Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Wspomnijmy w tym dniu nie tylko Zmarłych… Wspomnijmy wszystko, co odeszło wraz z rządami Filipiakowej!
Wspomnijmy w tym dniu nie tylko Zmarłych… Wspomnijmy wszystko, co odeszło wraz z rządami Filipiakowej! sobota, 1 listopad 2014, godz. 11:43

0000000000Rozpocznę ten dzisiejszy materiał jakże wymownym nie tylko dla Święta Zmarłych, ale też gospodarczej rzeczywistości w naszej gminie, wierszem Jana Wojtiuka…


„Niech nad mym grobem oszust czarny
Nie wznosi w niebo swoich dłoni
Na nic mi jego obrzęd marny
Gdy mnie na wieczność ziemia wchłonie

Nic mi martwemu z pustych zwrotów
Obłudnych próśb i modłów płatnych
Faryzeusza który gotów
Wziąć od biedaka grosz ostatni
Niech mnie nie żegna świętobliwy
Wilk przyodziany owczą skórą
Przejrzałem jego serce chciwe
I myśli podłe pod tonsurą
Nie wskrzeszą mnie nabożne gesty
Ani organów głośne granie
Liść mnie pożegna swym szelestem
I gwiazd odległych migotanie”.

Bo gdy przenieść tę treść na grunt Wadowic, umarłego miasta, pełnego mieszkańców znieważonych, zniewolonych i na kolanach, przecież ten sam sens oddaje…
Zwłaszcza, kiedy aby zakłócić naszą pamięć o bliższych nam czy dalszych Zmarłych, ekipy Filipiakowej – pod osłoną nocy – urządziły sobie polityczny Halloween, rozwieszając jej „odrestaurowaną” w Photoshopie facjatę zwłaszcza w okolicach cmentarza, na banerze rozwieszonym nad ulicą oraz na plakatach „przyklajstrowanych” do… słupów energetycznych.
Czy więc przekroczone zostały granice przyzwoitości, granice dobrego smaku, czy tylko granice kultury osobistej kandydatki?

A może to tylko wyraźny sygnał wskazania sprawcy, który w okresie swoich rządów miasto odbudowane ze zniszczeń wojennych wolą i trudem ciężkiej pracy jego mieszkańców, jeszcze nie tak dawno przemysłowe, uczynił miastem wymarłym, godnym wspomnienia właśnie tego wszystkiego, co wraz z rządami Filipiakowej… umarło śmiercią naturalną, odeszło bezpowrotnie, wraz ze wspomnieniem bliskich nam Zmarłych?

Pewnie nie wymienię tu wszystkich zakładów, które gwarantowały mieszkańcom pracę a tym samym godny byt dla setek rodzin w naszej gminie, ale te, które pamiętam, to m.in. Wadowickie Przedsiębiorstwo Budowlane, upadłe z powodu zaniechania rozbudowy szpitala, któremu tyle „troski” Fiipiakowa poświęca dopiero dzisiaj…
A Instytut Odlewnictwa przy ul Mickiewicza? Firma, przed którą stały ogromne perspektywy rozwoju tyle, że lokalna władza w ogóle nie była nimi zainteresowana.
Podobnie w rytm żałobnego marsza odeszły z przemysłowej mapy miasta Spółdzielnia Ogrodnicza, Przedsiębiorstwo Budownictwa Rolniczego, Ślusarnia oraz Stolarnia – zakłady zlokalizowane kiedyś przy ul Chopina, Centrala Nasienna, Zakład Ceramiki Rezystorowej przy ul. Młyńskiej, Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów przy ul. Wałowej, w którym dosyć wątpliwego „kombatanctwa” dorobił się Zdzisław Szczur, Zakład Zieleni Miejskiej przy ul. Batorego, no i bez zgody udziałowców, będący spółką z akcjami pracowniczymi – Bumar „Łabędy”, skąd w porę „urwała” się do destrukcyjnej władzy Filipiakowa i jej ratuszowa ekipa.

Wspomnijmy więc i te wszystkie wymarłe miejsca, „pomniki” naszej najnowszej historii, może nawet upamiętnijmy je zniczem pamięci na ich ruinach?

Bo jakim trzeba być obłudnym łajdakiem, żeby proponować innym kontrkandydatom ograniczenie rozwieszania materiałów wyborczych, bo przecież „… wszyscy się znamy”, a samemu obrażać swoim wizerunkiem wszystkich… Świętych?
Ukrywając jednocześnie, iż z premedytacją z miasteczka przemysłowego uczyniło się zacofane gospodarczo i ekonomicznie zadupie regionu, aby jako największy pracodawca w gminie samemu zapanować nad rzeszą zniewolonych strachem ludzkich dusz…

Dlatego nie zapomnijcie o tym za dwa tygodnie, kiedy staniecie przed urną wyborczą i przed wyborem przyszłości swojej i swoich dzieci, które dzięki minionym rządom Ewy Filipiakowej muszą emigrować dla… „chleba Panie, dla chleba”!

Bo…
Niech nam nie kłamie oszust marny
Co wisi na płocie, słupie czy balkonie
Na nic nas kłamstwem karmić marnym
Gdy bezrobocie nas pochłonie

Nic nam z banerów i frazesów
Obłudnych próśb i zakłamania
Faryzeuszki co gotowa
Wziąć od biedaka wzorem drania
Niech nie ogłupia „świętobliwa”
Wilczyca przecież w owczej skórze
Przejrzałem serce baby chciwej
I myśli podłe w grubej skórze
Nie wzruszą jej nabożne gesty
Ani monstrancji jej dźwiganie
Nie wzruszą słodkie placki z pianką
I jej łajdackie w oczy łganie…

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT