Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Wszyscy są wobec prawa… równi?
Wszyscy są wobec prawa… równi? środa, 11 kwiecień 2012, godz. 22:21

Nigdy nie ukrywałem, że należy z ogromną pieczołowitością pielęgnować pamięć o Polakach bestialsko zamordowanych przez Stalina i jego NKWD w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie, Bykowni, Piatichatkach i pewnie jeszcze wielu innych miejscach, których nigdy nie uda się ustalić… Należy tę pamięć przekazywać z pokolenia na pokolenie, ku chwale polskich Bohaterów i ku… przestrodze!
Jak mnie, niespełnia wówczas 7. letniemu dziecku, przekazała tę pamięć wdowa po ppkł. Szymonie Skoczylasie – pani Maria Skoczylas…

Pamięć należy się też i tym, którzy giną tragicznie…
Ale pamięć i… wszystkim!
A nie kompromitująca celebra jednych i… zapomnienie o drugich!

Bo po dzisiejszych uroczystościach odnoszę wrażenie, że naprawdę…
Nie mamy w tym mieście nic więcej do zrobienia, tylko kolejną… tablicę!
Ale tak trzeba… Żeby odwrócić uwagę pospólstwa od spraw ważnych…
Miesięcznie ginie na naszych polskich drogach, dzięki m.in. takim plugawym działaniom jak działania naszej Filipiakowej w sprawie BDI, pewnie dwa razy więcej Polaków, niż tych, z politycznego zacietrzewienia i głupoty zimnego już Lecha, pod Smoleńskiem!
Ale o nich nikt dzisiaj na wadowickich „Plantacjach” nie wspomniał!
Nikt miedzianej tabliczki za publiczną kasę nie „wyklepał”!
Dlaczego?
Bo żaden nie ma w życiorysie… „uchodzący prezydent”?
Wiem, o zmarłych powinno się dobrze, albo wcale…
Ale jak słyszę to pieprzenie o „prezydencie na uchodźstwie”…
– który niczym szczur z tonącego okrętu, uciekł do wygodnego i dostatniego życia, opuścił ten kraj, kiedy był w potrzebie…
– który żył sobie w Anglii, w dostatku, kiedy cały okres powojenny nasi Dziadkowie i Rodzice, a i my sami (płacąc do każdego świadectwa szkolnego za znaczek „Na Odbudowę Stolicy”), kraj ten ze zniszczeń wojennych odbudowywaliśmy…
– który nic dla tego kraju nie zrobił, tylko z pompą go „najechał”, jak było już… „pozamiatane”!
To mi się… (dalej przemilczę, żeby chociaż przez chwilę… to „… wcale”)!

Podobnie jak histeryczne pieprzenie i pasjonowanie się lokalnych włodarzy „histerykiem” Michałem, nazwisk dwojga, którego, gdy przyjdzie doszukać się w internecie, z tegoż imienia i nazwisk dwojga, to…
Ale cóż…
Władza się bawi…
I w godzinach godnie opłacanej przez podatników pracy, „słodzi” sobie jak…
Może, żeby zapomnieć, gdzie tak naprawdę powinno być jej miejsce?
A poddani – ze zgiętym grzbietem i na kolanach – klakierzy biją brawo!
Tupią, z niecierpliwością przebierają nóżkami…
Ciesząc się, jak… niemowlęta zapalniczkami!
Że władza robi…
Nie wiedząc, że tylko… ich!
W… buca!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT