Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Tylko troszeczkę mojej prywaty, a cała reszta to istota… w sprawie odrolnienia!
Tylko troszeczkę mojej prywaty, a cała reszta to istota… w sprawie odrolnienia! piątek, 10 Czerwiec 2016, godz. 14:43

DSC_5324Mówi się, aby nie chwalić słońca przed jego zachodem…
Więc nie będę chwalił, chociaż zachowania nowego Prokuratora Rejonowego już mile mnie zaskakują…
Ale jak nie mają zaskakiwać, kiedy zaledwie cztery dni temu materiałem „Pytania oraz… zawiadomienie!”, wskazałem na nieprawidłowości dające podstawy do uzasadnionego podejrzenia o działanie układu o charakterze korupcyjnym przy odrolnieniu gruntów w Choczni, a już dzisiaj otrzymałem od pana Sebastiana Kicińskiego informację, z której wynika, że mój materiał został włączony do akt prowadzonego śledztwa…

Prokuratura - 01-xx

Wypada mi więc nie tylko z uprzejmości, ale przede wszystkim w celu zwrócenia uwagi na fakty w sprawie bardzo istotne, zarówno tamten materiał, jak i ten opublikowany już dzisiaj – uzupełnić…

I nie tylko faktem tego pośpiechu przy odrolnieniu gruntów w Choczni, w celu zabezpieczenia interesów starannie wyselekcjonowanego przez Mateusza K. tylko jednego inwestora zagranicznego…
Chociaż ta selekcja, rażąco obrażająca art. 32. Konstytucji RP oraz ustawę o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej również powinna pozostać w zainteresowaniu pana Prokuratora…

Nie możemy jednak przejść obojętnie nad innymi faktami, które temu odrolnieniu towarzyszą…

01-Faber-Komisja 09-10-15Dlatego rozpocznę od interesujących m.in. od strony ich wręcz anonimowości, „posiadów” Gminnej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej /dalej zwanej: faber-komisja/, której protokoły sporządzane są tak, aby… nikt nic nie wiedział!

Zwróćcie uwagę, że protokół, to ma być dokument szczegółowo odzwierciedlający przebieg danego posiedzenia!

A czym są protokoły z posiedzeń faber-komisji, która posiadała w sprawie zabezpieczenia interesów holenderskiej spółki aż trzy razy?
Kabaretowym mówieniem o sprawie tak, aby nikt nie wiedział o co w danej sprawie chodzi…
Czyli, czym to śmierdzi?
Rażącym naruszeniem prawa mieszkańców do jawności życia publicznego!
Nie będę analizował tu szczegółowo wszystkich protokołów z „posiadywania” faber-komisji w temacie wyselekcjonowanego przez Mateusza K. inwestora, bo macie okazję je sami przeczytać, otwierając pliki obok…

02-Faber-Komisja 20-11-15Ale uprzejmie zapytam, jaki standard protokołu wypełnia np. taki m.in. zapis:
„… Dyskusja członków Komisji oraz przybyłych gości.
„Głos w dyskusji zabrali członkowie Komisji oraz przybyli goście. W dyskusji zostały omówione zagadnienia spisane na poprzednim posiedzeniu Komisji (…).”

A gdzie informacja, kto, co i w jakiej kolejności mówił?
Jaki przebieg miała dyskusja?
Kto miał uwagi, a kto ich mieć nie mógł, aby nie narazić się pracodawcy oraz… inwestorowi?
I kto nie miał uwag, bo na odrolnieniu gruntów rolnych w Choczni miał… własny interes?

Wszak to informacje podstawowe, które taki protokół powinien zawierać!

03-Faber-Komisja 11-12-15I pewnie by zawierał, gdyby sprawa nie opierała się o układ kryminogenny, wykazany właśnie przywołaną wyżej staranną selekcję zagranicznego inwestora, z którym Mateusz K. jakoś tak dziwnie, bo bez żadnych uwag i sporów współpracuje, a nie mści się, jak na innych, miejscowych!

Ciekawy jest również w tych protokołach wątek… zaproszonych gości!

Bo jakoś nie zauważyłem takich podczas posiedzenia faber-komisji w dniu 23 października 2015 roku, podczas którego zrealizowano tylko polecenia szefa, na dodatek w sposób idiotyczny, wręcz debilny, zarzucając m.in „… brak analiz wariantu „północnego” trasy BDI”, a więc brak czegoś, nad czym GDDKiA nie procedowała!

Rezygnacja z 1h 300 dpi

To tyle względem prac faber-komisji, które winny przez Prokuraturę zostać objęte odrębnym śledztwem, m.in. z uwagi na wartość szkód jakie swoimi opiniami i decyzjami ta pseudo komisja niesie dla gminy, regionu i mieszkańców za… 80,- złotych!

Teraz zajmijmy się działaniami Rady Miejskiej…
Bo jak wynika z prawomocnego wyroku NSA z dnia 16 marca 2011 roku, wydanego w sprawie: II OSK 2530/10, „… niedopuszczalny jest podział ustaleń studium na dwie grupy ustalenia studium, które plan uwzględnia oraz pozostała część studium, którą rada uznaje za zdezaktualizowaną i nieuwzględnianą w planie. Jeżeli część lub całe studium nie jest już akceptowane przez radę, to organ ten ma kompetencję do zmiany studium bądź uchwalenia całkowicie nowego dokumentu, aby dopiero później uchwalić plan, który będzie już w pełni zgodny (odpowiednio) ze znowelizowanym bądź całkowicie nowym studium.”.
Ten sam wyrok nie poddaje w wątpliwość również, że to „…organy gminy przed uchwaleniem planu miejscowego mają bezwzględny obowiązek doprowadzić do zgodności projektu planu miejscowego z ustaleniami studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. O ile naruszenie trybu sporządzania planu zagospodarowania przestrzennego może stanowić podstawę nieważności uchwały tylko wówczas, gdy jest istotne, to przy naruszeniu zasad ich sporządzania, każde naruszenie wywołuje skutek nieważności uchwały. Zasady sporządzenia planu miejscowego dotyczą zawartości tego aktu planistycznego (części tekstowej i graficznej, załączników), oznaczają jego wartość i merytoryczne wymogi kształtowania polityki przestrzennej, a także standardów dokumentacji planistycznej. W tym pojęciu mieści się ocena projektu planu miejscowego pod względem jego zgodności ze studium.”.

Więc Panie i Panowie Radni…
Czy, kiedy Prokuratura prowadzi w tej sprawie śledztwo, to nie jest aby pora, żebyście skorzystali z wyroku NSA z dnia 15 kwietnia 2008 roku, wydanego w sprawie: II OS K 17/08, którym Sąd ten uznał, że „… rada gminy, jako organ ustawowo odpowiedzialny za uchwalenie prawa miejscowego w zakresie planowania przestrzennego, posiada w granicach prawa samodzielność oraz swobodę decydowania o losach wszczętej procedury planistycznej.”.
Nadto, wyraźnie Sąd ten wskazał, że Rada „… jeśli uzna to za konieczne – powinna przerwać procedurę sporządzania planu i wycofać się z inicjatywy planistycznej.”.

No chyba, że weźmiecie na siebie chociaż połowę winy za szkody jakie kontynuowaniem tej farsy wyrządzacie nie tylko naszej gminie i jej mieszkańcom?

Wszak jeżeli, jak wykazałem to w treści materiału „Pytania oraz… zawiadomienie!”, inwestor już, a może dopiero 15 grudnia 2015 roku /i to jest zaskakujące, bo było już po trzech faber-komisjach, ale przed decydującą o korzyściach dla inwestora sesją Rady!/ wystąpił o zmianę klasyfikacji gruntów i tylko dlatego, aby pozbawić Skarb Państwa dużego dochodu…
Bo wedle moich skromnych wyliczeń, na terenach, które zabuduje i na których posadowi drogi oraz parkingi, holenderska spółka chce poprzez przeklasyfikowanie „nieużytków” Mateusza K. uszczuplić państwowy, a więc i nasz wspólny budżet na kwotę około… 12.000.000,- złotych.
Tak, tak, to będzie około dwanaście milionów złotych!

E-mailI tym też powinna zająć się Prokuratura Rejonowa!

Bo dzisiaj wiem, kto i w jaki sposób chce Rzeczpospolitą „oskubać”…
Kiedy Prokuratura tą sprawę zamiotłaby pod dywanik, będę wiedział, kto ją… „oskubał” na tak dużą kwotę!

Ale i wtedy nie odpuszczę, tylko inną drogą prawną zawalczę o odzyskanie tych dużych a zarazem naszych wspólnych środków!

Bowiem trudno mi akceptować staranną selekcję inwestorów przez Mateusza K., na dodatek przy zaspakajaniu potrzeb inwestora zagranicznego, który za około jeden hektar „nieużytków” Mateusza K. płaci w Choczni około 2.000,000,- złotych /co potwierdza już m.in. jeden z protokołów sądowych/, a z drugiej strony chce zaoszczędzić około 12 milionów… na naszym wspólnym państwowym budżecie!

Tak więc Prokuratorze Rejonowy, panie Sebastianie Kiciński, pracy ma Pan dużo, chociaż rzekłbym, że… dowodów jeszcze więcej!
A zarazem jest to dla Pana czas próby, którym wskaże Pan cel…


Mam jaśniej?

Proszę…
Wskaże Pan, czy Pańskim celem był tylko stołek Prokuratora Rejonowego w Zegadłowiczowych Wołkowicach, czy tym celem, w przeciwieństwie do Pańskiego poprzednika, jest jednak realizowanie prawnych obowiązków, jakie nakłada na Pana ustawa?

By być szczerym do końca dodam, iż chyba pierwszy raz żyję nadzieją /wiem, wiem, to matka głupich, ale niech tam!/, że się Pan Wadowicom i mieszkańcom naszej gminy nie… utraci!

I tego Panu oraz mieszkańcom życzę!

 

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT