Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » „Wigilijny”… chlew?
„Wigilijny”… chlew? niedziela, 9 Grudzień 2012, godz. 22:05

Już nie tylko rewitalizacja gminnego budżetu, pod szyldem „rewitalizacji” Placu Kim Ir Sena, budzi wątpliwości co do zasadności utrzymywania z pieniędzy podatników wadowickiej „adwokatury” pod… prokuratorską togą! Te wątpliwości budzi również milczenie tegoż „organu” (chociaż chyba bliżej mu do… członka?) w sprawie ostatnich poczynań „carycy” w onej materii…

Może „utracony prokurator” zastanawia się, czy nie zgłosić Ewy „carycy” Flipiakowej do… nagrody Nobla?
Za „fontannę”, bez… wody!
Toż to fenomen w skali nie tylko tego świata, ale nawet Marsa, gdzie łazik takiego „cuda” nie znalazł!

A może to rzeczywisty cud za sprawą… Błogosławionego?
Zamienił Filipiakowej „carycy” Ewy wodotrysk w… świetlną kabinę prysznicową!
Dla „kremlowych”?
Tylko dlaczego w… chlewie?

Może, jak już przewidywałem poprzednim materiałem, „kremlowa” trzoda z bydłem pomieszana pospołu, zacznie w noc wigilijną, w tym chlewie chrumkać i ryczeć… ludzkim głosem?
Tylko za co w tej „stajence” będzie robił „utracony”?
Grajka, na… „carycy” mandolinie?
„Brzdąkającego” pastorałki dla moherowej trzódki?

Bo nie mam wątpliwości, że ten blichtr, jakże daleki od projektu i jakże stosownie nas – podatników – kosztujący, to tylko dla trzódki pozbawionej umiejętności wierzenia… rozumem!
A rozumowanie wiarą, to nieco za mało, aby… pojąć (czytaj: zrozumieć!).

Bo już samo zaakceptowanie wydatków tej „kremlowej” watahy na świąteczne „drzewko”, kupione wiernym „barankom” w zamian za kilka wcześniej tu przecież rosnących, które po barbarzyńsku i bezkarnie wyrżnęli, świadczy o pomieszaniu nie tylko kryminogennego złodziejstwa z wiarą, ale przede wszystkim o tych „eksponowanych” na pokaz… wartościach!

Tak samo katolickich, jak… wszystko w tym mieście, na czele ze złodziejem nazywanym przez drugiego złodzieja… „papieskim burmistrzem”!

Dlatego uważam, że podczas Pasterki musicie bardzo głośno, aby Bóg Was usłyszał, zaśpiewać…

„Podnieś rączkę Boże Dziecię,
ratuj Papaland swą siłą!
I przypier*** tym złodziejom
by odświeżyć Wiarę zgniłą!

Niech zwycięży wreszcie rozum
oraz prawo ludzko-boskie,
siódme prawo Dekalogu
i honoru… staropolskie!”.

Z Brodaczowym błogosławieństwem. Amen.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT