Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Three in one? Od Kotarby do hakera?
Three in one? Od Kotarby do hakera? wtorek, 17 Kwiecień 2012, godz. 14:42

„… Policja będzie Was tropić!”.
I kiedy słowo stało się „ciałem”, a Policja wytropiła… Kocicha, który z kompa nijakiego Kotarby, około północy, pisał poniżający komentarz pod adresem zasłużonego dla demokracji i regionu pana Bolesława Kota, okazało się, że to nie pisał „sierściuch” Filipiakowej, tylko… „hakery”, które tak trafiły z komentarzem, na dodatek z kompa Kotarby, że ukazał się akurat pod materiał pana Bolesława, którym ten zacny Człowiek opisał szwindle wadowickiej sitwy…
A, byłbym zapomniał… I zrobiły to one „hakery” politycznie”!

Że te „hakery” też nie miały nic innego do roboty?
Prawda, że to zastanawia najbardziej?

I akurat „ukradły” Kotarbowe IP, żeby „politycznie” dokopać panu Bolesławowi, któremu – gdybyśmy żyli w tylko odrobinę innej od obecnej rzeczywistości, nieco bliższej jeszcze do Białoruskiej, czy tej z Korei Północnej – Kotarba pierwszy by… dokopał! I nie mam pewności, czy tyko z… buta?
Ale to jeszcze nie wszystko…
Jak podała wczorajsza „Krakowska”, Kotarba groził też dziennikarzowi tej gazety sądem, jak cokolwiek o nim napisze, bo to… „nieprawda”!

A może zamiast grozić, bo to też karalne i „pier***** jak Piekarski na mękach”, to może niech Kotarba jak najszybciej weźmie tego swojego kompa pod pachę i biegiem zasuwa do Prokuratury!
I odda go do „obróbki” biegłemu, żeby potwierdził, iż Kotarba po prostu… kłamie!
Może sobie nawet wcześniej ten swój twardy dysk sformatować, bo obecnie technika poszła tak daleko, że specjaliści od kryminalistyki informatycznej odzyskują nie tylko dane sprzed 10. formatu, ale też z dysku zniszczonego mechanicznie!
Oczywiście niech zrobi to szybko, bo po opinii biegłego, do zarzutu pomówienia pana Bolesława Kota (ściganego z oskarżenia prywatnego), dojdą jeszcze co najmniej dwa… utrudnianie śledztwa oraz składanie fałszywych zeznań…
Ale to jest już ścigane z urzędu!

A wracając do tych wstrętnych „hakerów”, tak paskudnie czyhających na kompy wadowickiej sitwy, to o ile sobie przypominam, już wcześniej też „zaatakowali”…
Herosowy – co równoznaczne jest z magistrackim – portal!
I było tylko ogromne… bicie piany!
Ale jakoś bez zgłoszenia tego „przestępstwa” do organów ścigania?
Czyżby z tolerancji dla przestępców, czy tylko z powodu… fikcji?

Czy więc aktualnie podjęta próba uniknięcia odpowiedzialności przez Kotarbę, która będzie musiała z mocy ustawy zakończyć karierę onego „polytyka”, nie jest podyktowana tym, że „Kocicho” obrażało nie tylko pana Bolesława Kota?
Czy aby „Kocicho” nie znalazło swojej nowej ksywy na liście internautów, o ustalenie których wystąpiłem do wadowickiej Prokuratury?
Tylko, że jeżeli ja usłyszę od któregokolwiek ze sprawców, że to „hakery”, to zażądam zabezpieczenia przez Prokuraturę z urzędu każdego z „hakowanego” kompa i wykonania dla każdego z nich odrębnej ekspertyzy, która nie pozostawi żadnej wątpliwości…

I już na koniec kilka zdań do dziennikarza „Krakowskiej”, pod adresem którego Kotarba kierował groźby…
Rozmowy z takimi jak „Kocicho”, czy innymi frajerami, po prostu wszystkie się… nagrywa! I na podstawie art. 61 Konstytucji oraz jeszcze paru i tylko jednego z kodeksu karnego, ma się takiego frajera na… wokandzie!
Oczywiście przed rozpoczęciem rozmowy trzeba frajera uprzedzić, ze rozmowa jest rejestrowana, bo tego wymaga prawo, aby mogła być wykorzystana jako dowód w sądzie!
Nadto pomyśl… Czy to ty ustaliłeś, wszystko o czym piszesz, a co dotyczy funkcjonariusza publicznego? Nie, to ustalił prokurator, na dodatek w postępowaniu nie opatrzonym klauzulą tajności!
Więc? Jak zadzwoni jeszcze raz, to tylko nagraj, co smęcił…
A potem zanieś kartę SD, z tym nagraniem do Prokuratury!
Bo groźby karalne ścigane są z urzędu!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT