Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Taka „perła” w koronie, takie „cudo”, a korona… na bruk!
Taka „perła” w koronie, takie „cudo”, a korona… na bruk! wtorek, 25 Sierpień 2015, godz. 13:37

WazelinaKlinowskiego gadzinówka błysnęła nieco cuchnącym „kotletem” trąbiąc o „niebotycznym” wynagrodzeniu Płaszczycy z… czterech lat ostatniej kadencji Filipiakowej, do tego doliczając do kwoty już brutto kolejne… brutto.
Ubaw więc po pachy…
Szczególnie, że robi to człowiek do listopada ub. roku w miarę rozsądny, trzeźwo oceniający lokalną rzeczywistość, zarówno polityczną jak i gospodarczą…
Ale ludzie się zmieniają…
I kim w rzeczywistości zostają?
Jak to powiedział Klinowski?
A, wiem…
To „… człowiek do brudnej roboty, który nic za darmo nie zrobi” 😀
Powinienem rzecz, wstyd Marcinie, bo jeszcze nie tak dawno w sprawach politycznych szliśmy obiektywnie… „ręka w rękę”!
No, ale naprawdę nie wymagam, abyś „kąsał” rękę, która „karmi”?
To musi być Twój wybór!
Ot, demokracja…

I w zasadzie do całej reszty nie będę się odnosił, bo o zarobkach Płaszczycy i nie sztucznie powiększanych o kolejne urojone kwoty /co jest tylko naturalną umiejętnością samego burmistrza Waszego umiłowanego, stąd i autor znany/, pisałem kiedy była ku temu pora. Zresztą nie tylko ja… Bowiem pisał wówczas o tych wynagrodzeniach zarówno sam Klinowski, jak i dzisiejsza Klinowskiego gadzinówka…

Nadto odnosi się wrażenie, że Klinowski przespał minione wybory samorządowe, że do dzisiaj nie zauważył, iż to on je wygrał i… nadal walczy!
Z układem, którego od dziewięciu miesięcy nikt już w gminie nie widzi, tylko… Klinowski!
Powiedzieć dziecinada, to chyba obraźliwe dla rozsądnych dzieciaków – w przeciwieństwie do Klinowskiego – już na poziomie grup przedszkolnych!

Ale znam cel takiego zachowania „wodza” i jego watahy…

Wszak właśnie otrzymałem informację z Departamentu Postępowania Przygotowawczego Prokuratory Generalnej w Warszawie, przy Rakowieckiej 26/30, z dnia 13 sierpnia 2015 roku /PG II Ko2 382/12/, iż wydane zostały stosowne dyspozycje służbowe, mające na celu ustalenie procesowego charakteru mojego materiału zatytułowanego „Do prokuratora Okręgowego i nie tylko…” oraz załatwienia sprawy stosownie do litery obowiązującego prawa…

Przypomnę może, że sprawa dotyczy dwukrotnego kłamstwa radnego Mateusza Klinowskiego w oświadczeniach majątkowych /za który to czyn odpowiedzialność karną ponoszą nawet posłowie, pomimo ich ochrony immunitetowej/, a więc czynu ściganego z urzędu i znanego tut. Prokuraturze od 2012 roku /więc dlaczego od trzech lat nie ściganego?/ oraz ustalenia rzeczywistego źródła pochodzenia kwoty 100. tysięcy złotych na koncie radnego Klinowskiego, którą właśnie dwukrotnie z premedytacją chciał ukryć przed wyborcami w tychże oświadczeniach majątkowych.

Co prawda Klinowski ustnie zapewniał, że to pożyczka od kolegi rektora z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ale przecież wszyscy znamy wartość takich deklaracji, nawet złożonych na piśmie, np. w sprawie „opozycyjności” niedawnego lidera PO w regionie…

A, że Klinowski co najmniej dwukrotnie już poproszony przeze mnie o opublikowanie przelewu bankowego na tę kwotę /której zwłaszcza rektor UJ na pewno nie trzymał w skarpetce/ uznał, że… nie musi, ja nie muszę uwierzyć, że to pożyczka od rektora!
Niech więc rzeczywiste źródło pochodzenia tej kwoty też ustalą organy do tego uprawnione.

Zabawna więc jest zaciekłość i chyba tylko jednego komentatora, pod materiałami na lokalnych portalach.
Ale nie dziwi mnie to, kiedy tak naprawdę staje się bezradnym wobec obowiązującego prawa, które dotąd uważał za iluzoryczne…
Zwłaszcza, kiedy grzebało się w cudzym ogródku, nie widząc jak własny „zachwaszczony”!

Nadto na tzw. „biegu” są również sprawy, które opisałem materiałami: „Prokuratorze” Jerzy Utrato, ja dzisiaj do Was…” oraz „A niech tam… Żeby „prokurator Jerzy Utrata nie wypadł z rytmu!”.

Nie będę ich tutaj przywoływał, bowiem tam podałem zarówno fakty jak i uzasadnienie do postawionych zarzutów.
Ale nie będę też ukrywał, iż zwłaszcza dwie sprawy /oprócz tej z oświadczeniami majątkowymi/ mają u mnie priorytet…

Pierwsza, to sprawa kryminogennego, bo nie dopuszczonego przez ustawę wniosku burmistrza do Rady Miejskiej o uchylenie uchwały /którą jako organ wykonawczy gminy miał prawny obowiązek realizować/, którego przewodniczący Rady Miejskiej w Wadowicach w ogóle nie powinien przyjąć, a już na pewno nie powinien poddać pod głosowanie…

Zaś druga, to sprawa podjętej już próby wyłudzenia z gminnego budżetu kwoty 3,7 mln złotych, dzięki upublicznieniu kryminogennego procederu zakończona niepowodzeniem.
Tu dodam, że jest ona o tyle ważna, iż wszystko wskazuje, że przedsiębiorca zadłużony na kwotę ponad 2. mln złotych na długo przed cofnięciem mu na trzy miesiące zezwolenia na sprzedaż alkoholu, musiał działać wspólnie i w porozumieniu z osobą, która z racji pełnionej funkcji mogła pozyskać dostęp do informacji o tym konkretnym nieaktualizowanym przez Urząd Miejski w Wadowicach koncie bankowym, z którą to informacją ta „dostępowa” podzieliła się z kolegą będącym w finansowych tarapatach i… komornikiem „na karku”!
I potwierdzają to w całości dowody…

B
o jak już napisałem po wielokroć, przedsiębiorca przez kilka lat przykładnie opłacał zezwolenie na handel alkoholem i nigdy wcześniej nie pomyliło się mu konto bankowe, na które należało wnieść tę opłatę.

Ale zdarzyło się mu to akurat jeden jedyny raz /i tylko jemu jednemu, chociaż handlujących alkoholem w gminie jest cała rzesza/ akurat wtedy, kiedy kolega został radnym, a on sam… ponad dwumilionowym dłużnikiem!
Przypadek?
Czy jak kwalifikuje to prawo – działanie zorganizowanej grupy przestępczej?

Ta więc nie dziwi mnie „piana” nienawiści i jadu, jaki sączony jest w komentarzach, podobnie jak każda kolejna próba odwrócenia przez Klinowskiego uwagi od spraw ważnych dzisiaj, tymi jego urojeniami cuchnącymi upływem czasu i niezauważeniem… zmian w ratuszu!

EmotikonDlatego tak, jak każda kolejna i ta „piana”, sączona anonimowo na lokalnych portalach oraz fikcyjnych kontach na Facebook’u, też daje mi wspaniałą rozrywkę, a zarazem ugruntowuje w świadomości, jakiego „ogromnego blasku” musi dodawać… koronie lokalnego „wodza”!

:)
Szkoda tylko, że koronie, która prawdopodobnie już niedługo… upadnie na bruk?

😛

Wazelina1P.S. Do niektórych /oprócz Klinowskiego/ chyba nie dociera, że „kudłaty” nie jest do kupienia nawet za 165.000,- złotych, a co dopiero za marne 1.650,- :) .
Śmieszni są ci, którzy myślą inaczej! 😛 .
„Kudłatego” po prostu nie rajcuje lizanie „zwieracza” władzy.
Każdej władzy!
😀
. . .

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT