Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Wadowicka opozycja? A co to takiego?
Wadowicka opozycja? A co to takiego? niedziela, 12 Sierpień 2012, godz. 14:48

Jeden z mieszkańców miasta dostarczył mi takie „cóś”, co jest niby gazetą i nazywa się… „głos wadowicki”!

I od razu przejdę do materiału, który zbulwersował czytelnika tego „cóś” do tego stopnia, że postanowił swoim zbulwersowaniem podzielić się ze mną…
Oczywiście, chodzi o materiał zatytułowany „Tajemnicze milczenie władz”, którego autor, sygnujący tekst inicjałem „eN”, pisze o działaniach… wadowickiej opozycji?

Trudno więc nie zapytać – której?

Bo w treści materiału „eN’ opisuje wyłącznie… moje działania!

Tylko niestety, zabrakło onemu „eN-emu” odwagi, by podać moje nazwisko… Ba, zabrakło nawet odwagi, aby ze mną porozmawiać… Wszak gdyby tej odwagi starczyło wiedziałby, że nie jest tak, iż nic nie dzieje się m.in. w sprawie tych „… listów otwartych” (pierwszy
, drugi), których autorstwo przypisuje jakiejś tajemniczej a zarazem bezimiennej… „opozycji”!

Dlatego zapytam jeszcze raz – której opozycji?

Bo ja tak naprawdę nie czuję się opozycjonistą, a tylko człowiekiem domagającym się
– jak nakazuje każdemu (podkreślam: każdemu!) obywatelowi prawo – prawdy, jawności życia publicznego oraz ścigania sprawców przestępstw, przede wszystkim przestępstw złodziejstwa na gminnym budżecie… W Wadowicach chronionego w majestacie prawa przez chodzącego w adwokackiej todze prokuratora Jerzego Utratę – przeze mnie nazywanego od dawna „adwokatem mafii”!
Oczywiście wadowickiej mafii samorządowej, okradającej nas bezkarnie od wielu lat!
I przede wszystkim na inwestycjach drogowo-rewitalizacyjnych! Chociaż dowody nie pozostawiają żadnych wątpliwości, że okradani jesteśmy nie tylko na tych inwestycjach!

A, że dowodów na taką działalność jest ci u mnie aż nadto, stąd właśnie te „… listy otwarte” i zapowiedziane też przeze mnie wystąpienie do co najmniej trzech Komisji Unii Europejskiej, które również w materiale „eN” przypisuje onej bezimiennej… opozycji!

Nie zamierzam tu szeroko rozpisywać się nad rzetelnością onego materiału…
Wszak stoi w nim m.in., że „… listy otwarte” pozostają bez odpowiedzi…
A ta (odpowiedź) jest i to jednoznaczna…
Ze strony Prokuratury Okręgowej w Krakowie…
To właśnie po mojej korespondencji, zarzucającej nierzetelność prokuratora Utraty przy sporządzeniu aktu oskarżenia w sprawie remontu II etapu ul. Karmelickiej, na polecenie Prokuratora Generalnego, Prokuratura Okręgowa w Krakowie zleciła „prokuraturze” wadowickiej podjęcie na nowo tego postępowania w oparciu o obowiązujące prawo, a nie w oparciu o „utracone” sympatie wadowickiego „adwokata mafii” do lokalnych przestępców z… „zawszonego samorządu”!
Komentarz zbyteczny, bo szczegóły obok, w treści pisma Zastępcy Prokuratora Okręgowego w Krakowie, z dnia 09 lipca 2012 roku…
A także w informacji referenta wadowickiej „prokuratury” z dnia 09 sierpnia 2012 roku…

Więc wielu, którzy śledzą scenę polityczną Wadowic nie ma wątpliwości, że to nie bezimienna opozycja, a wyłącznie Wyroba spowodował, że ci co z mocy ustawy (inwestor) winni być z urzędu objęci ściganiem w sprawie złodziejskiego remontu ul. Karmelickiej oraz ci, którzy za nadzór nad inwestycjami drogowymi biorą miesiąc w miesiąc dostatnią pensję z naszych podatków (kierownicy wydziałów gospodarki komunalnej i techniczno-inwestycyjnego oraz replika rzecznika pasowego), staną przed sądem, a nie tylko ci najmniej winni w całej sprawie, ale za to… wyznaczeni „utraconemu adwokatowi mafii” przez „zawszonych wiernością” przestępców!

Pismo z Prokuratury Okręgowej w Krakowie z dnia 26 lipca 2012 roku, i też po mojej korespondencji, również pozostawia poza wszelkimi sporami, że podobny los spotka sprawców złodziejskiej rewitalizacji dawnego wadowickiego Rynku, a dzisiaj repliki Placu Kim Ir Sena!

Ale to temat na inny materiał…

Kolejny materiał o tym, co bezinteresownie robię sobie dla dobra gminy i jej mieszkańców, aby… ujawnić prawdę, doprowadzić do jawności życia publicznego oraz do ścigania sprawców przestępstw, przede wszystkim przestępstw złodziejstwa na gminnym budżecie, w Wadowicach chronionego w majestacie prawa przez chodzącego w adwokackiej todze prokuratora Jerzego Utratę!
A tematów jest sporo…
Bo to nie tylko złodziejstwo na gminnym budżecie związane z inwestycjami remontowo-rewitalizacyjnymi…

To również jawne złodziejstwa na bardzo interesujących „przepływach” gotówki (trafiającej w prywatne łapska) przez Wadowickie Centrum Kultury, Stowarzyszenie Vadowiana, miejską „pomoc” społeczną, OSP w Choczni i w wielu jeszcze innych miejscach, które to „przepływy”, tylko w oparciu o dokumenty dostarczone mi z „zawszonego wiernością” ratusza, skrupulatnie analizują moi Przyjaciele z wielu instytucji, biegli w wielu dziedzinach prawa, w tym z jednego z krajowych Urzędów Kontroli Skarbowej oraz jednej z krajowych Prokuratur Okręgowych…

Oczywiście jedna z przyjaciółek naszego rodzinnego (nie mylić ze wspólnym!) domu, specjalistka od prawa unijnego, pomaga mi również przygotować zapowiedziane wystąpienie do trzech Komisji Unii Europejskiej: Sprawiedliwości, Praw Człowieka i Finansów… Chociaż nie wykluczam, że trafi ono także do innych Komisji a nawet do całego Parlamentu Europejskiego…

Dlatego na koniec proszę onego „eN”, aby poinformował mnie, co to zacz wedle niego ta… wadowicka OPOZYCJA?

Bo napewno nie jest to coś takiego, co tylko „odgrzewa stare kotlety” po pełnych determinacji działaniach takich jak ja, czy m.in. Zbyszek Jurczak, Zygmunt Kraus, bądź nieżyjący już Jan Fidziński…
Jest też ogromna rzesza anonimowych przeciwników budżetowego złodziejstwa, marnotrawstwa, nepotyzmu i niegospodarności, która z równą determinacją mi pomaga… A to dostarczonymi dokumentami, a to sprawdzoną informacją, a to innymi dowodami… Ale grupa pomagająca milcząco… w obawie przed konsekwencjami, które mogłyby zniszczyć byt ich samych oraz ich rodzin…
I nie ukrywam, że grupa to dla mnie opozycyjnie najcenniejsza, ale doceniana tylko przeze mnie!
Więc na pewno nie o tych ludziach pisał ów „eN”!
Dlatego bardzo chciałbym wiedzieć… o kim?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT