Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Urażony… poselski „majestat”!
Urażony… poselski „majestat”! środa, 24 Lipiec 2019, godz. 18:11

Józek walczy z hejtem 300dpiNo nie…
Jak informuje portal wadowice24.pl, Józef poseł Brynkus walczy z… hejterami w wadowickim sądzie.
Jednak niezadowolony, że odwołali mu „rozprawę”…
A już w ogóle nie pojmuje, jak mogli odwołać… przez telefon?
I zrobiła się… „burza” na pół gminy!

„…Jeżeli tak ma wyglądać reforma wymiaru sprawiedliwości, to szkoda słów, i szkoda ludzi, którzy oddadzą swoje sprawy w ręce Wysokich Sądów – ocenia Józef Brynkus.”.
Dla poselskiego „majestatu” to zwykle nonszalanctwo, dla zachowania pozorów – przez telefon.
Nadto pan Poseł uważa, że specjalnie dla niego ktoś powinien poświęcić dziesięć minut na „narysowanie” mu tej informacji na karteluszku i kolejne pięć, aby przebiec się do biura poselskiego…
Bo to przecież na… „rzut beretem”!

I wiecie, przeczytałem te „majestatyczne” żale kilka razy…
Nie dlatego, żebym nie rozumiał, co wywodzi poselski „majestat”!
Ale dlatego, iż do głowy by mi nie przyszło, że tak może… pan Poseł!

No, bo może ktoś…
Nie, nie mam na myśli kogoś niewykształconego…
Wszak od dawna wiemy, że wykształcenie mało kiedy idzie w parze z inteligencją…
Ale kogoś, kto np. pierwszy raz ma do czynienia z organami ścigania czy wymiarem sprawiedliwości!

Czego na pewno nie można powiedzieć o doktorze habilitowanym, z poselskim „majestatem”…
O kimś, kto wie również, że już na etapie składania zeznań, czy składania zawiadomienia o przestępstwie jest pytany /proszony/ o… numer telefonu!

Więc po co? – pośle Józefie?

Żeby policjant, czy prokurator przy okazji prowadzenia kolejnych spraw redagował… książkę telefoniczną?
A może… umówił się na randkę? :)

Nie! – pośle Józefie…
To tylko po to, że kiedy zajdzie taka potrzeba, ktoś pod ten numer „zabrzęczał” i raczył poinformować, w tym również poselski „majestat”, że…

Nie, nie tylko, że nie odbędzie się zaplanowane wcześniej… posiedzenie sądu, czy rozprawa!
Ale np. aby… stronę dosłuchać!
Zaś z sądu przede wszystkim dlatego, żeby każdy, nie tylko poselski „majestat” nie musiał się fatygować pod salę rozpraw, aby z wokandy /to kiedyś kartka papieru, a teraz taka elektroniczna skrzyneczka/ dowiedzieć się, że przyszedł niepotrzebnie!

I takie „zabrzęczenie” – pośle Józefie – to żadne nonszalanctwo, ale rozwojowo-techniczna… kultura na usługach stron postępowania.
Nadto zapewniam poselski „majestat”, że kultura stosowana nie tylko przez wadowicki sąd…
Bo w ten sposób, o odwołaniu posiedzeń czy rozpraw informują strony postępowania sądy nie tylko w naszym kraju…
W… Europie też!

Stąd nie rozumiem, czym różni się pan Poseł od innych obywateli, że miałby być inaczej traktowany?
Zwłaszcza, że każda kolejna kartka papieru, to kawałek polskiego lasu…
I tak już za rządów oczywistej koalicji PiS-Kukiz15, dostatecznie zdegradowanego /vide: Puszcza Białowieska/
A jeżeli chciałby poselski „majestat”, aby ktoś przybiegł do poselskiego biura, wystarczy… zamówić pizzę 😀

No i panie Pośle…
Tak już na marginesie jeszcze trzy sprawy…
Pierwsza – rozwój techniki sprawił, że każda forma informacji jest dopuszczalna…
Druga – jeżeli „…wadowicki Sąd Rejonowy miał rozpatrzyć zażalenie Kukiz’15 na umorzenie przez prokuraturę  dochodzenia”, to na posiedzeniu, a nie na rozprawie!
I trzecia – Pan walczy z… hejterami?
To gratuluję…
… wzorca dla hejterów! 😛

Bo czy to właśnie nie on /ów wzorzec/ sprawi, że pierwszy komentarz pod Pańskim wylewem kompromitujących żalów, już niebawem będzie… proroczy? :)
. . .
Komentarz
……………………………………………………………………………………………….

Dlatego na koniec mam dla pana Posła jedno życzenie: aby – kiedy wydarzy się coś, że nie będzie mogło odbyć się posiedzenie czy rozprawa z Pańskim udziałem przed krakowskim sądem zapomnieli skorzystać z… telefonu!

Niech się Pan /może już wtedy nawet nie Poseł/ pofatyguje do Krakowa!
Wszak Kraków przecież też – jak dzisiaj Pańskie biuro – na „rzut beretem”! 😀
. . .

………………………………………………………………………………………………….

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT