Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Wadowice – mniej niż „zero”… na turystycznej mapie Polski!
Wadowice – mniej niż „zero”… na turystycznej mapie Polski! niedziela, 7 lipiec 2013, godz. 12:08

W dniu wczorajszym, 6 lipca, wakacyjny program informacyjny TVN24 z Krakowa, z ruin hotelu Forum… Jarek Kuźniar jednak nie siedział cały czas na swoim stanowisku, wychodził też na pobliską plażę… Wisła po ulewach brudna, spływająca wszelkimi niesegregowanymi odpadami… Więc turyści siedzieli sobie na ławeczkach, aby podziwiać okoliczne zabytki… Kościół na Skałce czy np. Wawel… I wszystko w oryginale!

Podszedł więc do jednej z rodzin i zadał pytania, na które odpowiedzi turystów z Koszalina chociaż nic nie mówiące o Wadowicach, mówiły w zasadzie wszystko o tym grajdole Galicji…
Na pytanie dziennikarza odpowiadają jakże szczerze…

„… Jesteśmy tu już kolejny raz. Zawsze odkrywamy coś nowego, nowe atrakcje, zabytki… I wszędzie stąd blisko. Do Zakopanego, Oświęcimia, Wieliczki.”.

Dalszy ciąg rozmowy skupia się na korzyściach, zarówno dla rodziców jak i ich dzieci, właśnie tych historycznych, czerpanych z autentyczności zabytków, będących niemym świadectwem naszej przeszłości…
Niestety, nie znalazły się na liście miejscowości godnych zwiedzenia przez mieszkańców drugiego końca Rzeczypospolitej… Wadowice!

Dlaczego?

No bo Kraków, to miasto, które swoimi oryginalnymi zabytkami daje tym ludziom świadectwo o miejscach i ludziach, w tym o Wojtyle… Podobnie Zakopane, z oryginalnymi starymi obiektami i kościołami zachowanymi w swojej oryginalnej architekturze przez wieki, Oświęcim, z zachowanym prawie w stanie nienaruszonym z hitlerowskim obozem zagłady, czy Wieliczka z równie oryginalną kopalnią soli…

Niestety, nic takiego nie mają do pokazania Wadowice…
Bo repliki, zarówno muzeów, jak i zbiorów w zasobach Piotra Wyrobca, to dla ludzi żądnych wiedzy i historii zwykłe podróby, niewarte uwagi turystów nawet tych z Polski…

Bowiem trudno jest fascynować się czymś, co pierwotnie z premedytacją zniszczono aby później stworzyć nic niewartą historycznie czy zabytkowo replikę…

Wszak np. w samym tylko Krakowie, czy to na Wawelu, czy w kościele na Skałce bądź w bazylice Mariackiej, czy w Sukiennicach, że o Uniwersytecie Jagiellońskim, oryginalnym od czasów Królowej Jadwigi nie wspomnę – można własną ręką dotknąć wszystkiego co wiązało się z ludźmi wielkimi na przestrzeni wieków, a nie beznamiętnie wpatrywać się w multimedialną relację o tych ludziach i czasach im współczesnych…

Zaś w Wadowicach?
Nie można już nawet wejść schodami, którymi do swojego mieszkania kilka razy dziennie biegał mały Wojtyła, nie można dotknąć poręczy, której i On dotykał… Ba, nawet nie można na słoneczny zegar na farze spojrzeć przez okno, przez które On właśnie codziennie na ten zegar spoglądał, aby odczytać tę jakże pouczająca maksymę: czas ucieka wieczność czeka, bo…
Zamurowali!

I to najlepszy dowód na to, co potrafi przewaga wiary nad rozumem!

Tak więc dzięki barbarzyństwu i to kilku podmiotów samorządowo-kościelnych, przy wydatnym udziale inspektorów nadzoru budowlanego oraz konserwatorów zabytków, jesteśmy w oczach turystów poza wszelkim zainteresowaniem pod względem wiedzy i historii… Wszak zarówno jedno jak i drugie, co ma związek z papieżem z Wadowic, bardziej naturalnie i na zachowanych oryginałach, zarówno w budownictwie jak i dokumentach, oddaje właśnie Kraków…


Bo w Wadowicach nie ma już nawet tego Wojtyłowego kościoła, z jego srebrnymi Rycerzami i surowością wnętrza, które budowały wiarę oraz emocje przyszłego Papieża…

Wszystko co miało jakikolwiek z związek z Karolem Wojtyłą, w Wadowicach albo zniszczono albo zamieniono w tandetną replikę, często znosząc ją do poziomu jarmarczno-odpustowego zgiełku!

I nie będę tu wymieniał całej reszty, którą opisałem w ponad 60. punktach swojego przewodnika Lolkowym szlakiem. Bo po prostu nie warto tego robić, kiedy w tym mieście ważniejsza od Karola Józefa Wojtyły jest samorządowa sitwa, a tej tylko… wcześniej Jego schorowany grzbiet, a teraz truchło!

Może upublicznię treść tej pracy, kiedy nastąpią „kremlowe” zmiany i nadejdzie taki polityczny klimat, który pozwoli Polsce i światu przywrócić te liczne miejsca historii mające bezpośredni związek z Karolem Józefem Wojtyłą, z korzyścią… Ale nie dla lokalnych politycznych kacyków, lecz dla mieszkańców i historii tego wiekowego przecież miasta!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT