Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » SOR to, czy… satyra oddziału ratunkowego?
SOR to, czy… satyra oddziału ratunkowego? sobota, 24 Sierpień 2019, godz. 00:31

000000001aSzpitalny Oddział Ratunkowy gościł już na łamach mojego bloga.
I za każdym razem – dzięki czemuś, co nie wiedzieć dlaczego niektórzy nazywają lekarzem – wychodzi mi, że to… satyra oddziału ratunkowego!
Powiecie – też SOR!
Ja powiem więcej!
Może byłoby śmieszne, gdyby – co za chwilę wykażę – nie zagrażało… życiu pacjenta.

Ale może najpierw adresaci tego materiału…

Bo kieruję go w imieniu pacjenta na ręce:
– pani Beaty Szafraniec – Dyrektora ZZOZ w Wadowicach.
– pana lek. Jacka Pławeckiego, p.o. z-cy Dyrektora d/s Lecznictwa.
– pana Eugeniusza Kurdasa – Starosty Powiatu Wadowickiego /organu założycielskiego dla ZZOZ Wadowice/.

I już na sam początek – Was, Szanowni Państwo – zapytam: czy mieszkańcy naszego powiatu nie zasługują na rzetelną, fachową pierwszą pomoc, jakiej powinni udzielać im lekarze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego?

Jednocześnie zastrzegam, że bohaterami tego materiału nie będzie grupa lekarzy, ale – jak zresztą zawsze – „bo
/c/hatyr” będzie jeden!

Do tego – co też wykażę – „bo/c/hatyr”, któremu własnego psa nie odważyłbym się oddać na leczenie!

A teraz po kolei, na dodatek krótko i w temacie.


Pacjent z uwagi na dolegliwości, które akurat go dopadły, prosi lekarza pierwszego kontaktu, lekarza rodzinnego, o wizytę domową.

Lekarz przyjeżdża, a że pacjent wysokiego ryzyka kardiologicznego /po trzecim zawale serca/, kieruje tegoż do szpitala z jakże krótkim, a przez to czytelnym rozpoznaniem: „… wymioty, podwójne widzenie”.
. . .
Skierowanie do SOR
……………………………………………………………………………………………………………………..


Krótkim, czytelnym, ale zarazem niepokojącym, szczególnie pod względem neurologicznym.

Ponieważ rozpoznanie wskazuje tylko na wymioty, bez wskazania ich pochodzenia /np. żołądkowego/ oraz zaburzenia widzenia, które może mieć swoje uzasadnienie w schorzeniu neurologicznym u pacjenta, lekarz uzasadnia również przewóz pacjenta do oddziału wewnętrznego transportem sanitarnym, potrzebą – co potwierdza pisemne uzasadnienie zlecenia przewozu – podjęcia pilnego leczenia!
. . .
Zlecenie transportu
……………………………………………………………………………………………………………………..


Pacjent już o godzinie 13:00 trafił do sali przyjęć…

I miałem napisać, że sali przyjęć Szpitalnego Oddziału Ratunkowego…
Ale tę nazwę obrażałby dalszy opis tego, co przeżył – i całe szczęście, że przeżył – pacjent.

Bowiem w niecałe pięć minut, a więc około godziny 13:05, pacjentowi został wkłuty wenflon i pobrana krew do badania…
A więc wręcz błyskawicznie!

Jednak tu i tylko dzięki personelowi nielekarskiemu SOR Wadowice, kończy się wszystko to, co pacjent z tamtego pobytu w SOR dobrze wspomina!


Bowiem dyżurujący satyryk oddziału ratunkowego /w domyśle i tylko w domyśle: lekarz/ zjawił się przy łóżku pacjenta po raz pierwszy dopiero po godzinie… 16:00
/po szesnastej/, a więc ponad trzy godziny od wprowadzenia pacjenta do sali przyjęć.

Nadto tylko po to, aby przeprowadzić… przesłuchanie /chociaż powinien to być wywiad/!

Co zresztą – kiedy pacjent chciał podzielić się z tym czymś swoją wiedzą o stanie swojego zdrowia, zaburzeniach widzenia, które wcześniej go dopadły, aktualnym samopoczuciu i /co bardzo istotne/ zaleceniach kardiologicznych – ów satyr  sam podkreślił twierdząc, że nie będzie słuchał, co mówi pacjent, tylko musi tego pacjenta przesłuchać, jak… policjant /w odczuciu pacjenta: milicjant/.


Nie słuchał nawet, kiedy pacjent informował go o lekach przeciwbólowych, jakie może w indywidualnym leczeniu stosować bez zagrożenia dla swojego życia i wyjął stosowny dokument potwierdzający udział pacjenta w badaniu klinicznym, z prośbą o konsultację zaplanowanego leczenia
/nie wiedział jeszcze wtedy, że satyr nie ma żadnych planów jego leczenia!/ z lekarzem kardiologiem, pod którego stałą opieką pacjent, po przebyciu trzeciego zawału serca /oraz powikłań z nim związanych/, pozostaje.

. . .
badanie kliniczne
……………………………………………………………………………………………………………………..


I tak satyrykowi oddziału ratunkowego wadowickiego szpitala /podejrzewam, że z krakowskiego „desantu”/, ze skierowania wystawionego przez lekarza kierującego udało się rozpoznać…

Co będę cytował?sami sobie przeczytajcie…
. . .
Wypis z SOR str.1
……………………………………………………………………………………………………………………..


…  i nie otwierajcie ust ze zdziwienia, tylko porównajcie z tym wyżej… skierowaniem.

Zresztą, jeszcze lepsza porównawczo jest… epikryza!
. . .
Wypis z SOR str.2
……………………………………………………………………………………………………………………..


I tu już nie odpuszczę, tylko zapytam pp. Beatę Szafraniec – Dyrektora ZZOZ w Wadowicach, lek. Jacka Pławeckiego, p.o. z-cę Dyrektora d/s Lecznictwa oraz Eugeniusza Kurdasa – Starosty Powiatu Wadowickiego
/organu założycielskiego dla ZZOZ Wadowice/, gdzie ów satyryk oddziału ratunkowego wadowickiego szpitala, na którym za bezpieczeństwo pacjentów m.in. i Wy Państwo odpowiadacie, w tym skierowaniu od lekarza rodzinnego odczytał, że…  pacjent został skierowany do SOR przez lekarza POZ z powodu… bólu brzucha pod lewym łukiem żebrowym, w okolicach linii środkowo-obojczykowej i pachowej lewej?


Ważne to pytanie, kiedy kolejne będą… nie mniej!

Szczególnie, że o zagrożenie zdrowia i życia pacjenta będę teraz pytał.

Bo pacjent
– już po tym „milicyjnym przesłuchaniu” – zapytał satyra oddziału ratunkowego, czy może wyjść do toalety, aby – mówiąc językiem literackim – „… skroplić uczucia”.

Ależ owszem… – usłyszał.

Tylko, że zaraz po powrocie z toalety usłyszał też, iż „… ma szybko nasikać do pojemniczka, bo
/jego – przyp. autora/ mocz do badania potrzebny”.

Co?
Jak?
Toć dopiero pytał, czy może, mówił gdzie idzie i… po co?!
A przecież – jak to mówią? – z pustego, to nawet… Salomon nie naleje!
Nieprawdaż?
Więc satyr wymyślił, że będzie lepszy od Salomona…

I „pociśnie”, kiedy zapoda – pacjentowi cztery flaszeczki kroplówki, do której temuż pacjentowi, który uprzedzał satyra /ale on nie słuchał/, jakie środki przeciwbólowe mogą mu zostać zaordynowane – m.in. 80 mg Papaverinum i 100 mg Ketonalu…

. . .
Zastosowane leczenie
……………………………………………………………………………………………………………………..


… których podanie zagrażało zdrowiu i życiu tegoż pacjenta /wystąpiło m.in. realne ryzyko wywołania czwartego zawału mięśnia sercowego u pacjenta!/.


I to byłoby na tyle…

Tego pseudo leczenia! – w wykonaniu satyra oddziału ratunkowego wadowickiego szpitala…

Zamiast tej potrzeby podjęcia pilnego leczenia, o którą wnioskował lekarz kierujący.


No, może poza drwiącym na koniec pytaniem satyra: może coś jeszcze podamy, może ulubioną pyralginkę?


I tak i tylko ta satyra szpitalnego oddziału ratunkowego, trwała do godziny… 20:33!

Ów satyr nie zrobił nic, aby przynajmniej ustalić przyczyny wymiotów czystą wodą, bez żadnych treści żołądkowych i podwójnego widzenia u pacjenta, który dwa dni po opisanych tu wydarzeniach został skierowany przez lekarza neurologa na dwa badania rezonansu magnetycznego oraz USG tętnic szyjnych i kręgowych.

Dlatego pacjent tą drogą wnosi do:

– pani Beaty Szafraniec – Dyrektora ZZOZ w Wadowicach,
– pana lek. Jacka Pławeckiego, p.o. z-cy Dyrektora d/s Lecznictwa,
– pana Eugeniusza Kurdasa – Starosty Powiatu Wadowickiego /organu założycielskiego dla ZZOZ Wadowice/,
o przyjęcie jego opisu wydarzeń na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II w Wadowicach, jako skargi, na działanie pseudo lekarza zachowującego się jak w powyższym opisie.

Ja ze swojej strony, jako autor tego opisu – z uwagi na wszędobylskie RODO – nie mogę publicznie ujawnić nic poza tym co wyżej.

E-mailJednak zapewniam Szanownych Adresatów tej skargi, że mogą
/a nie wiem, czy z urzędu nie powinni?/ skontaktować się z pokrzywdzonym pacjentem /w celu jego wysłuchania i przyjęcia od pacjenta dowodów na postawione przezeń zarzuty/, za pośrednictwem tego bloga – zakładka pod zdjęciem po prawej stronie: wyślij pytanie, wyślij sugestię, bądź pod numerem telefonu podanego w treści korespondencji e-mail, którą przesyłam na adres poczty elektronicznej adresatów: sekretariat@zzozwadowice.pl oraz starosta@powiat.wadowice.pl.

Edward „Skorpion” Wyroba

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT