Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Trud pracy cara Waszego umiłowanego, niepowszedniego, daję Wam dzisiaj!
Trud pracy cara Waszego umiłowanego, niepowszedniego, daję Wam dzisiaj! czwartek, 18 czerwiec 2015, godz. 08:49

AwersJeżeli nie może być lepiej, niech będzie przynajmniej… weselej!

😀

Już zaczynałem wątpić w cara Waszego Umiłowanego… Naiwnie i z wiarą wsłuchiwałem się w te wierutne kłamstwa, rozpowszechniane o nieróbstwie onego jaśnie pana Waszego!
A tu… takie zaskoczenie!
Idę załatwić sprawę w caracie i patrzę, a przed samym wejściem do wołkowickiego Kremla banknoty jakoweś po chodniku się walają. Podniosłem więc i oglądam… Jakieś takie dziwne mi się wydawały. I nie ukrywam, iż pierwszy raz takowe na swe stare ślepia zobaczyłem, przez co nawet wiary dać nie chciałem… Ale nie dało się nie zauważyć, iż… To euro! I do tego Wasze! Wołkowickie!
Ktoś zgubił – pomyślałem…
Ale rozglądam się w około, a tu akurat ani żywego ducha…
Więc spoglądam w górę, a tam okno carskiego apartamentu na oścież otwarte… Wiatr może wywiał? – znowu naszło mnie pytająco.
Cóż począć było? Podreptałem schodami w górę by odnieść skąd wywiało. Jednak apartament cara mocno strzeżony, a już zwłaszcza przed elementem kudłatym i tak wrogim politycznie… Więc białogłowy napotkanej uprzejmie pytam, co zacz i komu ewentualnie mam zwrócić?
Najpierw jakby wody w usta nabrała… Zapanowało milczenie! Jednak chyba sympatię dziewczęcia tego miłego wzbudzić musiałem, bo już po chwili zaczęła…
Na sam początek, że to… największa tajemnica samego cara oraz, że w ogóle nie wie skąd tak pilnie strzeżony egzemplarz na chodniku przed Kremlem się walił – o, przepraszam – walał?
Potem poszło już… lawinowo!

RewersA, że to egzemplarz wzorcowy… Że z najwyższej jakości zabezpieczeniami, przewyższającymi swoimi standardami nawet te najbardziej zaawansowane w lichwie światowej! Bo to nie tylko znak wodny z filigranem, stanowiący podstawowy i najbardziej skuteczny element zabezpieczenia w papierze, czy metalizowane nitki wpuszczane częściowo w masę papieru. To również włókna bawełniane różnej długości i koloru, wprowadzone w strukturę papieru, widoczne w świetle dziennym, UV i w podczerwieni oraz staloryt – jeden z podstawowych elementów zabezpieczenia banknotu, wykorzystujący właściwości techniki druku wklęsłego i tak dobrze przez samego cara zastosowany, iż daje efekt przetłoczenia na stronie odwrotnej. A farba zmienna optycznie? Zmieniająca swoją barwę w zależności od kąta padania światła i to nie tylko naturalnego.
Nie zapomniało to śliczne dziewczę pouczyć mnie również o efekcie kątowym, który sprawia, iż w elemencie graficznym ukryty został inny obraz widoczny dopiero pod odpowiednim kątem padania światła i pozycji przez cara akuratnie przyjętej, dzięki wykorzystaniu trójwymiarowości techniki stalorytniczej.
A kiedy usłyszałem „… recto verso”, moje źrenice zaczęły krążyć niczym „Sojuz” po swojej orbicie! No bo skąd miałem wiedzieć, że to obraz utworzony z dokładności spasowania elementów znajdujących się po obu stronach druku, podobnie jak relief dający nam imitację trójwymiarowości motywu graficznego.
Zwątpiłem jednak dopiero, kiedy padło hasło „irys”… Pomyślałem, że panna bredzi, bo te już dawno przekwitły?! Ale znowu wyszedłem na miernotę i nieuka, kiedy dotarło do mnie, że to tylko płynne przejście barwne druku z tej samej dziewiczej formy.
Do tego dorzuciła jeszcze o mikro tekście pozytywowo-negatywowym, dającym się odczytać, ale tylko przy pomocy lupy, pasku irydyscentnym, wykonanym dzięki specjalnej farbie zmieniającej barwę w zależności od kąta padania światła i pozycji carskiego ciała oraz o wklęsłodrukowej farbie niewidocznej w IR, która powoduje zanikanie rysunku podczas oglądania banknotu w odpowiednim oświetleniu.
No i ten nominał!
Milion euro!
Do tego jeszcze dające się wymienić w kasach Folwarcznego Banku Klinowszczyzny… I to w zależności od gustów i upodobań właściciela.
Na jednego skręta!
Ale można też będzie na jednego… klina! Jednak tylko drewnianego, tępokrawędzistego!
Uchyliła panna też tajemnicy, iż pierwsza partia wołkowickich euro trafi na Wasz kremlowski folwark już 01 kwietnia przyszłego roku, bo druk nie tylko zlecony, ale i zapłacony, do tego podobno w bardzo rzetelnej i carowi przychylnej firmie w Orlando na Florydzie…

Ale jak dodała, to zabezpieczenie banknotu jeszcze nie jest w tym wszystkim najważniejsze…
Lecz to, że car spowoduje, iż to Wy będziecie tymi pierwszymi w kraju nad Isłą ze swoją lokalną walutą światowej lichwy, a on sam… kontynuatorem historycznych tradycji Wołkowic!
Bo pewnie nie pamiętacie, ale mieliśmy już… asygnaty kasowe… Coś takiego pośredniego między legalnym pieniądzem państwowym, a nielegalnymi środkami płatniczymi. Wszak, kiedy po zakończeniu ponad 4. letnich zmagań wojennych ojczyzna odzyskała niepodległość i ogłosiła to oficjalnie w listopadzie 1918 roku, była ona państwem jeszcze niezorganizowanym, podobnie jak ten Wasz carat po ostatnich wyborach… Formalnie też na tamten czas nadal obowiązywała koroniasta waluta okupanta, o wartości teoretycznej 0,3 g czystego złota, a praktycznie 5 g dobrego srebra próby 0,835. To spowodowało, że zaczęły narastać zjawiska inflacyjne, pieniądz sukcesywnie tracił na wartości, budząc niezadowolenie społeczne. I dlatego, aby złagodzić trudności oraz zapobiec najgorszemu, władze samorządowe z konieczności zaczęły wprowadzać do obiegu na swym terenie tymczasowy pieniądz zastępczy, w postaci papierowych asygnat kasowych, lub „not” miejskich kas oszczędności.
Temu też i ówczesny Kreml Wołkowic wypuścił swój pieniądz zastępczy, jako dwustronnie drukowane – ale tylko po polsku – „koronkowe” asygnaty kasowe Królewskiego Wolnego Miasta! Ba, nawet z klauzulą o wymienialności tyle, że też w takiej samej formie i proporcji jaką mają dzisiaj akcje wołkowickiego… Bumaju!

Tak więc car innowacją i historią stoi a Wy biadolicie, że nic nie robi!

Taka to Wasza wdzięczność?
Za trud jego… dumania.
Zamiast chamy na własnych ręcach jaśnie pana Waszego nosić i… hosanna mu śpiewać!
Jeszcze raz mi któryś narzekał będzie..
To jakżem Kudłaty, tak dostanie w… „ryło”!

:)     😀     😛

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT