Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Tylko katolik-bandyta grozi drugiemu śmiercią!
Tylko katolik-bandyta grozi drugiemu śmiercią! piątek, 3 Maj 2013, godz. 21:28

„… Następny raz dostaniesz w ryło tak, że ci spadnie ta główka.”.

Tymi słowami drogowy bandyta i budżetowy złodziej – „zuch” Cholewka, groził innemu radnemu! Ale pewnie „adwokat” Utrata, tak jak „… ja tego nie czytam” (to mowa o blogu www.wadowita24.pl), nie ogląda również sprawozdań z obrad „rady parafialnej”?

Więc posyłam panu „adwokatowi” Utracie link – O TU – do skrótu materiału z obrad tejże „rady parafialnej” dowodzonej przez operatora Szczura (żeby „adwokat” nie musiał poświęcić o głodzie i chłodzie całej dniówki na szukanie stosownego fragmentu), podczas której, bezkarny dotychczas na wszystkie bezeceństwa „zuch” Cholewka grozi jednemu z radnych… śmiercią!

Bo chyba tyle „adwokat” Utrata wie, że jak „… spadnie ta główka”, to po radnym, któremu drogowy bandyta i budżetowy złodziej, starannie przez „adwokata” Utratę chroniony, grozi śmiercią – zostanie tylko… truchło!

I wnoszę, aby wykonał swój nie tylko prawny, ale też… zasrany obowiązek, do którego jest zobowiązany z urzędu po powzięciu informacji o przestępstwie! A już szczególnie o przestępstwie zapowiedzianego przez bandytę pozbawienia życia drugiego człowieka!

I już się zastanawiam, co „adwokat” teraz zrobi?
Podzieli się z watażką „zuchem” Cholewką… prokuratorskim immunitetem?
Żeby po raz kolejny chronić go przed odpowiedzialnością karną, za przestępstwa, jakże czytelnie opisane kodeksem karnym, które tenże bandyta drogowy, budżetowy złodziej i pilny uczeń najczarniejszych charakterów w historii świata popełnia, czując się całkowicie bezkarnym!

Ale to przecież nie pierwsza groźba „zucha” Cholewki”! Groził już procesem karnym, zresztą temu samemu radnemu, któremu teraz obiecał urwać „… główkę” i mnie osobiście!
I co „zuchu” Cholewko?
Gdzie ten proces?
Bo czekam i czekam i doczekać się nie mogę!

A bardzo chciałbym wiedzieć, co masz do powiedzenia zarówno ty, jak i ci, którzy mieli bronić „dobrego imienia”? Chciałbym też wiedzieć, czym chcecie bronić czegoś, czego nie macie nawet tyle, co moja suka brudu za pazurami!

I chcę widzieć wasze miny, włącznie z miną „adwokata” Utraty, kiedy w obecności mediów i tak uwielbianych przez was kamer telewizyjnych, złożę do akt sprawy materiał dowodowy, w sposób dostateczny potwierdzający wszystkie zarzuty, które od wielu lat stawiam wam publicznie?!

Dlatego zapytam jeszcze raz – kiedy ten proces?

Bo wy jesteście funkcjonariuszami publicznymi, których wszystkie działania, a szczególnie te bandyckie i złodziejskie, podlegają ocenie i krytyce, podlegają prawu upublicznienia!

I wiem, że nie odpowiesz na zadane tu dwukrotnie pytanie, bowiem masz świadomość, że na mocy art. 304 kpk, sąd będzie musiał materiały dowodowe, które złożę do akt sprawy, przesłać z urzędu Prokuraturze, takiej przez duże „P”, a nie „adwokatom” w prokuratorskich togach…
A to byłby wasz nie tylko polityczny koniec!
A ile majątku pozyskanego na budżetowym złodziejstwie trzeba byłoby oddać Skarbowi Państwa?

Policz sobie tylko koszty samego paliwa, które zużyłeś w samochodach strażackich wożąc swój zadek dla własnej prywaty od dwudziestu lat na koszt podatników?

Bo pierwszym wnioskiem jaki w tym procesie złożę, będzie ten o ujawnienie – co do grosza – całego waszego majątku i majątku członków waszych najbliższych rodzin!

Dlatego czekam na ten proces!
I dlatego, bowiem bardzo bym chciał, abyś całej tej wadowickiej mafii na własne życzenie właśnie ty sprawił, że żaden z was już nigdy nie mógłby kandydować do żadnej funkcji publicznej!

A jednocześnie dziwię się radnemu Klinowskiemu, a zarazem podziwiam go za… cierpliwość!

Bo gdybyś tymi samymi słowami mnie groził, to nie tylko miałbym je również nagrane, ale też – chociaż nawet bym cię palcem nie tknął, to i tak – leżałbyś u mych stóp jak wiejski burak na orance i czekał na przyjazd… Policji!
I uwierz, nie odpuściłbym ci ani jednego słowa z tej groźby!

Tak jak nie odpuszczę ci ani jednego budżetowego złodziejstwa!
Bo to nie tylko wożenie na nasz koszt twojego dupska strażackim autem!
Jest tego znacznie więcej!
I dobrze o tym wiesz!
Więc jeszcze raz i dużymi literami, żebyś pojął – CZEKAM!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT