Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Wybory, wybory i… po wyborach!
Wybory, wybory i… po wyborach! niedziela, 21 Październik 2018, godz. 23:02

0000 - Wyborcy 300dpiZ wyników sondażowych wynika, że m.in. w Warszawie i Łodzi nie będzie potrzebne drugie podejście wyborców do urn wyborczych…
I nie ukrywam, że bardzo im zazdroszczę…
U nas chyba takiego wyniku nie możemy się spodziewać?
Więc wypada zapytać – dla kogo II tura?
Zwłaszcza, że – jak chwilę temu usłyszałem – podobno oszustowi, którego łupem padły Wadowice, szansę na II turę dali mieszkańcy południa Wadowic, licząc, że nadal będzie mógł blokować dla nich budowę BDI?
Dlatego powiem to wprost: nic bardziej głupszego nie można było wymyślić!
Bo w sprawie BDI jest już w zasadzie… pozamiatane.
Decyzja jest prawomocna, a wszelki bełkot o drodze sądowej jest podobny temu o… zaskarżeniu ostatniej decyzji TSUE w sprawie Polski.

Stąd będę – jak zresztą zawsze – do bólu szczery i powiem, czym tak naprawdę były dzisiejsze wybory samorządowe dla naszej gminy…
Wiecie?
Nie?
Nie, nie tym, który z sześciu /a nie trzech – jak liczył jeden z tytułem doktora nauk prawnych/ kandydatów weźmie więcej w pierwszej turze…
Ale rzeczywistym sprawdzianem, czy jako zbiorowość mieszkańców gminy dorośliśmy do demokracji!

I nie sugeruję się decyzjami pewnej pani /której nazwiska nie warto nawet wymieniać/, przez trzy lata ubolewającej gdzie tylko mogła, że nikt nie chciał razem z nią odwoływać oszusta w drodze referendum, do którego tak naprawdę nie zrobiła ani jednego kroku, ale robiła wszystko, aby robić z Was głupców…
Powiem więcej…
Po ostatnich jej „wybrykach” mam prawo do domniemania, że podobnie jak to pseudo referendum /gdzie nawet komitetu referendalnego nie próbowała zorganizować i zarejestrować/ i te „głośne” procesy sądowe pomiędzy parą: pani-oszust, były pozorowane.
Bo jakoś dziwnie, oszust oskarżył ową panią za tekturkę z jego własnym hasłem wyborczym, ale nie oskarżył mnie, chociaż kilka razy prosiłem, aby podniósł rzuconą mu przeze mnie rękawicę, m.in. za okraszenie przeze mnie jego własnego hasła wyborczego dopiskiem: „dlatego Ty nie kradnij! Burmistrz nie lubi konkurencji!”.
I to pomimo faktu, że była to jedyna droga do rzetelnego ustalenia, ile tak naprawdę stracił gminny budżet, m.in. z… „tytułu” decyzji podejmowanych przez onego oszusta.

Stąd też nie tylko dzisiaj ale już w ogóle zostawmy panią, dla której ten nie odwołany przez nią w referendum oszust na finiszu kampanii wyborczej stał się „najlepszym” burmistrzem w historii Wadowic, z jej bądź ich własnymi problemami…

I ze spokojem poczekajmy na wyniki dzisiejszych wyborów!
Czy będzie druga tura, a jeżeli tak, to dla kogo?
Oraz, czy będzie nam dane w tej drugiej turze wybrać kandydata na miarę upadłego już miasta, który udźwignie ciężar zniszczeń minionych czterech lat, czy znowu /jak cztery lata temu/, będzie nam dane wybierać pomiędzy… dżumą i cholerą?

Bo tylko to będzie miarą tego, czy rzeczywiście – jako zbiorowość mieszkańców gminy – dorośliśmy do demokracji!

P.S.
Ale nie denerwujmy się wynikami, nawet jeżeli w całości będą nie po naszej myśli, a wręcz przeciwnie – z sympatią uśmiechajmy się do siebie, ot tak zwyczajnie, na luzie…

Wszak znowu może się okazać, że wygrali nam wybory Ci, którzy… przeleżeli mijającą niedzielę pod kołderką!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT