Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » To jeszcze ratusz? Czy już tylko kolektura Lotto dla burmistrza i jego sitwy?
To jeszcze ratusz? Czy już tylko kolektura Lotto dla burmistrza i jego sitwy? wtorek, 24 Marzec 2015, godz. 11:40

0000_Socjotechnika wrednego kłamcy!Ponieważ przykuł moją uwagę, rozpocznę od niego…
Od zacytowania jednego komentarza, opublikowanego na Facebook’u.

„… skurwysyństwo trzeba piętnować tu i teraz a nie obserwować z angielskich salonów ze szklaneczką w ręku. Przynajmniej wiadomo z perspektywy czasu dlaczego z taką zaciekłością, po trupach i naciąganych ulotkach do władzy banerowi koledzy szli. Bo tu o miasto nigdy nie chodziło – od początku chodziło tylko i wyłącznie o kasę. Cel uświęca środki a że cel był konkretny bo kilkumilionowy to i metody sk……..ie. Obaj społecznicy jak z koziej dupy klarnet no ale cóż – ludzie łyknęli jak kaczki i teraz tą żabę konsumujemy. Oby krótko.”.

I wiecie, zacytowałem z satysfakcją…
Nie tylko dlatego, że to komentarz kogoś, kto jeszcze przed wyborami trzeźwo patrzył na naszą lokalną rzeczywistość, nie włażąc żadnej sitwie bez wazeliny…
Ale dlatego, że również i ja, na długo przed wyborami stan komentarzem tym opisany przewidziałem…
Czyniłem to wiele razy…
Dla przypomnienia podaję tu tylko niektóre z moich materiałów:
Zbyszku wybacz, że nie rozumiem, a bardzo bym chciał…,
„Zimna kluska – wina Tuska” – czyli… „nowa” rzeczywistość!,
ZŁO… to nie dupa, na pół nie podzielisz!,
Mateuszu Klinowski…,
Doktorze prawa, chciałbym wiedzieć…,
Ostatnie przedwyborcze… refleksje.,
Wraca? Stare!,
Taki już jestem….
Reszty poszukajcie sobie sami…

Tu nawet nie będę ukrywał, że za te jakże rzetelne materiały drogo zapłaciłem…
Przede wszystkim utratą przyjaźni ludzi, których naprawdę za przyjaciół uważałem…
Nie, nie mam tu na myśli Zbyszka Jurczaka… Bo nie od dzisiaj wiem, że nigdy nie kierował się przyjaźnią, ale własnymi… geszeftami.
A kogo? Nieważne, wszak kiedy przeczytają, zrozumieją…
Szczególnie ci, którzy przypomną sobie treści swoich licznych do mnie maili z zapewnieniem mnie o słuszności obranej w życiu drogi…
Tu dodam jeszcze tylko, że to oni odwrócili się ode mnie…
A ja, mając na względzie prawo każdego z nich do własnych poglądów oraz wyboru przyjaciół, szanuję te ich decyzje…

Nadto jestem – bez względu na te skutki – przekonany, że warto było…
Choćby tylko dla tej satysfakcji…
Zwłaszcza, że zawsze na sercu leżało mi dobro mieszkańców i tej gminy, a przyjaciół… poznajemy właśnie tylko w trudnych chwilach.
I korzystając z okazji, tym naprawdę Przyjaciołom – dziękuję.

Szczególnie, kiedy dzisiaj to właśnie wyborcy dr Klinowskiego już nie tylko anonimowo, w komentarzach wyrażają swoją złość na samych siebie, na fakt, że dali się kupić kłamstwu kolesia, który przyszedł do ratusza wyłącznie ze swoją sitwą i wyłącznie po… naszą wspólną kasę!
Dzisiaj już mówią o tym otwarcie na ulicy… Bez anonimowej otoczki mają odwagę przyznać się do popełnionego błędu…
Co więcej – mówią o tym głośno, deklarując jednocześnie swój udział w przyszłym referendum, aby naprawić popełniony przez siebie błąd…
A jak są zdeterminowani niech świadczy fakt, iż doskonale wiedzą, w jakim okresie od wyborów takie referendum można zorganizować…
Trzeba więc przyznać, że tego jeszcze w historii Wadowic nie „przerabialiśmy”…

Nie przerabialiśmy również i tego, żeby to były włodarz gminy zawiadamiał CBA o poczynaniach ratuszowego kolesiostwa aby… „zabezpieczyć majątek gminy” oraz i tego, aby Wyroba podzielał pogląd wydawcy portalu… wadowice24.pl.
Niestety, aby zobrazować SKOK (macie skojarzenia?) na naszą wspólna kasę, muszę posłużyć się fragmentem oświadczenia samej Filipiakowej, które właśnie portal wadowice24.pl opublikował…

Interesuje mnie szczególnie ten fragment, którym Filipiakowa opisuje stan faktyczny oraz prawny całkowicie negujący finansowe żądania ze strony „asystenta” dr Klinowskiego, a tym samym ten fragment jej oświadczenia potwierdzający intencje obydwu panów, którzy w mojej ocenie z urzędu burmistrza Wadowic zamierzyli już dawno uczynić dla siebie kolekturę Lotto…

Może więc, aby nie przedłużać – znowu zacytuję…
„… urzędniczka prowadząca tę sprawę zgodnie z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nie miała innej możliwości, jak tylko wydać stosowną decyzję administracyjną, na którą P. Koprowi przysługiwało prawo wniesienia odwołania do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. P. Koper odwołał się do SKO, jednak Kolegium Odwoławcze w Krakowie odrzuciło tłumaczenie P. Kopra i utrzymało decyzję w mocy, jako prawomocną i ostateczną.
Na orzeczenie Kolegium Odwoławczego w Krakowie P. Koper złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. W dniu 18.04.2013 roku odbyło się posiedzenie w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, o którym gmina Wadowice nie została powiadomiona, a przedstawiciel Kolegium Odwoławczego w Krakowie był nieobecny. W tej sytuacji jedynie P. Koper przedstawił sądowi administracyjnemu swoją wersję przyczyn wniesienia opłaty po terminie. Ostatecznie Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się naruszenia prawa przy wydawaniu tych decyzji, ale kierując się zasadami wynikającymi z KPA, przyjmując za „dobrą monetę” tłumaczenia P. Kopra uchylił decyzje Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie i decyzję I instancji do ponownego rozpatrzenia, ale dopiero z dniem 25.04.2013, kiedy to już sprawa była bezprzedmiotowa, ponieważ P. Koper posiadał już nowe zezwolenia na sprzedaż alkoholu.
Oznacza to, że wcześniejsze decyzje cofające zezwolenie na sprzedaż alkoholu w sklepach chemii gospodarczej w okresie od 1.02.2012 do 25.04.2013 były ważne i obowiązujące.”.

Tyle Filipiakowa…
No może jeszcze na końcu ta informacja, że to ona jest autorką przywołanego wyżej zawiadomienia do… CBA!

Stąd nie mogę oprzeć się zadaniu pytań tym, którzy nadal trwają w kłamstwie, nie widząc w dzianiach burmistrza Klinowskiego oraz w jego układzie z kolesiem od „chemii” po prostu politycznego kurewstwa…

0001_Socjotechnika politycznej dziwki - IWW!Nadal uważacie, że warto było postawić na tego zakłamanego…
I to nawet nie „czarnego konia”, bo takim Klinowski ze swoim łajdackim kłamstwem nigdy w Wadowicach nie był, ale na czarną owcę wadowickiej sceny politycznej?
Uważacie, że warto było postawić na faceta, który nie realizuje nic, co zapowiedział w kampanii wyborczej, tylko kierując się zemstą, posuwa się do szantażu by niszczyć innych oraz kręci „lody” na naszym wspólnym majątku z własną sitwą, dla korzyści tej sitwy oraz własnych?
Uważacie, że warto było postawić na frajera z wybujałym ego, który nie realizując swoich prawnych obowiązków (obowiązki organu wykonawczego) naraża nie siebie, ale Was wszystkich na wielomilionowe straty po przegranych z kretesem procesach sądowych?

Nie rozumiecie o co pytam?
To nic nowego… Przecież nigdy nie rozumieliście…

Zrozumiecie, kiedy napiszą inni, w całości potwierdzając to wszystko, czego dzisiaj – tylko dlatego, że napisał Wyroba – nie rozumiecie!
Ale nie tylko wtedy będzie już za późno…
Bo za późno na Waszą refleksję było już w dniu pierwszej tury… wyborów!
Dlatego też z satysfakcją dodam, że macie tylko to na co sami sobie zapracowaliście…
Z kolekturą Lotto w gabinecie burmistrza włącznie!

Dlatego na koniec jeszcze jedno co mnie zastanawia…
Czy znajdzie się chociaż jeden z tych byłych moich przyjaciół, który będzie miał odwagę napisać „… Edek dzisiaj żałuję, że wtedy nie uwierzyłam/em tobie tylko Klinowskiemu… Przepraszam.”?
Podejrzewam, że nie…

Bo co jak co, ale od lat wiem, iż tacy „przyjaciele” zawsze mają odwagę opluć, obrazić się, ale też zawsze tej odwagi im zabraknie, kiedy wypadałoby przyznać się do popełnionego błędu…

Co nie zmienia faktu, że dla mnie nadal oni pozostaną przyjaciółmi…
Co prawda już z nieco ograniczonym mandatem zaufania, ale… przyjaciółmi.
I nie zmieni tego ich podejście do definicji słowa „przyjaźń”!

Dlatego wszystkich ich pozdrawiam i życzę, aby zdobyli się na odwagę przejrzenia na oczy…
Bo mylić się jest rzeczą ludzką…
Ta jak w tym starym, jeszcze z poprzedniej epoki wierszyku…

Była sobie kotka szara,
miała kociąt siedem,
sześciu było w partii,
bezpartyjny jeden!
A po sześciu tygodniach…
Była sobie kotka szara,
miała kociąt siedem,
sześciu bezpartyjnych,
a partyjny jeden!
Bo reszta… na oczy przejrzała!

I tego samego Wam, moi Przyjaciele życzę!
Przejrzyjcie, aby samych siebie nie pogrążać w… kłamstwie!
0000_kula w łebA samo kłamstwo zostawcie już tylko dr Klinowskiemu!
Bowiem i tak nie jesteście wstanie Klinowskiemu w kłamstwie dorównać!

Dorównałaby mu jedynie Ustawa z 1920 roku, która tylko na jego szczęście już nie obowiązuje…
A szkoda…
Bo wówczas chyba nawet by… nie kandydował?!
Nie byłby bowiem wstanie uniknąć konsekwencji z niej wynikających…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT