Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » Uzupełnię wspomnienia o… 2012 roku!
Uzupełnię wspomnienia o… 2012 roku! niedziela, 6 Styczeń 2013, godz. 01:06

Nadejście nowego roku jednych zmusiło do haniebnego milczenia nad mijającą przeszłością, zaś innych wzięło na… wspomnienia. Niestety, u tych, którzy wspominali, nie odnotowałem wydarzeń istotnych nie tylko dla minionego roku, ale przede wszystkim dla mieszkańców, a jednocześnie jakże niewygodnych dla tych, którzy woleli… przemilczeć!

Bo jak można było nie uznać w tych wspomnieniach za jedno z bardziej znaczących wydarzeń 2012 roku, społecznej inicjatywy trójki lokalnych blogerów w sprawie, nie tylko starannie opisanej, w tym od strony prawnej, ale finalnie zakończonej gotową dla radnych uchwałą? W sprawie inicjatywy uchwałodawczej mieszkańców!

Wydarzenia tym bardziej znaczącego, że wykonanego bezinteresownie, w interesie mieszkańców gminy, no i za radnych… biorących swoje diety za bezwolne podnoszenie łapek, byle zgodnie z poleceniem lokalnej watahy!


Kolejnym znaczącym, acz nie odnotowanym w żadnych wspomnieniach wydarzeniem roku 2012, było pożegnanie przez Zygmunta Krausa, Jego przyjaciół z USA, mieszkańców Rzeczypospolitej 
(bo nie tylko Wadowic) oraz przedstawicieli dyplomacji Stanów Zjednoczonych AP, Honorowego Obywatela Wadowic – Vernona O. Christensena!
Amerykańskiego pilota uratowanego w 1944 roku z katastrofy bombowca B-24 Liberator, zestrzelonego przez hitlerowców nad Zygodowicami. Jedynego, który wraz z nami tu, na polskiej ziemi obchodził 50. rocznicę tamtej tragedii!
Niestety, w uroczystości pożegnania, ani pod zygodowickim Obeliskiem, ani w Prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej – „Hell’s Angel”, przy ul. Konstytucji 3 Maja 23 A, w Wadowicach, nie uczestniczyli przedstawiciele lokalnych władz Gminy Wadowice, które „honorowy” tytuł obywatelstwa papieskiego grodu Vernonowi Christensenowi nadały oraz przedstawiciele władz Gminy Tomice, przez lata sprawowania władzy przez wójta Gieruszczaka, uzurpującej sobie prawo własności do… pamięci o amerykańskich lotnikach!

A przecież była to uroczystość znacząca nie tylko dla historii Wadowickiej Ziemi, ale też znacząca dla zmiany naszej obyczajowości. Wszak przybili na nią synowie Vernona O. Christensena, nie tylko przywieźli Zygmuntowi Krausowi testament swojego Ojca, ale przywieźli ze sobą też cząstkę swojego Ojca!
Cząstkę, którą zgodnie z wolą Zmarłego, chciał On pozostać na polskiej ziemi…
Tam, w Zygodowicach, gdzie ostatni raz widział swoich sześciu Przyjaciół, którzy zginęli podczas ich wspólnego ostatniego lotu!

I pozostał… Swoimi prochami… Rozsypanymi przez swoich synów w bezpośrednim sąsiedztwie zygodowickiego Obelisku!

Dlatego uważam, że warto opublikowane już wcześniej wspomnienia, uzupełnić tu właśnie o te dwa, jakże znaczące dla naszej najnowszej historii wydarzenia!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT