Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Wybrańcy”… ponad prawem?
„Wybrańcy”… ponad prawem? czwartek, 20 sierpień 2015, godz. 16:56

00001W odpowiedzi na korespondencję z dnia 9 lipca 2015 roku skierowaną przeze mnie imiennie do Premier Rządu RP pani Ewy Kopacz i Minister Spraw Wewnętrznych pani Teresy Piotrowskiej, a przekazaną celem załatwienia do Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie zostałem uprzejmie poinformowany m.in. o sprawie próby wyłudzenia z naszego wspólnego budżetu kwoty 3,7 mln złotych.

Naczelnik przywołanego wyżej Wydziału – mł. insp. Jerzy Michalik00002 doniósł mi, iż „… z Pańskiego zawiadomienia o oszustwie na rzecz Urzędu Miasta Wadowice w związku z usiłowaniem wypłaty bezprawnego odszkodowania w wysokości 3,7 min zł, tj. o p-stwo z art. 13 § 1 k.k. w zw. z art. 286 § 1 k.k. została zakończona na etapie czynności sprawdzających poprzez wydanie w dniu 30 lipca 2015 roku odmowy wszczęcia śledztwa wobec braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa, a akta przesłano do Prokuratury Rejonowej w Wadowicach z wnioskiem o zatwierdzenie”.

00003Jak uzasadnił to swoje
– jakże kompromitujące Policję – stanowisko?

Ano, napisał m.in.: „… nie mogę zgodzić się z Pana spekulacjami przedstawionymi w przesłanym piśmie. Przede wszystkim enigmatycznie ocenia Pan różne zdarzenia, których nie był uczestnikiem, znając i przedstawiając zasłyszane stanowisko tylko jednej ze stron.”.

Powiedzieć – dureń, to chyba zbyt delikatnie?00004

Ponieważ ani nie oceniałem tej sprawy enigmatycznie, ani w oparciu o zasłyszane stanowisko jednej ze stron, tym bardziej, że stroną w tej sprawie jest „kombatant” Klinowskiego – Paweł Koper, z którym nigdy nie rozmawiałem, podobnie jak od prawie trzech lat z samym Klinowskim!
Prawdopodobnie jednym z trzech pomysłodawców tego „finansowego” rozwiązania problemów całej swojej watahy?

Zarzuty bowiem opierałem o ujawnione, w tym przeze mnie, fakty oraz o dowody, które „wiszą” w BIP zarówno Urzędu Miejskiego w Wadowicach jak i Starostwa Powiatowego…

00005Dlatego tych, co wnioskują o zatwierdzenie decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa, utraconego „prokuratora” jak i samego Naczelnika Wydziału Kontroli KWP w Krakowie mł. insp. Jerzego Michalika, za pośrednictwem Premiera oraz Ministra Spraw Wewnętrznych – pytam:

1. Dlaczego zarówno funkcjonariuszy KPP w Wadowicach, którzy wnioskują o umorzenie tego śledztwa oraz Naczelnika Wydziału Kontroli KWP w Krakowie nie zainteresowały materiały, które powyżej przywołuję i tutaj publikuję? – zwłaszcza, że jak napisałem, wszystkie dostępne są w BIP…
00006Czy dlatego, że kiedy sprawa została upubliczniona, burmistrz Klinowski, z obawy o swoje „cztery litery”, 18 marca 2015 roku, przed wadowickim sądem „… nie wyraził zgody” i już 19 marca 2015 roku, udzielił nareszcie odpowiedzi na wniosek o informację publiczną z dnia 05 marca 2015 roku, którą de facto powinien udzielić co najmniej dziesięć dni wcześniej?
2. Dlaczego prowadzący postępowanie na poziomie KPP w Wadowicach oraz Naczelnik Wydziału Kontroli KWP w Krakowie, nie pokusili się o sprawdzenie, czemu miała służyć wyłudzona z gminnego budżetu kwota?
3. Dlaczego żaden z tych Organów Państwa nie pokusił się o ustalenie wysokości zadłużenia „przedsiębiorcy” Pawła Kopra oraz burmistrza Wadowic? – chociaż to takie proste, kiedy obydwie te osoby sprawują funkcje publiczne z wyboru, zobowiązujące do złożenia oświadczeń majątkowych!

000074. Dlaczego nikt nie dopełnił prawnego obowiązku i nie ustalił w jakim czasie „kombatant” Paweł Koper popadł w zadłużenie w wysokości 2.447.076,- złotych (słownie złotych: dwa miliony czterysta czterdzieści siedem tysięcy siedemdziesiąt sześć), na co składa się dług wobec wielu podmiotów, w wysokości 1.434.350,- złotych oraz 260.000,- CHF, co przy dzisiejszym kurskie franka szwajcarskiego: 3,8951 zł, daje nam nam kolejny milion zadłużenia, a konkretnie kwotę 1.012.726,- złotych?

Zwłaszcza, że jak twierdził sam burmistrz Klinowski, „kombatant” Koper „zbankrutował” z winy Filipiakowej…
Bo…. przez trzy miesiące, w sposób do perfekcji zaplanowany przez dobrze zorganizowaną grupę kolesi, nie handlował piwem (?).

Wszak na pewno pamiętacie, że nie handlował, ponieważ pomimo iż w poprzednich latach zezwolenie na sprzedaż piwa opłacał na prawidłowe konto bankowe, jeden jedyny raz i tylko on jeden z całej bardzo licznej grupy podmiotów handlujących piwem w naszej gminie, wpłacił za to zezwolenie na… „nieaktualizowane od lat konto bankowe”!

Tylko, że po złożeniu nowego wniosku i wniesieniu opłaty tym razem na konto aktualizowane, zezwolenie to na powrót otrzymał po około trzech miesiącach.

W świetle danych ujawnionych przez „kombatanta” Kopra w oświadczeniu majątkowym zastanawia też wysokość żądanego odszkodowania – dokładnie 3.713.000,- złotych, kiedy jak sam na siebie donosi w oświadczeniu majątkowym, w 2014 roku uzyskał przychód w kwocie 2.033.219,69 złotych, a strata za cały rok wynosiła zaledwie 274.213,47 złotych?

Jak więc te żądane w formie odszkodowania prawie cztery miliony mają się do niespełna 300. tysięcy strat?
Dodajmy, że strat nie związanych z trzymiesięcznym zakazem sprzedaży piwa, ale z funkcjonowaniem hurtowni chemicznych w całym 2014 roku.

I tu rodzi się kolejne pytanie, które powinno zrodzić się nie u mnie, ale u funkcjonariuszy KPP w Wadowicach, utraconego „prokuratora” oraz Naczelnika Wydziału Kontroli KWP w Krakowie – czemu nikt nie ustalił, kto powziął informację o tym jedynym nieaktualizowanym przez Urząd Miejski w Wadowicach koncie bankowym, kto podsunął „kombatantowi” Koprowi pomysł wniesienia opłaty ten jeden jedyny raz na to właśnie „nie aktualizowane od lat” konto bankowe Urzędu Miejskiego w Wadowicach i kto do perfekcji ułożył na bazie powyższych przygotowań plan wyłudzenia z naszego wspólnego budżetu kwoty 3,7 mln złotych, które nie tylko miały pokryć długi „kombatanta” Kopra?

Wszak do dnia dzisiejszego również żaden z uprawnionych do tego organów nie dopełnił prawnego obowiązku i nie ustalił też rzeczywistego źródła pochodzenia kwoty 100.000,- złotych, którą radny Klinowski z premedytacją dwukrotnie zataił w oświadczeniu majątkowym w latach 2010-2011?

Czy więc z tych prawie czterech milionów i to zadłużenie miało zostać przez Klinowskiego spłacone?
A pozostała z tej kwoty „skromna” reszta miała być podzielona np. na… cztery?

Zastanawia mnie też dlaczego nie ustalono, czy aby „kombatant” Koper, na chwilę przed wystąpieniem do Gminy Wadowice z roszczeniem wypłaty odszkodowania, nie starał się o kolejny kredyt bankowy, oprocentowany np. na ponad 10 % w skali roku?

Dlatego do innych spraw nie będę się odnosił, bowiem już ta jedna pokazuje, iż w żadnym z tych postępowań nie mają znaczenia przepisy obowiązującego prawa, a tylko pozaprawna ochrona interesu osób z kręgów lokalnej władzy i… dwóch kolesi!

Czego najlepszym dowodem jest przewlekłość w postępowaniu dotyczącym dwukrotnego kłamstwa w oświadczeniach majątkowych, złożonych przez radnego Mateusza Klinowskiego w latach 2010-2011! Przewlekłość zmierzająca do przedawnienia karalności popełnionych przez obecnego burmistrza Wadowic czynów!

Ale w przeciwieństwie do rokowań co do przyszłości samego burmistrza, to jeszcze nie koniec sprawy wyłudzenia z budżetu Gminy Wadowice kwoty prawie czterech milionów złotych…

No chyba, że ta „skromna” reszta miała być podzielona nie na cztery, ale np. na… siedem?

Ano, pożyjemy, zobaczymy…

. . .

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT