Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Po wołkowicku » Spadają „gwiazdy”… Klinowskiego!
Spadają „gwiazdy”… Klinowskiego! sobota, 5 Grudzień 2015, godz. 11:35

Tak gasną gwiazdyKiedy wczoraj na „fejsie” przeczytałem o zatrzymaniu Rutkowskiego, nie omieszkałem skomentować, iż „tak gasną „gwiazdy””, dorzucając, że tak „… zgasną wszystkie”.
Jednak wcale nie miałem wtedy na myśli ogólnopolskiej sceny politycznej, ale naszą, lokalną!

Bo okazuje się, że kiedy z każdym dniem co raz bardziej gaśnie „gwiazda” Klinowskiego, w jego „gwiazdozbiorze” budzą się… demony!
„Gwiazdy”, które przez rok błyszczały u boku swojego guru, które sprzedawały mu moje materiały i tak naprawdę w celu osiągnięcia własnych intratnych finansowo korzyści, nagle dzisiaj u Wyroby szukają „nici” porozumienia, ramienia, na którym mogłyby się „wypłakać”, „spowiednika”…
Numer telefonu Wyroby, to dzisiaj wręcz pierwsza pozycja w „ulubionych” ich iphona…
Potem SMS z propozycją spotkania się…

Ale podczas 40. minutowej rozmowy telefonicznej żadnych konkretów, które dałyby mi odpowiedź, jakie to proponowane przez „gwiazdę” spotkanie miałoby odnieść skutek?
A, przepraszam…
„… Spotkajmy się za pół godziny, postawię ci flaszkę” – padła propozycja…
Idiotyczna z dwóch powodów!
Od kilkunastu już lat nie piję i… nie jestem do kupienia kopertą!
Jak np. lekarka z Olkusza, czy równie „kopertowy” z Olkusza – nazwijmy go… „łącznik”!

Ale są „gwiazdy”, którym wydaje się, że flaszka czy koperta wszystko załatwią…
Nie potrafią nawet zrozumieć, że tym samym dają dowody również na to, iż właśnie koperta była głównym atrybutem prawa do ich „gwiezdnego” blasku!
Ale wróćmy do konkretów…

Kiedy w miniony czwartek propozycję spotkania „… za pół godziny”, przedstawioną mi przez „gwiazdę” z „gwiazdozbioru” Klinowskiego odrzuciłem, deklarując jednocześnie chęć, ale szczerej rozmowy, bez kłamstw, którymi w czasie tej rozmowy „gwiazda” mnie „faszerowała”, w poniedziałek bądź wtorek, „gwiazda” wpadła w szał…
Potawiła pod moim adresem zarzuty wynajmowania przeze mnie młodych ludzi, aby „gwiazdę” nękali, co nie tylko nie leży w mojej naturze, ale jeszcze do tego z powodów… sięgających lat minionych, byłoby niemożliwe nawet wtedy, gdybym tak… chciał!

Nie mniej ciekawie „gwiazda” zareagowała na postawiony z mojej strony zarzut interesownego „gwiazdorzenia” u boku Klinowskiego…
Zacytuję z pamięci:
– No coś ty Edek, ja z Klinowskim nie mam nic wspólnego, niech go zabiją, niech go zamknął jak zapierdolił, co mnie to obchodzi! – słyszę.
Myślałem, że jebnę o glebę…
Ale to nie jedyny „kąsek” z tej rozmowy…
Tylko, że kolejne zostawię sobie na inny materiał…

Bo po tych 40. minutach rozmowę finalizujemy propozycją, iż „gwiazda” zatelefonuje w poniedziałek i zaproponuje czas oraz miejsce spotkania, zaś z mojej strony pada warunek: rozmowa będzie szczera, bez kłamstw przewijających się z ust „gwiazdy” przez minione 40 minut, bowiem w przeciwnym wypadku opuszczę miejsce spotkania…
I na tym pozostają uzgodnienia z czwartku…

Ale już w piątek, „gwiazda” przekonana o swojej bezkarności, bryluje srebrną skodą kombi w różnych środowiskach, szuka swoich zwolenników i przed nimi… obrzuca Wyrobę „błotem” pomówień!
Prawdopodobnie liczy, że wymusi na Wyrobie – nie zainteresowanym ani flaszką ani kopertą – swoje warunki…

Zapomniała „gwiazda” jednak, że kłamstwo ma krótkie nóżki, dużo krótsze od tych niezbyt kuszących swoim wyglądem nóg samej „gwiazdy”!
I to na tyle krótkie, że kolejne informacje o przemieszczaniu się srebrnej skody Wyroba wręcz „monitoruje” minuta po minucie…

Skutek: „gwiazda” z jednego zdania wypowiedzianego przez Wyrobę dowiaduje się, że… ma zagwarantowany proces karny z art. 212. kk oraz proces cywilny o pomówienie!

I znowu kabaret!
Zaraz po tej przekazanej przeze mnie „gwieździe” gwarancji, srebrna skoda kombi pędzi pod Komendę Powiatową Policji, gdzie „gwiazda” wpada i napierdala bez zastanowienia, że jest gnębiona, prześladowana nękana i… pomawiana o to, iż sama… pomawia Wyrobę!

„Gwiazda” zapomniała, że z racji wykonywanego zawodu i pełnionej funkcji jest osobą publiczną, a jej działalność „gwiazdorska” na szkodę dobra publicznego podlega konstytucyjnym prawom kontroli i oceny społecznej!

Bo to, co „gwiazda” robi ze swoim prywatnym życiem, nawet chociaż CBAznam je wręcz z intymnymi szczegółami, nic mnie nie obchodzi…
Interesuje mnie tylko „gwiazdorzenie” onej „gwiazdy” z „gwiazdozbioru” Klinowskiego, w sferze publicznej, do tego zwłaszcza to połączone z działaniami „gwiazdy” na szkodę gminy, jej mieszkańców oraz innych podmiotów i osób…
Niepełnosprawnych również!

Dlatego nie pozwolę nie tylko na pomawianie mnie o rzeczy, których nie byłem „udziałowcem”…
Nie pozwolę „gwieździe”, której wydaje się, że koperta wszystko może, również na wchodzenie z jej gumowcami w moje życie prywatne!

Dlatego, kto kogo nęka, obrzuca błotem i próbuje korumpować, wyjaśnię „gwieździe” do bólu!
I jej fałszywym świadkom też!

Bo nawet nie wiedzą, jak ja to… kocham!

Tak więc do miłego…
Ty upadający z firmamentu „gwiazdeczek” Klinowskiego… „aniele”!
Bo jak powiedziałem ci to „gwiazdeczko”, kocham takie… „gwiezdne” potwory…
I nawet nie jesteś wstanie stwierdzić, że tego nie wiesz już od co najmniej… piętnastu lat!

A, byłbym zapomniał…
Twoje wmawianie mi, abym uległ, bo przecież możesz mi się kiedyś w życiu przydać, jest naprawdę… błędne!
Zwłaszcza, że nawet nie wątpię, iż wówczas twoje myśli biegły do… koperty!
Ale tych akurat właśnie wczoraj kupiłem sobie… całą setkę.

Pozdrawia więc – pasjonat „gwiazdozbioru” Klinowskiego.

😛

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT