Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Teraźniejszość „pieczętowana”… historią!
Teraźniejszość „pieczętowana”… historią! piątek, 6 Lipiec 2012, godz. 21:58

W ramach obchodów Roku Amerykańskiego, w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie pożegnano opuszczającą Konsulat USA kolejną już zmianę amerykańskich dyplomatów. Mieszkańców Gminy Wadowice reprezentowali zaproszeni na uroczystość przez stronę amerykańską właściciele jedynego w Polsce prywatnego Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerylańskiej „Hell’s Angel” – Zygmunt i Jacek Krausowie. Panowie przekazali odchodzącej z Krakowa grupie amerykańskich dyplomatów oraz zaproszonym na uroczystość gościom, z Ambasadorem USA w Warszawie – Lee A. Feinstein’em – na czele, biografię polskiego lotnika w siłach zbrojnych Stanów Zjednoczonych AP – Władysława Jana Nowaka, urodzonego w 1908 roku w Choczni. Uroczystości towarzyszyło otwarcie wystawy „Women in Aviation. Kobiety w lotnictwie”, prezentującej 15 sylwetek kobiet, które zapisały się w historii lotnictwa pionierskimi przelotami, biciem lotniczych rekordów i służbą w siłach powietrznych, do której eksponatów użyczyło również wadowickie Muzeum Zygmunta i Jacka Krausów. Wystawa przybliża życie i sukcesy m.in. takich polskich i amerykańskich lotniczek jak: Amelia Earhart, Jacqline Cochran, Stefania Cecylia Wojtulanis Karpińska, Vernice Armour, Nicole Malachowski, Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska oraz Wanda Modlibowska.

Dodam tu jeszcze, że projekt „Roku Amerykańskiego”, realizowany wspólnie z Konsulatem Generalnym Stanów Zjednoczonych AP w Krakowie, zakłada realizację cyklu wydarzeń przybliżających wspólne, polsko-amerykańskie dziedzictwo lotnicze, a więc to wszystko co od lat ’80 ubiegłego wieku robi dla pamięci o amerykańskich lotnikach oraz dla przyjaźni polsko-amerykańskiej Zygmunt Kraus…

Ponieważ nie wszyscy mogą wiedzieć (zwłaszcza młodzi), więc przypomnę, że zbliżamy się do 68. rocznicy, kiedy to rankiem 13 września 1944 roku, 831. eskadra lotnictwa bombowego USA wystartowała z miejscowości Venosa w południowych Włoszech do akcji nad zakładami chemicznymi w Dworach koło Oświęcimia. Jej celem było niszczenie hitlerowskich urządzeń wojskowych i przemysłowych w tym rejonie. Podczas wykonywania bojowego zadania, w godzinach południowych, pocisk artylerii hitlerowskiej dosięgnął maszyny Liberator B-24, z załogą nr 64 pod dowództwem kpt. W.C. Lawrence. Samolot o nadanym przez lotników imieniu „Hell’s Angel” (Anioł Piekieł), niezdolny do kontynuowania zadania znalazł się w dolinie Skawy. Pięciu członków załogi: por. George V. Winter, sierż. Vernon O. Christensen, por. Daniel N. Blodget, por. Frank J. Pratt oraz por. Irving R Canin, zdołało się uratować, sześciu zginęło podczas eksplozji nad polami bliskich nam Zygodowic. Tych co przeżyli ujęli Niemcy i skierowali do obozu jenieckiego. Polegli, kpt. William C. Lawrence, por. Matthew W. Hali, st. sierż. Everett L. Mac Donald, sierż. Lewis L. Kapłan, st. sierż. William T. Eggers sierż. Arthur E. Nitsche, zostali złożeni w miejscu katastrofy, w leśnej mogile… Podczas katastrofy zginęła również poparzona płonącym paliwem cywilna ofiara tamtej tragedii – Maria z Opalińskich Cichoniowa z Tłuczani.

Mogiłą poległych lotników amerykańskich w latach 1944-1947 opiekowali się mieszkańcy Zygodowic. Po ekshumacji Ich szczątków, sprawę starano się otoczyć mrokiem niepamięci…
Jednak bezskutecznie. 47 lat po tragedii, w 1991 roku, Zygmunt Kraus w oparciu o swoje zbiory zorganizował pierwszą wystawę, zatytułowaną „Przyjaźń Narodów Polski i Stanów Zjednoczonych A.P.” oraz zainicjował budowę obelisku w miejscu tamtych tragicznych wydarzeń. Inicjatywa ta zakończyła się pełnym sukcesem. 20 października 1991 roku, Zygmunt Kraus, przedstawiciele Towarzystwa Miłośników Ziemi Wadowickiej oraz władz amerykańskich i polskich odsłonili w Zygodowicach obelisk ku czci poległych lotników. W styczniu 1992 roku hołd żołnierzom USA złożył sekretarz stanu d/s lotnictwa – D.B. Rice a dwa miesiące później, w marcu, gen. D. Kutyna.
27 września 1992 roku na bloku obelisku umieszczono tablicę z nazwiskami poległych.

W okrągłą, 50. rocznicę zestrzelenia „Anioła Piekieł”, 13 września 1994 roku, Zygmunt Kraus gościł, jeszcze wówczas w salach wadowickiego Muzeum oraz pod zygodowickim obeliskiem, obok oficerów i kadetów Narodowej Szkoły Wojny, naocznego świadka tamtych wydarzeń – Vernona O. Christensen’a, członka załogi zestrzelonego Liberatora B-24, obecnie już nieżyjącego, którego wspomnimy i uroczyście pożegnamy 13 września br., w 68. rocznicę zygodowickich wydarzeń, w Prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej, przy ul. Konstytucji 3 Maja 23 a, w Wadowicach, gdzie obecnie znajdują się zbiory Zygmunta Krausa, brutalnie wyrzucone przez wadowickiego burmistrza (tak jak i Towarzystwo Miłośników Ziemi Wadowickiej) z gmachu byłego wadowickiego muzeum przy ul. Kościelnej…

To właśnie dlatego dzisiaj cała historia, tradycja i pamięć, w tym też ta o lotnikach amerykańskich, zamknięta w oryginalnych eksponatach, fotografiach i wspomnieniach, jest w Wadowicach tylko przy ul. Konstytucji 3 Maja, a przy ul. Kościelnej zostały jedynie repliki, (np. betonowe świątki Wowry, podróby z Bałysa itp.) oraz elektroniczne wizualizacje tego wszystkiego, co wadowicka sitwa samorządowa zniszczyła po 1991 roku!

Fotografie ze zbiorów Zygmunta i Jacka Krausów.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT