Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » Święta, święta i… po świętach!
Święta, święta i… po świętach! sobota, 30 Grudzień 2017, godz. 19:11

Zawiadomienie 300dpiI chociaż tuż, tuż Nowy Rok, wypada wrócić do szarej codzienności…
Dzisiaj zwłaszcza tej, budowanej wręcz bezprawiem organów powołanych do przestrzegania prawa…

Bo w każdym normalnym kraju, kiedy coś co miało kosztować pięć milionów, i nie ważne w jakiej walucie, za przyczyną świadomego działania funkcjonariusza publicznego na szkodę dobra publicznego będzie kosztowało drugie tyle, czyli około dziesięciu milionów, i znowu obojętne w jakiej walucie – jest to przestępstwo!
Do tego wszędzie ścigane z urzędu…
Przestępstwem i też ściganym z urzędu i… też wszędzie, jest również „pompowanie” środków publicznych w prywatne inwestycje!
Wszędzie, ale nie w Wadowicach!

Tu „prokuratura” nawet nie wszczyna śledztwa!
No bo po co, kiedy w ten sposób publiczne pieniądze „drenuje” oszust, którego łupem padły Wadowice…
O co chodzi?
Tłumaczył nie będę, bo zawiadomienie od „prokuratora” powyżej, więc sami sobie poczytajcie…

Polecenie 300dpiTylko co w tym wszystkim wydaje się dziwne?
Ano to, że „prokurator” z Wadowic o swojej decyzji informuje mnie pismem z dnia 28 grudnia br.!
Więc kiedy i jak rozpoznał sprawę, której rozpoznanie – za pismem Biura Prezydialnego Prokuratury Krajowej – pismem z dnia 13 grudnia 2017 roku /vide:obok/, zlecił mu… Prokurator Okręgowy?
Ale o to zapytam nie tylko Prokuratora Okręgowego, Prokuratora Krajowego również…

Bo tu i teraz wypada tylko zapytać: dlaczego tak się dzieje?
Wszak mnie wychodzi, iż to…, ot temu, że „prokurator” rejonowy – nie bacząc na dowody, w sprawach istotnych zwłaszcza dla lokalnej społeczności – przywdziewa togę adwokata, by w majestacie prawa „dobrej zmiany”, nic nie badać, nic nie rozpoznawać, a tylko chronić sprawców /bo nie jednego/ czynów kryminogennych, w tym i tych realizowanych ze szkodą dla gminy i mieszkańców…

I może nie było by to aż takie dziwne, gdyby w innej sprawie, przy posiadanych dowodach, które w całości przeczą zarzutom, w tempie wręcz ekspresowym ten sam „prokurator” nie sporządzał aktu oskarżenia, dla którego jedyną podstawą tak naprawdę była tylko… publiczna krytyka działań onego „prokuratora” rejonowego.
Co z tak sporządzonym aktem oskarżenia będzie dalej?
Napiszę nieco później /zresztą nie tylko o tym/, bowiem przed sądem I instancji „padł” on już na posiedzeniu w przedmiocie umorzenia postępowania…
Postanowienie nie jest jednak prawomocne, a „prokurator” skorzystał z prawa do złożenia zażalenia.
Więc teraz mogę tylko tyle, a całość, kiedy zapadnie prawomocna decyzja przed sądem II instancji…

Chociaż mogę jeszcze dodać, że jednocześnie w postępowaniu, które sam „uszył” ponad miarę i wciąż nadzoruje, nawet stając osobiście przed Sądem, w ogóle nie reaguje na potwierdzone dowodami działania oszusta na szkodę wymiaru sprawiedliwości oraz moją, o których musiał powziąć wiedzę, jeżeli nie z materiału „Satyra pod… §”, to z akt postępowania sądowego!
Dlaczego?
Dlaczego nie dopełnia prawnego obowiązku ścigania z urzędu sprawcy czynów, o których doskonale wie?
Czy tylko tak… po kolesiowsku?

Ale i to może nie byłoby też tak dziwne /każdy przecież sam sobie dobiera kolesi na swoją miarę/, gdyby nie fakt, że właśnie przed chwilą w mediach mówiono o sprawie oszustwa, za które sprawcy grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
To gdzieś w Polsce…
A w Wadowicach?

O, tu sprawy – w pełni potwierdzonego materiałem dowodowym – oszustwa dla „prokuratora” rejonowego po prostu nie ma!
Czy dlatego, że ten przywołany wyżej przypadek aktu oskarżenia „prokurator” z Wadowic oparł o fałszywe zeznania tegoż… oszusta oraz jego „sekretarza generalnego”?
De facto oszusta oskarżającego mnie m.in. o przywłaszczenie gotówki, którą – o czym powziąłem wiedzę dopiero po sfotografowaniu akt postępowania – oszust posłał swojemu „sekretarzowi generalnemu” /z którym razem „kręcili lody” na oszustwie/ i na co dowód ów oszust sam złożył do akt postępowania…

I co?
A może znowu zapytam – dlaczego?
Bo… kolesie z reguły są nietykalni?

Do nich zaliczam również wadowickiego oszusta, który swoimi działaniami na szkodę gminy i gminnego budżetu… okradł ten budżet na trudne już do obliczenia straty finansowe, ale „prokurator” nie widzi i nie słyszy!

To może do okulisty, do laryngologa… „prokuratorze”?
Bo naprawdę jesteś z każdą kolejną swoją decyzją coraz śmieszniejszy, co raz bardziej kabaretowy, satyryczny…
I jeżeli tak dalej pójdzie, to możesz odebrać „chleb” takim sławom polskiego kabaretu jak np. „Neonówka” czy „Ucho prezesa”! :) 😀 😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT