Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Taka gmina…
Taka gmina… wtorek, 28 Luty 2017, godz. 14:56

00000000000Materiał ten będzie może nieco inny od dotychczasowych, ale może tylko…. Bo zamierzam napisać o spotkaniu z Przyjacielem, jakich codziennie w tym mieście wiele…
Zaczęło się tradycyjnie od pytania: co tam w polityce?
Odpowiedziałem szczerze: że po dwudziestu czterech latach po prostu zaczyna mnie to już pier****ć. Zwłaszcza, że właśnie te minione 24 lata pokazały, iż na tym galicyjskim zadupiu ludzie do polityki, nawet tej lokalnej po prostu nie dorośli!

Zaś najlepszym potwierdzeniem dla tej tezy nie są tylko ostatnie wybory samorządowe, w których ci „niedorośnięci” wybrali najgorszy w powojennej Polsce z wariantów lokalnej władzy…
Są tym potwierdzeniem też – wydawałoby się, że ludzkie – zachowania, chociaż tak naprawdę do ludzkich, to im dalej jak stąd do… Nowego Jorku.

A potem przyszła kolej na wspomnienia…
I to nie tylko o tych, którzy już odeszli…
Bo większa ich część, to o tych, którzy po latach – zdawałoby się rozsądnych zachowań – tak naprawdę okazali się zwykłymi oszustami, a wręcz łajdakami, dla których głoszone przezeń idee były satyrycznym kamuflażem dla troski o… własne interesy, zyski i korzyści.
Może dlatego już pod sam koniec tego spotkania padło kolejne pytanie: czy takie zachowania budzą we mnie odruch obrażania się bądź niechęci?

I wiecie, że nawet nie musiałem się zastanawiać nad odpowiedzią…
Bo czy satyra z przyjaźni oraz z opozycjonizmu mogłaby rodzić takie odczucia?
Oczywiście, że nie!

Ona rodzi tylko to, co w każdym normalnym człowieku rodzi satyra…
Zdrowy uśmiech z „kunsztu” wykonania i litość z małości tak zachowujących się elementów, których na pewno ludźmi nazwać nie można!

I właśnie dlatego dla siebie pozostawię zarówno wiedzę o  osobie mojego rozmówcy jak i „bo/ch/aterze” tych wspomnień, który przecież może jest jeszcze chociaż na tyle „inteligentny”, aby samemu dojrzeć siebie w tych wspomnieniach?

Na koniec dodam tylko, że kiedy słucham i czytam o przebiegu kolejnych zebrań wiejskich, to dostrzegam, że ten, który był tematem opisanych wyżej wspomnień wcale nie jest w swoich zachowaniach odosobniony…
Okazuje się bowiem, że wielu – moich wydawałoby się, że niedawnych jeszcze przyjaciół – po tych ostatnich wyborach… zidiociało!

Ale cóż poradzimy, kiedy to…
. . .

……………………………………………………………………………………………………………………………

A kiedy już jesteśmy przy tych zebraniach wiejskich oraz tych z…, to myślę, że – ale tylko inteligentni – zrozumieją przesłanie, które niesie dla tej właśnie takiej gminy… Artur Andrus.
😀

. . .

😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT