Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Tutejsza prokuratura dalej… „adwokatuje” lokalnemu układowi!
Tutejsza prokuratura dalej… „adwokatuje” lokalnemu układowi! piątek, 3 Marzec 2017, godz. 20:46

000000000Zacznijmy od faktów…
1. Przedsiębiorstwo Komunalne EKO, sp. z o.o. z siedzibą w Choczni, jest spółką z udziałem Gminy Wadowice /49 % udziałów/ oraz rodzinnej spółki EMPOL /51 % udziałów/.
2. We władzach Spółki Gminę Wadowice reprezentują:
a) Paweł Koper – na stanowisku wiceprezesa i tylko dzięki „przyjaźni” z burmistrzem, bo to nie tylko bankrut, ale do tego bez wymaganej dla sprawowanej funkcji wiedzy, co potwierdził, nie mając… nic do powiedzenia!
b) burmistrz Wadowic a zarazem doktor iluzji prawnych – na stanowisku członka rady nadzorczej Spółki, lobbującego za dobrem udziałowca większościowego.
3. Obydwaj wyżej wymienieni od początku swojej działalności w Spółce nie reprezentują interesów Gminy Wadowice oraz jej mieszkańców, tylko w sposób od dawna już jawny troszczą się wyłącznie o interesy rodzinnej spółki prezesa Marcina Maurera z Tylmanowej, czyli EMPOL’u /większościowego udziałowca w Przedsiębiorstwie Komunalnym EKO/.
4. Kiedy ogłoszono przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych i niezamieszkałych z terenu Gminy Wadowice na lata 2017-2019, żaden z wyżej wymienionych nie zadbał o interesy Gminy Wadowice, jej mieszkańców i Spółki z udziałem naszej gminy, które z prawnego obowiązku powinni reprezentować i nie zgłosił tejże właśnie Spółki z udziałem Gminy Wadowice do przetargu, aby chronić interesy mieszkańców, a zarazem zadbać o poprawę kondycji finansowej Spółki, rzekomo stojącej „nad przepaścią”, tylko obydwaj dopuścili do przetargu udziałowca większościowego, lobbując jednocześnie za jego wygraną…

I wszystko co w punktach 3. i 4. działo się, kiedy już wiadomo było, że:

– prezes Marcin Maurer dysponował pełną wiedzą, z której wynikało, iż burmistrz nie zgodzi się na dokapitalizowanie Spółki, której zgodnie z umową jedynym inwestorem miał być udziałowiec większościowy, czyli EMPOL, co w konsekwencji miało skutkować zbyciem udziałów Gminy Wadowice na rzecz tegoż szkodzącego gminie i mieszkańcom udziałowca.

– na kwotę co najmniej kilkunastu milionów złotych zaniżono wartość ponad 11. hektarów gruntów przemysłowych, do tego wyceniając je jako rolne, a zarazem wyceniając wartość tych ponad 11. hektarów na wartość prawie równą połowie jednego hektara gruntów rolnych w tej samej lokalizacji.

– celem działań obydwu przedstawicieli Gminy Wadowice we władzach Spółki z udziałem Gminy Wadowice był deal z przedstawicielami rodzinnej spółki EMPOL, którego finałem miało być nie tylko przejęcie przez prezesa Marcina Maurera naszego gminnego majątku, ale również zmonopolizowanie w naszej gminie rynku odpadów przez EMPOL.

Nie miałem więc wątpliwości, że świadome wykluczenie i wyłącznie za wiedzą, zgodą i przyzwoleniem przedstawicieli Gminy Wadowice we władzach Przedsiębiorstwa Komunalnego EKO, Spółki z udziałem Gminy Wadowice z udziału w przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych od właścicieli nieruchomości zamieszkałych i niezamieszkałych z terenu Gminy Wadowice na lata 2017-2019, miało na celu nie tylko wymuszenie na mieszkańcach – po wygranej przez EMPOL – wyższych stawek za odbiór odpadów, ale też obniżenie kondycji finansowej Przedsiębiorstwa Komunalnego EKO.
A więc mówiąc językiem najprostszym z prostych, wszystko to było skutkiem troski gminnych przedstawicieli w Przedsiębiorstwie Komunalny EKO o interesy… rodzinnej spółki prezesa Marcina Maurera i prawdopodobnie własne, co w całości daje prawo do domniemania, że posiadało wszelkie cechy działań zwanych potocznie nie tylko nieuczciwą konkurencją, ale przede wszystkim kryminogennych, wręcz korupcyjnych.

Dlatego wypełniając swój obowiązek – określony art. 304. kpk – zawiadomiłem o tym procederze prokuratora rejonowego w Wadowicach…
Nie miałem bowiem wątpliwości, co zresztą potwierdzają zaistniałe już fakty, że takie działanie burmistrza i wiceprezesa Spółki, jest działaniem nie tylko szkodliwym społecznie, ale też w całości pozaprawnym, które doprowadzi do niczym nieuzasadnionego zubożenia społeczeństwa oraz do równie niczym nieuzasadnionego wykorzystania Przedsiębiorstwa Komunalnego EKO, a więc Spółki z udziałem Gminy Wadowice, wyłącznie do partykularnych celów prezesa Marcina Maurera i jego rodzinnej spółki EMPOL.

Ale jak zaznaczyłem wyżej, o tym w pełni potwierdzonym dowodami procederze zawiadomiłem prokuraturę wadowicką…
Dlatego skutek był z góry do przewidzenia…
Co potwierdza opublikowane poniżej zawiadomienie!
. . .
Postanowienie o odmowie w sprawie przetargu 300 dpi
…………………………………………………………………………………………………………………………

Tylko, że wadowicka prokuratura 28 lutego br., kiedy podejmowała tę kompromitującą organy ścigania decyzję pewnie nie wiedziała jeszcze, że to samo postępowanie prowadzi Wydział d/s Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Krakowie, obecnie zajmujący się już całokształtem działań władz Spółki – Przedsiębiorstwo Komunalne EKO – na szkodę dobra publicznego, Gminy Wadowice oraz samej Spółki, a którego to postępowania tak bardzo boi się ten największy w historii naszego miasta… burmistrz-oszust.

Dlatego pomimo, że wadowicka prokuratura zamyka mi drogę odwoławczą od swojej kompromitującej decyzji, chociaż w tym akurat przypadku jestem tak samo pokrzywdzony działaniami zawodowego lobbysty burmistrza-oszusta i jego kolesia wiceprezesa oraz ich wspólników, jak każdy inny mieszkaniec tej gminy, sprawa nie została zamknięta, jak może wydawać się sprawcom czynu oraz ich „adwokatowi” ze Żwirki i Wigury 9…

Tak więc… ciąg dalszy dopiero nastąpi!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT