Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Za "miedzą" » Tylko prawda Was wyzwoli! Od… Stradomskiego!
Tylko prawda Was wyzwoli! Od… Stradomskiego! wtorek, 24 Kwiecień 2012, godz. 22:53

„Ile UM płaci lizusom??”
Pyta internauta na herosowym portalu, ale zaraz, bez zastanowienia dodaje „… Opłacony klakier zarabia na swoją pensję. Wstyd!”.
I jakże słusznie, kiedy ten opłacany przez Stradomskiego – jeszcze burmistrza Kalwarii – klakier, przy całkowitym rozluźnieniu zwieracza już sam nie wie jak opanować referendalną „sraczkę” w kalwaryjskim ratuszu i co zrobić, żeby zniechęcić tamtejszych podatników nie tylko do udziału w referendum, ale przede wszystkim do odwołania burmistrza…
Teraz wpadł na pomysł, że najlepiej mu to wyjdzie, ot, jak maluchowi siusiak z rozporka, kiedy raczy ostentacyjnie zauważyć i „sprytnie” kalwaryjskim podatnikom wskazać, iż „… na ostatniej sesji Rady Miasta w Kalwarii Zebrzydowskiej Zofia Jończyk pojawiła się towarzystwie poprzedniego burmistrza Augustyna Ormantego” oraz, że „… mieszkańcy chcieliby wiedzieć, kogo grupa referendalna chce wystawić w wyborach, gdyby udało się odwołać obecnego burmistrza”.
Typowymi dla własnej inteligencji „zdolnościami” wykombinował nawet, że „… pomysłodawcy referendum nabierają wody w usta, bo nie mają żadnego kandydata.”.
Oczywiście na… burmistrza.
Tak ta wasza kasa, którą Stradomski szasta na klakiera, przyćmiła herosowy rozum, że nie potrafi biedaczysko nawet pojąć, iż zarówno Zofia Jończyk jak i były burmistrz Kalwarii – Augustyn Ormanty, pojawili się na sesji w towarzystwie wielu innych osób, bo… obydwu interesuje ten „kit”, jaki Stradomski wciska wyborcom, jakże daleki od obietnic wyborczych… Że o gminnym budżecie i ustawianych konkursach nie wspomnę…
Nie „zaskoczył” również ów klakier, że na razie mieszkańców kalwaryjskiej gminy interesuje wyłącznie odwołanie burmistrza, który nie tylko nie dotrzymał obietnic wyborczych, ale też nadużywa prawa, kombinuje przy konkursach i trwoni ich budżet na takich typowych „darmozjadów” na kalwaryjskim budżecie, jak np. wadowicko-andrychowskie… spadochroniarzo-wazeliniarze!
No i nie dociera do klakiera „tyż”, że kandydatów na burmistrza będą wskazywały, partie organizacje społeczne i komitety mieszkańców, ale dopiero wówczas, kiedy… już po odwołaniu Stradomskiego, ogłoszone zostaną przedterminowe wybory na kolejnego burmistrza Kalwarii!

No cóż, ale proszę Was, mieszkańców Gminy Kalwaria, nie dziwcie się…
Przecież „Marysiowemu” herosowi Stradomski właśnie za to płaci z Waszych podatków, żeby nie tylko sam rżnął głupa, ale żeby też i z Was robił… głupców!
Tak jak prawdopodobnie sam Stradomski zrobił przy… ostatnim konkursie na „zdrowotnego” kierownika?
Nie rozstrzygniętym, bo jedna „bidula” z członków Komisji nie została… zawiadomiona o terminie jej posiedzenia?
Odpowiedzcie więc sobie na jedno pytanie: dlaczego nie została zawiadomiona?
Czy dlatego, że trzeba byłoby podczas tego posiedzenia wybrać kandydata?
Tyle, że – prawdopodobnie – spoza obecnych układów?
A taki numer w tym „układzie” przecież przejść nie mógł!
No to…
Trzeba było coś zrobić, żeby… nic nie zrobić?
Wystarczy chyba tylko „włączyć” myślenie, aby zrozumieć (co potrafi nawet średnio rozgarnięty dzieciak z „zerówki”), w jak prosty sposób Stradomski uniknął kolejnej kompromitacji!
Która nie pozostawiłaby najmniejszych wątpliwości o ponownym ustawieniu konkursowego… „finału”?
Poproście tylko wszystko wiedzącego syna radnej Tokarskiej, aby wymienił Wam nazwiska kandydatów (bo jakoś po poprzednich informacjach trudno mi uwierzyć, że teraz ich nie zna?), a na pewno zrozumiecie, o czym piszę powyżej…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT