuścił się radny Mateusz K. w latach 2010-2011.

I mówiłem o tym wyraźnie już w lipcu br., materiałem „Prawo? Czy prokuratorska ochrona lokalnego włodarza?”.

Więc skąd to burmistrzowe łgarstwo?
Podejrzewam, że chyba bardzo chciałby zostać męczennikiem… Prokuratury?
Niestety, męczennikiem Prokuratury nie zostanie!
Bo ta najchętniej nic w sprawie by nie zrobiła!

Czego najlepszym dowodem jest, że wczesnym rankiem w dniu, w którym Utrata składał w sądzie akt oskarżenia, telefonowałem do niego z pytaniem, co ze sprawą się dzieje i…

Nie uwierzycie, ale powiedział, że sprawa jest nadal na biegu oraz stwierdził, abym pytał o jej efekty w… pierwszych dniach nowego roku!
Tak!

Wiedział, że w tym samym dniu akt oskarżenia w sprawie fałszowania przez Mateusza K. oświadczeń majątkowych trafi do sądu, ale do końca zastanawiał się, czy nie da się tego jakoś „skręcić”, aby… uwolnić burmistrza od odpowiedzialności?

I jestem to wstanie udowodnić, bo – zwyczajowo – telefon z „urzędu” nagrał tę moją rozmowę z Utratą!

Więc burmistrz łże niczym bura suka, robi z siebie cierpiętnika PiS, Prokuratury i Sądu, a tak naprawdę, jeżeli w ogóle zostanie skazany, to po własnym złamaniu obowiązków prawnych i to dwukrotnie oraz po… moim zawiadomieniu o popełnionym przezeń przestępstwie!

I nic tego faktu nie zmieni, bowiem dowody są tu… bezlitosne!

Podobnie jak w sprawie materiału „Wniosek o postępowanie wyjaśniające, czy i ewentualnie… za ile?”, którym burmistrza pytałem:
„… za ile?
1. Za ile burmistrzu Klinowski nie widać prac nad całościowym studium urbanistyczno-architektonicznym dla Gminy Wadowice, ale słychać /a nawet poczytać można!/, z jaką determinacją Gminna Komisja Urbanistyczno-Architektoniczna i sam Krzysztof Faber, pracują nad „studium” dla… „Podhalanina”, a w konsekwencji dla prywatnych terenów i prywatnych inwestycji… Bongo Invest!
2. Za ile prywatne tereny „Podhalanina” nie zostały objęte całościowym studium dla Gminy Wadowice, w tym terminowo /opracowanie studium ma potrwać około dwa lata/, tylko są one objęte odrębnymi pracami Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, wyłącznie dla prywatnych terenów należących do Bongo Invest?
3. Kto i też za ile? – zlecił to jedno jedyne opracowanie Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej!
No i nie byłbym Wyroba, gdybym nie zapytał…
4. Po co Mariuszkowi jest pusty plecaczek w każdej kolejnej drodze do… Bongo Invest?
Czy po to, że samo sponsorowanie koncertu muzyki filmowej, to nieco za mało za taką „przysługę”?”

I na które to pytania ich adresat – pomimo prawnego obowiązku – do dzisiaj nie odpowiedział!

Ale znalazł się inny „nadyntelegentny”, który twierdzi, że tym właśnie materiałem Wyroba „… wprost do mojej osoby sugeruje iż uzyskałem korzyść majątkową”.
Stąd pewnie nie tylko „Wyborcza” za jakiś czas napisze, o co i kogo Wyroba pytał, a komu… nie sugerował!
Dlatego nawet nie wątpię, że w tym 2016 roku, czego jak czego, ale rozrywki nam nie zabraknie!

Zwłaszcza, że dopiero teraz, kiedy nic nie sugerowałem, ale „ktoś” te sugestie dostrzega, przyjmuje do siebie i panicznie się ich boi, a nadto twierdzi, że ten mój wniosek, to jego własność intelektualna i ja nie mogę jej wykorzystywać bez zgody „nadyntelegentnego” /rozumiecie coś z tego?/ rodzą się we mnie /bo muszą/ kolejne pytania…
I na pewno je zadam…
Tylko, że nie tutaj, ale po przyjęciu przyrzeczenia od „nadyntelegentnego” i na… sądowej sali!
Bo to będą pytania nie tylko o zgodność działania z obowiązującym prawem…
To będą pytania o zgodność działań z tym prawem osób publicznych z naszego gminnego ratusza!
A… o to nie tylko pytać wolno!
O to wręcz pytać należy!
Bo oni wszyscy utrzymywani są z naszego „gminnego garnuszka”!

Szkoda tylko, że obca jest im wiedza na temat… jawności życia publicznego, a już zwłaszcza tego, które toczy się na podatników rachunek!

I dlatego…
Tak bardzo ich wszystkich kocham!
Włącznie z tym „nadyntelegentnym”, który ze strachu o własny… „zadek” potrafi nawet przeczytać to, czego nigdy nie napisałem!

:)           😀           😛

P.S. I nawet nie będę ukrywał, że to moim celem jest usunięcie… oszusta z fotela burmistrza!

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT