Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Starostwo gra naszym zdrowiem i życiem…
Starostwo gra naszym zdrowiem i życiem… piątek, 18 Marzec 2016, godz. 20:20

00000Aby zacząć informację o proteście Ratowników Medycznych w Wadowicach wypada rozpocząć od dziwnego zachowania Starosty Wadowickiego – Bartosza Kalińskiego, który chociaż od około sześciu miesięcy choruje /i tu współczuję/, ma czas na spotkania z wojewodą, z dziennikarzami, aby podzielić się swoimi odczuciami o chorobie, która go dotknęła, ale okazuje się być obłożnie chory, kiedy jako organ założycielski dla ZZOZ ma spotkać się z ludźmi, od których uzależnione jest zdrowie i życie mieszkańców powiatu…
Z chwilą dotarcia grupy protestującej pod siedzibę Starostwa Powiatowego, ucieka też przed przybyłymi wicestarosta Górecki, a na rozmowy z ratownikami wysyłają… sekretarza starostwa – Beatę Geisler.

I z całym szacunkiem dla pani Sekretarz, ale na sam początek opowiadała Pani bajki, a potem, łamiąc zasadę jawności życia publicznego wyprosiła Pani ze spotkania dziennikarzy, aby nie upublicznili oni faktu łamania prawa przez dyrektora ZZOZ, co dostatecznie potwierdziły te reżyserowane przez Panią… rozmowy w „… cztery oczy”!
Czy dlatego w „cztery oczy”, aby pani sekretarz Beata Geisler mogła uznać liczne, przywołane na tym spotkaniu kryminogenne przykłady działania dyrektora, tylko za „… absurdy”?

Jednak aby przejść do konkretów należy przypomnieć, że to do obowiązków organu założycielskiego, a więc w tym przypadku do Starosty Powiatowego, należy kontrola pracy dyrekcji placówki, a przede wszystkim nieprawidłowości, które – jak oświadczył wicestarosta Górecki, pozostają nie rozwiązane od roku…
Bo zapomniałem dodać, że po rozpoczęciu rozmów pani Sekretarz z ratownikami wicestarosta Górecki wrócił „ze spaceru”… Miał jednak pecha, bo został zauważony przez wyproszonych przez panią Sekretarz na korytarz dziennikarzy…
Nie miał więc już innego wyjścia, jak tylko skonfrontować się z przybyłą do starostwa grupą pracowniczą, która chyba jako jedyna od 10. lat nie dostała podwyżki wynagrodzenia, w Wadowicach o około 1.000,- złotych niższego od wynagrodzeń ratowników medycznych z ościennych placówek medycznych…

I nie zmieni tego faktu informacja upubliczniona na tym spotkaniu, z której wynika, że tylko w ubiegłym roku Starostwo wpompowało dyrektorowi Budce w wadowicki ZZOZ aż 21 milionów złotych, ale mimo to zadłużenie placówki sięga… 2,9 miliona złotych!
Jednak to niczym pryszcz na d**** dyrektora, przy dodatkowej kwocie 7. milionów złotych
/słownie złotych: siedem milionów/ tzw. zobowiązań wymagalnych!

Więc po co to wszystko?
Na co idą przecież nasze, a nie panów Kalińskiego i Góreckiego, czy pani Geisler pieniądze?
Na ochronę naszego zdrowia, która winna opierać się m.in. na godnym wynagrodzeniu ratowników medycznych i pielęgniarek, czy na budowanie w powiecie przyjaznego układu PiS-PSL?

Chciałbym również wiedzieć, dlaczego organ założycielski wadowickiego ZZOZ do dzisiaj nie raczył zauważyć, iż m.in. ratowników medycznych, dla których pracodawcą jest Dyrektor wadowickiego ZZOZ, od kilku lat okrada się z dodatków finansowych, należnych im z mocy ustawy?
Bowiem taki czyn niezaprzeczalnie posiada już znamiona przestępstwa, o którym to właśnie organ założycielski, a więc Starosta Powiatowy – panie wicestarosto Górecki, a nie dziennikarze – na mocy ustawy i prawnego obowiązku, wynikającego z art. 304. kpk, powinien zawiadomić prokuraturę!

Nadto nie może pozostać w tej sprawie obojętnym, że kiedy ta grupa pracownicza upomniała się o te należne jej z mocy prawa, a mimo wszystko przez lata niewypłacane świadczenia, dyrektor ZZOZ postanowił przystąpić do rzekomej „… renegocjacji” umów pracowniczych, ale tylko poprzez… znaczną obniżkę dotychczasowego wynagrodzenia ratowników medycznych.
I to pod rygorem zwolnienia ich z pracy, jeżeli „… renegocjacje” założone przez dyrektora nie osiągną celu, jaki jaśnie pan Budka sobie zaplanował…

Nadto szef powiatowego PSL a zarazem szef ZZOZ – Józef Budka twierdzi, że wszystko co robi spowodowane jest to trudną sytuacją finansową ZZOZ, której nie ukrywali nawet przedstawiciele organu założycielskiego, reprezentujący Starostę Bartosza Kalińskiego podczas dzisiejszego spotkania, całkowicie jednak lekceważąc fakt, że ta sama „trudna sytuacja finansowa ZZOZ” nie stanowi dla dyrektora Budki przeszkody przy podwyższaniu wynagrodzenia innym grupom pracowniczym!

I w takiej sytuacji pani Sekretarz odsyła ratowników medycznych do sądu, zamiast w ramach prawnych obowiązków rozwiązać problem na poziomie organu założycielskiego…
Chyba tylko po to, aby kosztami sądowymi nadal generować straty ZZOZ?
Bo, że prawo będzie w tym sporze po stronie ratowników medycznych, nie możemy mieć żadnych wątpliwości!

Co więc dalej?
Znając dotychczasową i trwającą już od roku postawę Dyrektora ZZOZ, na pewno do 07 kwietnia, bo taki termin podał wicestarosta Górecki, nie dojdzie do porozumienia, a spór jeszcze się zaostrzy…
Tylko, czy ktoś zdaje sobie sprawę, że największe straty obok ratowników medycznych poniesiemy my – mieszkańcy powiatu wadowickiego?

Na koniec już, abstrahując od opisanych wyżej faktów, chcę wskazać na paradoks całej sprawy…
Bowiem paradoksem jest, że coraz więcej obowiązków lekarskich w zespołach ratowniczych ceduje się na ratowników medycznych, ale wynagrodzenia chce się obniżać ratownikom, a lekarzom… podnosić!
Więc można byłoby wybuchnąć śmiechem, gdyby nie fakt, że stawką w tej grze jest ludzkie zdrowie i życie…
Nasze zdrowie i życie!

Dlatego Starosto Powiatowy – Bartoszu Kaliński – wnoszę o:
1. Odsłuchanie nagrania, zwłaszcza z tej utajnionej części spotkania, rejestrowanego przez magnetofon Starostwa Powiatowego tak jak i mój /co widać na załączonych fotografiach/
2. Po odsłuchaniu treści, które przywołuję wyżej, podjęcie kroków prawnych, określonych art. 222 kpa oraz art. 304 kpk /i bez mieszania do tych spraw ratowników, bowiem wiedza, która podczas spotkania została ujawniona, doskonale znana jest zarówno Zarządowi Powiatu jak również Radzie Społecznej ZZOZ/
3. Poinformowanie wnioskodawcy zarówno o tych podjętych krokach prawnych, jak i konsekwencjach dyscyplinarnych poniesionych przez sprawcę czynów kryminogennych, nie tylko dostatecznie ujawnionego, ale też określonego osobowo w trakcie tej utajnionej przez panią Sekretarz części rozmów.

000010000200003000040000500006DSC_6505DSC_6525DSC_6615DSC_6678DSC_6685DSC_6711DSC_6719DSC_6741DSC_6755DSC_6781DSC_6801DSC_6807DSC_6821DSC_6836DSC_6851DSC_6870DSC_6913DSC_6947DSC_6963DSC_6966DSC_6986DSC_6998DSC_7009DSC_7012DSC_7014DSC_7017DSC_7029DSC_7030DSC_7032DSC_7034DSC_7037DSC_7038DSC_7056DSC_7063DSC_7083DSC_7096

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT