Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Stanu „chorobowego” ciąg dalszy…
Stanu „chorobowego” ciąg dalszy… wtorek, 26 Sierpień 2014, godz. 17:42

Ponieważ poprzedni materiał pisałem po telefonicznej informacji jednego z Czytelników mojego bloga, który wprost zapytał odkąd jestem doradcą starosty Jacka Jończyka? – przeoczyłem wcześniejszy i też anonimowy materiał ze strony IWW, którym autor popada w euforię przypisując radnemu Klinowskiemu zasługi w uzyskaniu do budżetu Gminy Wadowice kwoty 109. tysięcy złotych…

Zajrzałem więc „do źródeł” i nie mam wątpliwości, że kwoty te uzyskał nie radny Klinowski, ale – co prawda niezbyt fortunnie jest mi to stwierdzić, jednak trzeba oddać prawdę – sama Filipiakowa… Aneksując wcześniejsze umowy z dzierżawcą działki, zresztą aneksami opublikowanymi w tymże materiale!
Co prawda chluby Filipiakowej cała ta sprawa nie przynosi, ale dowody pokazane na stronie IWW są jasne i czytelne…
Tak jak jasny i czytelny jest przekaz „zasług” radnego Klinowskiego…
Zresztą nie tylko ten…

Kiedy osobiście ujawniłem przestępstwo przy remoncie II etapu budowy ulicy Karmelickiej, ratując dla budżetu Gminy Wadowice (bez aneksów Filipiakowej) ponad jeden milion złotych, radny Klinowski – pomimo moich starań – nie wsparł mnie w całej tej sprawie.

Dopiero kiedy akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Krakowie, poczuł „wenę” i dążył do przejęcia nie tylko mojej inicjatywy, ale całej sprawy, jako… tzw. „czynnik społeczny”. Niestety, Sąd na ten podstęp nie dał się nabrać, co radny Klinowski przyjął z ogromnym oburzeniem…
I gdyby nie tamta decyzja Sądu Okręgowego, dzisiaj czytalibyśmy na tzw. stronie IWW, jak to radny Klinowski uratował dla gminy… ponad milion złotych!

Niestety… Nie wyszło…
I dzisiaj ten ponad jeden milion złotych, to nie radny Klinowski, ale… kiedyś w uczciwość i rzetelność radnego Klinowskiego wierzący Wyroba!

Zresztą spraw, pod które „podpinał” się pan radny było znacznie więcej…
Ot, choćby znana wszystkim sprawa willi w Kleczy, którą Filipiakowa zakupiła dla swojej koleżanki z Miejskiej Komisji Wyborczej za nasze podatki!
A więc sprawa, o której sam pisałem już od 2000 roku…
Ale, jak
– „przysysając” się do sprawy – zarzucał mi radny Klinowski… bez efektu.

No cóż, bez efektu, bowiem trudno było go oczekiwać, kiedy cała kryminogenna działalność Filipiakowej i jej watahy pozostawała i nadal pozostaje pod ochroną… prokuratorów oraz sędziów.
Bo jak widać, nic się w tej materii nie zmieniło, czego najlepszym dowodem są obecne „sukcesy” działań radnego Klinowskiego np. w sprawie tamtej „willi”, czy wniosków złożonych przez niego m.in. do… CBA, tylko, że zakończonych… „utraceniem” w gmachu wadowickiej prokuratury!


Łatwiej jest jednak stawiać innym jakże „cenny” wizerunkowo zarzut braku efektywności, a samemu o własnej bezsilności wstydliwie milczeć!

Nie inaczej było w sprawach ważnych społecznie, do których radny Klinowski – pomimo wcześniej dawanych gwarancji, iż będzie interweniował – nie przyłożył jednak swojej ręki, kiedy okazywało się, że sprawa jest z… Filipiakową w tle.
 

Tak było np. z mostem, który przetrwał powódź w 2001 roku, ale zawalił się kilka lat później i to zaledwie dwa lata po zabronionej prawem ingerencji w międzywale rzeki, w której to sprawie pełną wiedzą dysponowała Filipiakowa, niestety, bez nakazanej prawem reakcji…
Czy więc należy ubolewać nad budowaniem własnego autorytetu cudzym kosztem…

Ale nie możemy się dziwić radnemu Klinowskiemu, który własne „zasługi” może tak naprawdę zamknąć jedynie w kłamstwie, bufonadzie i w nic nie wnoszących do jakiejkolwiek sprawy pyskówkach?

 

Edward Wyroba

 

Foto: pastisz, strona internetowa IWW.

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT