Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Za "miedzą" » Stradomski, jeszcze burmistrz, rzucił… organem!
Stradomski, jeszcze burmistrz, rzucił… organem! poniedziałek, 6 Luty 2012, godz. 10:55

Na kalwaryjskim rynku, za pieniądze podatników ukazał się organ Stradomskiego, noszący tytuł „Informacje z Urzędu Miasta”, gdzie na stronie 3 i 4 Stradomski rozmawia z „… Burmistrzem”!

Czego ja się z tego monologu, przy pobieżnej lekturze, dowiedziałem…
Ano, po pierwszym pytaniu, że… nie zaciągnął pożyczki, że płynnie spłaca wcześniejsze i… podniósł dochody!
Niestety, nie ujawnił… komu?
Po zadanym sobie drugim pytaniu, tym razem o realizację własnego programu wyborczego, powtórzył w zasadzie co wyżej?
Na temat realizacji tego, co przed wyborami obiecywał, nawet się nie zająknął? No ale co miał powiedzieć? Że nic z niego jeszcze nie zrealizował?
I nawet dobrze, bo nie musząc wymyślać nowych bajek, właśnie jeździ po sołectwach i powiela tamte…
A, chyba jeszcze się poskarżył, że wyborcy go nie lubią, bo trzecie pytanie jest o to, co proponują jego „… przeciwnicy”?
No i tu, chociaż nic nie powiedział czego Kalwarianie by nie wiedzieli, ale się rozkręcił… I powtórzył wszystkie wcześniej rzucane na inicjatorów referendum kalumnie o kłamstwach, destrukcji, kosztach…
Potem zadał sobie kolejne pytanie – czy po roku sprawowania władzy jest przygotowany na odparcie – i jak to ładnie ujął „… nowej fali agresji”?
I nagle, chociaż wcześniej nic o realizacji swojego programu nie powiedział, kiedy sam sobie takie pytanie wrzucił, zapewnia o dobrej pracy (pewnie z ostrożności) tylko „… Urzędu” oraz o terminowym wykonywaniu zadań… A dalej już żadnych konkretów, tylko… lament i oskarżanie poprzednika!
Żenada!
Ale szybko otarł łzy i wrzucił sobie kolejne pytanie – o powody złożenia w sądzie aktu oskarżenia przeciwko inicjatorom referendum…
No i tu poszedł na całość wywodząc: „… to moje prawo do obrony”, by w dalszej części odpowiedzi rzucić kilka niczym niepodpartych zarzutów przeciwko wyborcom, niezgadzającym się z działaniami kalwaryjskiego burmistrza…
Ale szybko się zorientował, bo zaraz sam siebie zapytał, o… dowody przesłane do sądu, na zarzuty postawione mieszkańcom w akcie oskarżenia…
No i znowu walnął sobie w „kolano”, kiedy na sam początek rzucił, że „… zapewne nie wszystkie, ale tyle, ile zdążyłem zebrać w tym krótkim czasie”.
A kto go gonił, że nie zdążył?

Jednak mimo wszystko doliczył się kilkadziesiąt stron dokumentów, takich jak uchwały budżetowe Rady Miejskiej, pisma i opinie Regionalnej Izby Obrachunkowej, pisma do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przy RIO, protokoły kontroli – audytów i różnych umów…, które – jak zapewnił – są powszechnie dostępne np. w Biuletynie Informacji Publicznej, na stronie Urzędu Miejskiego!
Potem wrzucił pytania o zatrudnienie nowych pracowników i ich „sukcesy”, ale chociaż odpowiedział sobie bardzo dużo, nie przyznał się do zatrudnienia kolesiów kalwaryjsko-wadowickiej kliki, m.in. Nowaka, Płasczycy i… Cimerowej!
Dlaczego? Wstyd? Czy strach przed oceną wyborców?
W następnym zapytał o jeden z zarzutów postawionych mu przedstawicielkę wyborców…
W odpowiedzi, pewnie tak od niechcenia podkreślił, że „… ta Pani widocznie lubi mówić różne dziwne rzeczy”, aby potem wywodzić, że skierował do Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej wniosek o zbadanie „… tych spraw”, po czym odczytał z protokołu onej Komisji wniosek, który już na tym blogu cytowałem…
Nie tylko niezgodny ze stanem faktycznym, ale także ze stanem prawnym… Bo chociaż Komisja stwierdziła całkiem coś innego, materiał dowodowy potwierdza, że Stradomski, jeszcze burmistrz, ani nie miał kompetencji do wydania zgody na wycinkę drzew przy remizie, ani nie pozwalało mu na to prawo!
Prawo brutalne w treści, ale… prawo!

Więc w tym miejscu uznałem, że dalsza analiza tego „ślinotoku” jest bezsensowna, bo… dotychczasowa rodzi pytanie: czy Stradomski skierował do Komisji Rewizyjnej wniosek o zbadanie „… tych spraw”, czy tylko wydał radnym z tej Komisji polecenie służbowe, sporządzenia opinii o jego kompetencjach i zgodności z prawem, dla potwierdzonego dowodami bezprawia burmistrza?

I to jest podstawowe pytanie, na które będzie musiała odpowiedzieć w prowadzonym postępowaniu nie tylko Prokuratura, ale także Sąd, rozpoznający akt oskarżenia Stradomskiego, złożony przeciwko wyborcom!

Ale to nie koniec…
Zwrócił moją uwagę sam… „organ” Stradomskiego!
Bo to nie tylko za podatników pieniądze, ale też „informator”… urzędowy!
Więc?
Dlaczego nie opatrzony datą jego wydania oraz jakimkolwiek numerem, że numer rejestracji urzędowego czasopisma pominę?
Co trzeba było… ukryć?
Wszak z pobieżnie przejrzanej na ośmiu stronach treści mogę domniemywać, że wydany już w lutym…
Dlaczego więc burmistrz nie zapytał siebie, w tym swoim wywiadzie, o konsekwencje 11. zarzutów postawionych mu w 10. numerze druku ulotnego „Katakumby kalwaryjskie”, z 26 stycznia? Tych samych 11. zarzutów, o które skarży do sądu wyborców swoim prywatnym aktem oskarżenia, bo… „… to moje prawo do obrony”!?
Ciekawe! Prawda?
Czy to niekonsekwencja?
Czy tylko strach?
Przed rzucającym okiem na działania Stradomskiego… „Patrzącym Psem”!
Więc Drodzy Kalwarianie, u mnie też możecie przeczytać zarzuty, opublikowane na łamach „Katakumb…”

Informuje, że z pełną świadomością konsekwencji podpisuję się pod tym tekstem i będę go rozpowszechniał wśród mieszkańców Gminy. Odczytam go także w punkcie „wolne wnioski i interpelacje mieszkańców” na najbliższej Sesji Rady Miasta, jeśli nie napotkam niespodziewanych utrudnień.
1 .Zwiększające się zadłużenie Miasta i Gminy Kalwaria Zebrzydowska do Kwoty 10.672.000 zł czyli deficyt jest większy o przeszło 263.000 zł niż rok wcześniej. Ponadto, działania spowodowane nieuzasadnionym powiększaniem administracji oraz stanu osobowego liczby doradców, a także realizowaniem umów zleceń grożą zapaścią budżetu Gminy. Koszty administracji publicznej wzrosty w 2011 roku do 5.000.517 zł, czyli więcej o 466.000 zł niż w roku poprzednim.
2. Mało klarowna strategia rozwoju Miasta i Gminy Kalwaria Zebrzydowska oraz praktycznie nieracjonalne planowanie inwestycji kosztem mieszkańców np zadaszenie placu targowego za kwotę 1.000.000 zł.
3. Brak jawności w zakresie wydatkowania finansów publicznych na różnego rodzaju umowy i etaty w oparciu o ustawę o dostępie do informacji publicznej.
4. Nieodpowiedzialny nadzór nad podległymi jednostkami i agendami przy ustalaniu planów finansowo-rzeczowych, jak i przeprowadzaniem konkursów na stanowiska kierownicze.
5. Nieskuteczne realizowanie polityki w zakresie ochrony środowiska (czyste powietrze, kanalizacja). Obecnie brak środków pieniężnych, a przede wszystkim klarownej koncepcji wskazuje na to, że tylko część Gminy Kalwaria Zebrzydowska zostanie skanalizowana, a pozostali mieszkańcy zmuszeni będą do wykonywania właściwych przyłączy na własny koszt.
6. Brak skutecznej strategii rozwoju sportu oraz kultury na terenie Gminy wraz z obniżeniem budżetu na te działy życia społecznego i kulturalnego Mieszkańców.
7. Zasadniczo nie realizowanie programu wyborczego przez Burmistrza Zbigniewa Stradomskiego oraz mało umiejętne zarządzanie działa na szkodę Gminy i Społeczności Lokalnej, a tym samym negatywnie wpływa na komfort życia Mieszkańców.
8. Autokratyczny styl rządzenia oraz brak umiejętności interpersonalnych, doprowadzają do częstych konfliktów pomiędzy Urzędem a Mieszkańcami.
9. Wiele wskazuje na to, że przy przekształceniu prawa użytkowania wieczystego w prawo własności nieruchomości, na której zlokalizowany jest jeden z zakładów produkcyjnych w Kalwarii Zebrzydowskiej, nie zabezpieczono zasadniczo interesów Gminy wyceniając działki nieadekwatnie do bieżącej wartości rynkowej (Mebloform Sp. z o.o. Kalwaryjskie Zakłady Mebli)
10. W okresie kryzysu ekonomicznego i finansowego niepotrzebne i nieracjonalne wydatkowanie publicznych środków na rozbudowanie gabinetów Burmistrza i Wiceburmistrza oraz przeniesienie ich z parteru na pierwsze piętro, co jak twierdzi wielu mieszkańców Gminy, jest swoistym „oderwaniem i odizolowaniem się władzy Burmistrza od lokalnej społeczności”.
11. Niepotrzebne zdaniem mieszkańców Gminy Kalwaria Zebrzydowska stworzenie dodatkowego stanowiska Wiceburmistrza z osobą Haliny Cimer, co oznacza wydatkowanie dodatkowych pieniędzy na administrację. Budzi to ogólne niezadowolenie i sprzeciw mieszkańców Gminy.
Pozostający w szacunku Jerzy Rojek
Patrzący Pies

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT