Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » Wadowiczanin… Patriotycznie Zakręcony!
Wadowiczanin… Patriotycznie Zakręcony! wtorek, 18 Marzec 2014, godz. 18:00

W dniu wczorajszym kol. Zygmunt Kraus został uhonorowany dyplomem „Patriotycznie Zakręcony”.
Nie będę ukrywał, że jest to satysfakcjonujący wielu dowód uznania dla ogromu pracy i środków jakie kol. Zygmunt wkłada w krzewienie historii oraz patriotyzmu na Wadowickiej Ziemi. Dorobek swojego życia włożył w remont oczyszczalni ścieków (który powinien zostać wykonany przez gminne władze!), aby tam – bez jakichkolwiek kosztów ponoszonych przez społeczeństwo, jak ma to miejsce np. przy zniszczeniu pożydowskiej kamienicy, w której urodził się Karol Wojtyła – stworzyć prawdopodobnie jedyne w Europie (bo w Polsce na pewno) Prywatne Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel”, którego przewodnią ekspozycję stanowią oryginalne eksponaty mające bezpośredni związek z zestrzelonym 13 września 1944 roku nad Zygodowicami amerykańskim Liberatorem B-24.
Jednak przewodnia, nie znaczy jedyna…
Bo kol. Zygmunt Kraus upamiętnia w swoim Muzeum również lotników polskich, Ofiary Katynia i Smoleńska, wadowickich Żydów, żołnierzy Błękitnej Armii gen. Hallera oraz 12 Pułku Piechoty, ale przede wszystkim wadowickich malarzy – Profesorów i Przyjaciół Karola Wojtyły.

To dla Niego właśnie, na dzień kanonizacji, kol. Zygmunt przygotowuje specjalną wystawę, której dotychczasowe zbiory, te upamiętniające Przyjaciół Malarzy Karola Wojtyły, uzupełni dawno nie pokazywana przez kol. Zygmunta wystawa: „Sztuka Sakralna w życiu Karola Wojtyły”.
Obok wspaniałych zbiorów sakralnego malarstwa i rzeźby wszyscy, którzy zdecydują się 27 kwietnia br., na wycieczkę do Muzeum przy ul. Konstytucji 3 Maja 23 A, będą mogli obejrzeć m.in. oryginalne, nigdy dotąd i nigdzie nie wystawiane fotografie Karola Wojtyły w licznej grupie pielgrzymów z Wadowic do Częstochowy czy listy Papieża pisane z Watykanu do kol. Zygmunta.

Są to zbiory, które ja już widziałem i przyznam szczerze, robią wrażenie…

Podobnie jak ekspozycja poświęcona wadowickim Żydom, która jednak – z uwagi na zmiany wprowadzane w związku z przygotowaniem placówki do ogólnopolskich obchodów 70. Rocznicy Walk Lotników Amerykańskich o Wolność naszej Ojczyzny – zwiedzający będą mogli obejrzeć dopiero 13 września…

Wracając jeszcze do samego Plebiscytu muszę dodać, że pokazał on przede wszystkim jak wielką cenzurą ze strony władz miasta obłożone jest Muzeum kol. Zygmunta… Z ogromnej liczby telefonów, z czego prawie połowa spoza granic naszego kraju, padały pytania, czy to jest to „muzeum”, które idiotyczne przewodniki miejskie i nie tylko, reklamują jako „muzeum czynu niepodległościowego” Michała nazwisk dwojga?
Kiedy zaprzeczaliśmy i ze stosownym do rzeczywistości komentarzem proponowaliśmy zwiedzenie zbiorów reklamowanych przez Filipiakową przy ul. Mickiewicza, najpierw dało się słyszeć w słuchawce przedłużającą się ciszę, a później słowa kierowane pod adresem władz samorządowych gminy „Wołkowice”, które raczej nie nadają się do publicznego odtworzenia…
Trudno też zaprzeczyć, że liczba głosów: 13040 – oddanych na kol. Zygmunta Krausa odzwierciedla zainteresowanie zarówno Jego placówką Muzealną, ale też łajdacką polityką lokalnych władz, mocno wspieraną przez wadowicki oraz krakowski kler…

A kiedy już przy klerze jestem dodam, że podobno za kilka dni otwierają to to, co po Wojtyle zniszczyli, za kwotę prawie 30. milionów złotych (za ile naprawdę? – i tak nigdy się nie dowiemy, zwłaszcza w okresie, kiedy zamiast Ministra Kultury mamy Ministra Kultu!), a więc za publiczną kasę, która prywatnemu przedsiębiorcy pozwoliłaby prawdopodobnie na wybudowanie co najmniej dwóch takich kamienic jak ta, w której na świat w czynszowym, żydowskim mieszkaniu przyszedł Loluś Wojtyła…
 Jednak jak podały media, Wam – mieszkańcom miasta, nie będzie dane tych zniszczeń obejrzeć. Tego wątpliwego „zaszczytu” dostąpią… (nie napisze kto, bo wstyd!).
Ale nie macie czego żałować…
Bo replik ci tam pełno, oryginałów jak na lekarstwo…
Czego najlepszym przykładem replika chrzcielnicy, której oryginał… 20 kroków obok, we farze!
Po co ją tam ulokowano?
Czy tylko po to, aby turyści nie fatygowali się do świątyni?

Czy może dlatego, że i na tej replice dało się… w pizdu zarobić?
No bo tak naprawdę choćby nie wiem jak nie liczyć, nijak nie doliczycie się tych… 30 milionów!
No ale za to w tzw. „Radzie Programowej” tego tworu jest pewnie ze dwóch albo trzech boskich urzędników i… Staszek Kotarba, a ratuszowe wróble ćwierkają, że w sekretariacie tego niby muzeum… Staszkowa córeczka?
Więc…

Nie ma jednak tego problemu kol. Zygmunt, który pokazując często bezcenne oryginały, nie obciąża ani jedną złotówką polskich podatników, że o gminnych nie wspomnę!

:)

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT