Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » „Sprzątanie”… śmiechu warte!
„Sprzątanie”… śmiechu warte! niedziela, 28 Październik 2012, godz. 21:16

Wszyscy piszą o „śmieciowej akcji” radnego Mateusza Klinowskiego, więc doszedłem do wniosku, że i mnie parę słów wypada skreślić… Szczególnie, że w ocenie samego organizatora „czyszczenie miejsc rekreacyjnych” miało „uderzyć” w „papieską” burmistrz…
I tak jak nie jestem zwolennikiem tej pani, a zwłaszcza jej złodziejstwa na gminnym budżecie, tak uważam, że „czyn społeczny” radnego Klinowskiego… przyniósł skutek!

Tyle, że wręcz odwrotny!

Bo pokazał tylko, jakie niechlujne mamy… społeczeństwo!

Przecież z fotografii ochoczo udostępnionych przez wszelkie możliwe portale
(telewizja podobno też była?), trudno zaprzeczyć, że radny Klinowski zebrał śmieci, które – by zaoszczędzić – ktoś inny wyrzucił w okolice Skawy, Choczenki, do lasu, zamiast wywieźć na śmietnisko i zapłacić…
Wszak nawet trudno zaprzeczyć, że na… opony, części po starych telewizorach, lodówkach, czy inne tzw. wielkogabarytowe „nieużytki”, nie są kosze na śmieci, których brak radny zarzuca „papieskiej” burmistrz, sam przy takim koszu zebrane przez siebie śmieci pozostawiając!

Zresztą, nie można też zaprzeczyć, że Straż Miejska i Policja również regularnie się organizują, aby wykryć „budowniczych” nielegalnych wysypisk… I ma to przecież związek z oczyszczaniem miasta oraz troską o zmniejszenie do minimum ilości tych niechlujnych i „oszczędnych” mieszkańców…

Tych, za których niechlujstwo i „oszczędności” płacimy wszyscy… I nie tylko żywą gotówką z gminnego budżetu, ale przede wszystkim degradacją środowiska, w którym przyjdzie żyć m.in. mojej wnuczce!

Nie przeczę, że kiedy tu publikowanym materiałem
 pokazałem śmieci nad Skawą z „wizytówką” i czekałem, że ktoś po tę „wizytówkę” z ratusza przyjdzie – nie przyszedł nikt…

Ale nie przyszedł też… radny Klinowski, tak dzisiaj podobno zainteresowany śmieciami!
Nie przyszedł też, kiedy pisałem o ściekach odprowadzanych do Skawy, tyle, że nie przez… „papieskiego” burmistrza!


Dlatego uważam całą „akcję” radnego Klinowskiego za chybioną
(no chyba, że miała ona na celu „osiągnięcie” przez pana Radnego etatu u prezesa… Wojtyłki?)!

Wszak…

Jeżeli trzeba coś w tym mieście oczyszczać, to sam „papieski” ratusz, z ludzi okradających z premedytacją – a w poczuciu bezkarności już wręcz jawnie – gminny budżet i jeszcze próbujących straszyć ujawniających te złodziejstwa procesami (na które – przynajmniej ja – z niecierpliwością czekam!)
Taki cel miało zgromadzenie
 zorganizowane 13 września br., przez RACJĘ Polskiej Lewicy oraz Ruch Palikota, pod wadowicką Prokuraturą Rejonową…

Niestety, tam radnego Klinowskiego z nami nie było…

Nie było mu „po drodze” z tymi, którzy zmierzają do rzeczywistego oczyszczania Gminy Wadowice… Z budżetowych złodziei, pospolitych nierobów (biorących swoje comiesięczne pensum za rzeczywiste nicnierobienie) i osób nadużywających zajmowanych w „papieskim” ratuszu stanowisk dla własnej prywaty oraz tych, co chronią sprawców w… „majestacie prawa”!

Ale uczciwie przyznam, że bodaj na cztery dni przed tamtym zgromadzeniem doskonale wyartykułował mojej skromnej osobie, dlaczego nie będzie go z nami…
Bo organizatorem była RACJA Polskiej Lewicy, a nie… IWW!
Czyli… żaden „splendor” nie „spadłby” na radnego Klinowskiego.
A bez tego pan Radny do niczego swojego paluszka nie przyłoży (zresztą nie on jeden)

I właśnie dzięki temu wyjaśnieniu, które uzupełnił twierdzeniem, że „… Wyroba źle się kojarzy!”, miałem okazję przekonać się na własnej skórze, że tu gdzie zaczyna się oddolna inicjatywa kogoś innego, a nie „dmącego” w tubę samego radnego Klinowskiego
(pod jego „jednoosobowym sztandarem” IWW), kończy się tak propagowana przez pana Radnego „wspólna sprawa”…

A wraz z nią dobro gminy oraz jej mieszkańców!

 I niczym bumerang wraca ich… „wspólny dom”!

Zastanawiam się tylko, dlaczego przedstawicielami Ruchu Palikota wzgardził 13 września, ale bez żadnych oporów „wchodzi im”… przy innych okazjach?
Zastanawiam się, bo teraz już tylko bawią mnie… kłamstwo i obłuda!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT