Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Historia czynu niepodległościowego » Wczoraj… bardzo chcieli! Niestety…
Wczoraj… bardzo chcieli! Niestety… wtorek, 29 Kwiecień 2014, godz. 09:51

O, patrzcie!
Wczoraj „jaśnie dziennikarze” ratuszowo-parafialne strasznie chciały do… Zygmunta Krausa, do Jego prywatnego Muzeum Przyjaźni Polsko-Amerykańskiej „Hell’s Angel”. Chociaż od co najmniej dwóch miesięcy było wiadomym, że to Muzeum, a w nim ekspozycje pełne już relikwi Świętego, zamkniętych w wystawie zatytułowanej „W darze Janowi Pawłowi Drugiemu”, będzie można obejrzeć tylko w niedzielę – 27 kwietnia 2014 roku…
Bowiem nie było tajemnicą, iż Zygmunt Kraus swoją ciężką pracę, jaką włożył w przygotowanie placówki na dzień kanonizacji Karola Wojtyły, ofiarował na ten kwietniowy dzień Janowi Pawłowi II – o czym mówi również sam tytuł Jego wystawy.

Najzabawniejsze były jednak tłumaczenia się onych – i z góry zaznaczam, że nie wszystkich – z niedzielnej nieobecności…
Zwłaszcza te, którymi ratuszowo-kruchtowi „dziennikarze” twierdzili, że w niedzielę… zapomnieli (?).

Zabrakło takiemu nawet tyle odwagi, aby uczciwie przyznać, że gdyby 27 kwietnia odwiedził Muzeum „grzesznika” – Zygmunta Krausa, to miałby albo po premii, albo może nawet po „asystenturze” w… informacji turystycznej?

No ale na Zygmunta Krausa „wazelina” nie działała nigdy…
Ani ta ratuszowa, ani ta kruchtowa…
Więc na nic zdały się prośby, nalegania i naciski…
Zarówno te miejscowe jak i te z województwa…

Kolejna szansa, aby zobaczyć i tylko zobaczyć, bowiem obowiązuje tu dla takich jak oni – całkowity zakaz fotografowania… już 18 maja, a więc też w niedzielę, kiedy Zygmunt Kraus otworzy podwoje swojego Muzeum dla uczczenia 94. rocznicy urodzin wadowiczanina Karola Wojtyły…
I jak znam życie, też „zapomną”…

Będą więc mogli znowu jedynie rzucić „okiem” na krótką relację…
Tyle, że świadomie dokumentującą w zasadzie tylko sam fakt, a nie zbiory, oryginalne, do których oni – nauczeni wyłącznie na replikach – po prostu nie przywykli!

I czekać dalej…
Do… 13 września!

:)

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT