Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » W odpowiedzi na list…
W odpowiedzi na list… wtorek, 11 Wrzesień 2012, godz. 01:14

Ponieważ dotarł do mnie list z błędnym adresem „zwrotnym” (patrz: obok), pozwolę sobie Autorowi tu na jego treść odpowiedzieć…
Niestety, Szanowna Autorko/Autorze (?), nie pomogę… Ja też szukam i nie znajduję, choć żem – jak to mawiają – „pniok” z tego miasta! Może ratusz pomoże w poszukiwaniach, wszak reklamuje i muzeum i „histeryka” z ogromnym zaangażowaniem! Prawdopodobnie też finansowym?

A co do szoku…
Nie jesteś w nim odosobniona/odosobniony…
Tylko, zwrócę uwagę na jeden szczegół! Nie po dziesięciu latach… Bowiem pan Zygmunt Kraus od 1991 roku, w każdy kolejny rok wyręcza lokalne władze! Natomiast przeczytany materiał mówił o wydarzeniach sprzed 11 lat, kiedy obchodzono 10. rocznicę funkcjonowania tej placówki!
I kiedy wówczas wszyscy chwalili, wręczali dyplomy oraz okazywali Zygmuntowi inne wyrazy uznania, Pietrek od Wyrobca z Zatora, dyrektor WCK z Wadowic, „okazał” Zygmuntowi… naganę! Za to, że Filipiakowa wywiozła amerykańskich lotników pod Obelisk w Zygodowicach akurat o tej godzinie, o której w Muzeum, przy udziale członków licznych Klubów Weteranów Lotnictwa z całego kraju, rozpoczynały się uroczystości rocznicowe!
Ale temu poświęcę w niezbyt odległej przyszłości odrębny materiał, dokumentując go stosownymi „kwitami”…

Dodam jeszcze, że te lokalne władze (ja nazywam je wprost – mafią!) tak strasznie nie lubią pana Zygmunta, że kiedy przez lata te władze wyręczał w tym, o czym rzeczono w liście, kazały mu zabrać swoje „zabawki” z budynku – który testator; dr Moskała, przekazał na cele kulturalne – i przenieść je do swojej „piaskownicy”!
A władza z tego co po muzeum zostało zrobiła „telawizję” i teleportuje widzów w miejsca, które bezpowrotnie zniszczyła, bowiem myślała, że będzie to koniec Zygmunta Krausa i Jego pamięci o lotnikach bombowca B-24 Liberator, zestrzelonego nad Zygodowicami…

Ale Zygmunt pokazał władzy… środkowy palec!

Bo Muzeum nie tyko przez cały czas funkcjonuje, finansowane wyłącznie przez Zygmunta, ale jeszcze poszerzyło wystawiane zbiory
(wszystkie są własnością Zygmunta!) o kolejne ekspozycje, którymi obok pamięci o przywołanych wyżej lotnikach amerykańskiego Liberatora, przybliża zwiedzającym osobę Jana Pawła II wśród Przyjaciół Malarzy, Lotników polskich, „Błękitną” Armię gen. Hallera, wadowickich Żydów, Katyń z katastrofą smoleńską oraz tenże – bezskutecznie poszukiwany przy ul. Mickiewicza – 12 Pułk Piechoty!

Na koniec uchylę rąbka tajemnicy (bo więcej szczegółów prawdopodobnie w ciągu najbliższych 24. godzin), że obchody 68. rocznicy tragedii w Zygodowicach /które w jedynym prywatnym Muzeum Przyjaźni Polsko-Amrykańskiej „Hell’s Angel, jak zwykle bez udziału władz gminy już w najbliższy czwartek – 13 września o godz. 16:00/, po raz pierwszy będą – przynajmniej w części – sponsorowane przez Konsula Generalnego USA w Krakowie…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT