Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Z kart historii » Z generałem Hallerem w Radziszowie…
Z generałem Hallerem w Radziszowie… niedziela, 24 Czerwiec 2018, godz. 22:37

001W pięknej scenerii Dworu Dzieduszyckich, w dniu 24 czerwca br.  Stowarzyszenie „Nasz Radziszów” zorganizowało Piknik Hallerowski, który rozpoczęto zarysem historii życia gen. Józefa Hallera /urodzonego w bliskich dla Radziszowa Jurczycach/ oraz Jego rodziny.
Organizatorzy – pomimo niesprzyjającej pogody – starali się realizować przygotowany wcześniej program, pełen atrakcji dla całych rodzin.
004Jedną z nich były warsztaty plastyczne dla dzieci, których prace miały oddać „Barwy niepodległości 1918”.

Jednak największym zainteresowaniem cieszyła się wystawa pamiątek po gen. Józefie Hallerze, żołnierzach Jego „Błękitnej Armii” oraz rodziny Hallerów, ze zbiorów Adama Woźniczki z Jurczyc.
Nie sposób przywołać tu wszystkie eksponaty, które Adam Woźniczka pokazał zgromadzonym na Pikniku.
DSC_7080Ale nie można tu pominąć osobistych przedmiotów należących do gen, Józefa Hallera, takich jak Krzyż, który towarzyszył Generałowi w Jego służbie dla wolnej Polski oraz w życiu codziennym, sztandaru,  żołnierskich proporców czy flagi, którą w USA witano Hallerczyków wracających po wojennych trudach w swoje rodzinne progi oraz złotych piór, ofiarowanych gen. Józefowi Hallerowi przez mieszkańców Chicago…
Zwiedzający wystawę mogli również obejrzeć oryginalną wielkoformatową fotografię Generała, Jego szablę, naczynia należące do Generała i Jego rodziny oraz przedmioty codziennego użytku, a także replikę generalskiego munduru Józefa Hallera /szytego na miarę właściciela eksponatów pokazanych na wystawie/, eksponowany na przepięknym, zdobionym polskim godłem kilimie z gabinetu Dowódcy „Błękitnej Armii”.
Całości dopełniała oryginalna kuchnia polowa żołnierzy gen. Hallera, eksponowana na dziedzińcu Dworu Dzieduszyckich w Radziszowie.
. . .
002 003 005 006 007 007a 008 009 010 011 012 013
…………………………………………………………………………………………………………………………………………..

Dlatego ile słów by o tym Pikniku nie wypowiedzieć, był on na pewno bardzo ważną lekcją historii o zapomnianym przez lata Generale, którego wysiłek na rzecz odzyskania przez Polaków Niepodległości był naprawdę ogromny.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT