Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » U nas też historia zatoczyła koło…
U nas też historia zatoczyła koło… poniedziałek, 13 Lipiec 2015, godz. 14:00

sierota po poprzedniej wladzyKiedy czytam u Klinowskiego /vide: obok/, czy anonimowego durnia ze strony Inicjatywy Wolne Wadowice, te pełne kłamstwa tytuły, z których ma dla Was wynikać, że „kampania Wolnych Wadowic bez nieprawidłowości” pomimo, iż z postanowienia Wojewódzkiego Komisarza Wyborczegopismo do bloga jednoznacznie wynika, że pełnomocnik tychże „wolnych” – ale tylko od pogody – Wadowic, nijaka Zofia Siłkowska, musi wpłacić pięć tysięcy złotych na rzecz Skarbu Państwa i jednoznacznie stoi tam, że z powodu „… pozyskania środków komitetu wyborczego z naruszeniem przepisów art. 134 § 5 Kodeksu wyborczego”, to zastanawia mnie, czy oni obydwaj /Klinowski i ten anonimowy dureń/, Siłkowska i ta garstka ich zwolenników licząca na podział zysków – którzy również anonimowo, bo „odwaga” to podstawowa ich cecha obok „zalety”, jaką jest cenzura – naprawdę kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców gminy mają za podobnych sobie głupców i analfabetów?
Chociaż może pytanie to źle zadałem…

Bo być może to jest całkiem na odwrót?
Może to oni nie potrafią zrozumieć, co napisał im Wojewódzki Komisarz Wyborczy?
I tylko z powodu ich analfabetyzmu!

Ale przynajmniej jednego w swoim towarzystwie muszą mieć kumatego!

Może to nawet ten, o którym prezes TMZW napisał, iż zdaje „… sobie sprawę, że nabyte w okresie PRL-u nawyki roszczeniowe spowodowały upadek dobrych obyczajów, a chamstwo pacyfikuje nawet przestrzeń społeczną internetu”?

Bo na pewno ma na myśli tę „osobowość”, co to usuwa komentarze pod anonimowo-„bochaterskimi” /i znowu tylko przez „ch”/ materiałami na stronie IWW!

Trudno jest przecież uwierzyć, że jakoś tak dziwnie znikają tylko te z nich, które swoją prawdą zadają ogromny ból samemu guru i jego zwolennikom, a nie wykluczone, że doprowadzają też całe to towarzystwo do… pobrudzenia bielizny?
Bowiem chyba tylko ten musi coś z języka polskiego kumać?
Wszak nie może być inaczej, kiedy usuwając te bolące całą tę watahę komentarze metodą lotto – na chybił/trafił, zawsze udaje się mu trafić… „główną wygraną”!

A potem się dziwicie, że burmistrz zwalnia dyrektora najstarszej w Wadowicach szkoły podstawowej?
No, ale co ten „bidny” chłop „z doktoratem analfabetyzmu” ma zrobić, kiedy
– jak wskazują przywołane tu dowody – tam nawet… czytać nie uczyli?!

Chociaż może i przy tej tezie też się mylę?

Bowiem coraz bliżej mi do wniosku, że historia naprawdę… zawsze zatacza koło!
Przecież w czasach słusznie dla nas minionych /chociaż przy rządach Klinowskiego i ta teza może być nie uprawniona?/, ubecy i esbecy też czytać nie umieli, bo angażowani w myśl zasady „nie matura lecz chęć szczera”, mieli wyłącznie za zadanie socjotechniką oraz terrorem zapanować nad resztą społeczeństwa…
Dlaczego?
Odpowiedź jest tu wciąż aktualna – ich guru też nie mógł sobie pozwolić na zatrudnienie kumatych i wykształconych, bo mogliby… zrozumieć jego intencje!

Dlatego znowu muszę zgodzić się z grającym do kotleta Zbyszkiem Jurczakiem…
Faktycznie „… cham, zgodnie z kodeksem Boziewicza, nie miał zdolności honorowej. Wystarczał kiedyś kelner, by się chama z towarzystwa pozbyć. Niestety czas kelnerów i krawatów dawno się skończył”, tak samo zresztą, jak czas improwizujących grajków do kotleta!
Dzisiaj „mamy” tylko ubeckie „procedury”… Klinowskiego i jego watahy!

000000Jednak ja na te procedury nie narzekam…
Bo co robiłbym bez Klinowskiego i jego watahy, która tylko dąży do złupienia naszej gminnej kasy /vide: m.in. zatrudnienie krakowskiego kolesiostwa, układ z dobczycko-kleczańskim biznesem, próba wyłudzenia 3,7 mln. złotych/?
Gdyby nie to, pewnie już w grudniu ub. roku musiałbym zrezygnować z redagowania swojego bloga…
Tylko jak mam iść na zasłużoną „emeryturę” z prowadzonej od dziesiątek lat działalności opozycyjnej, kiedy wręcz nie nadążam właśnie przede wszystkim za Klinowskim i jego… analfabetami?!
No? Jak…

Zwłaszcza, że myślałem, iż rozpościerająca parasol ochronny nad ratuszem adwokatura organów ścigania przeszła do historii, a z samych gwarancji zainteresowanych umorzeniem postępowania /i czy tylko jednego?/ wynika, że i ta w swej historii chyba również… zatoczyła koło?

😀

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT