Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Zabytek”, czy tylko kolejne… oszustwo?
„Zabytek”, czy tylko kolejne… oszustwo? czwartek, 25 Styczeń 2018, godz. 15:13

Niszczenie obiektu zabytkowego z XIX wieku 300dpiW internetowym wydaniu „Gazety Krakowskiej” przeczytałem, że „… Miastu przybył kolejny zabytek – Podhalanin”
A w materiale: „W dawnych koszarach jest teraz hotel. Burmistrz (…) chciał mieć pewność, że właściciel nie dokona tu zmian. W magistracie zapadła decyzja w sprawie XIX- wiecznego budynku hotelu Podhalanin, który stał się teraz oficjalnie zabytkiem. Od kilku lat mówiło, się że powinien trafić na listę zabytków, jednak dopiero pod koniec grudnia burmistrz Wadowic Mateusz Klinowski podpisał w tej sprawie stosowne rozporządzenie. Koszary Chocimskie, bo taka jest oficjalna nazwa budynku, to od teraz zabytek podlegający ochronie konserwatorskiej.(…)”.

I nie wiem – śmiać się, czy płakać?

Burmistrz, który – kiedy główny, zabytkowy budynek najlepiej zachowanego szpitala wojskowego w Polsce południowej, był remontowany w sposób wręcz karygodny, bez żadnego nadzoru służb konserwatorskich – wysyłał – za słowami miłej dla ucha piosenki – umyślnego z plecaczkiem, teraz chce mieć pewność, że właściciel nie dokona tu zmian?

Powiem więc krótko – hipokryzja z kabaretem! „władzy” samorządowej, właściciela obiektu oraz organów ścigania pospołu…

Bo przecież zarówno ów największy wadowicki oszust, jak i obecni właściciele obiektu doskonale wiedzieli, że te tzw. „Koszary Chocimskie”, to dziewiętnastowieczny, zabytkowy i do czasu ich ingerencji najlepiej zachowany na terenie Polski południowej obiekt szpitala wojskowego, wybudowanego w latach 1830-1831, figurujący już na mapie katastralnej z 1845 roku.
. . .
Mapa katastralna z 1845 roku - fragment 300dpi
………………………………………………………………………………………………….. Fragment mapy z 1845 roku.

Do tego figurujący tam z budynkami kantyn, oficerskiej i wojskowej.

I już można powiedzieć, że wykonanie remontu obiektu głównego z tego kompleksu bez zachowania standardów określonych przez ustawę o ochronie zabytków i bez wymogów konserwatorskich oraz wyburzenie kantyny oficerskiej było…
Czym?
Dopowiedzcie sobie sami…

A ja Wam odpowiem po uzyskaniu odpowiedzi od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Generalnego Konserwatora Zabytków, którym opisałem całą sprawę, kiedy na złożony wcześniej wniosek Wojewódzki Konserwator Zabytków nawet nie odpowiedział…
Nie wiem, może uznał, że kiedy nie zaproponowałem mu „wynagrodzenia” za udzielenie mi odpowiedzi uznał, że może mieć swoje obowiązki w miejscu, na którym jak akurat siedzę?

A ten nasz „zatroskany” dzisiaj oszust?
Wpisał do rejestru, już jako tzw. „musztardę po obiedzie”, tylko budynek główny…
A przecież nie tylko ten cały obiekt, widoczny na mapie katastralnej z 1845 roku, jest obiektem zabytkowym, który jest widoczny również m.in. na mapach z roku 1894 czy z roku 1909…
. . .
Wadowice 1894 rok 300dpi
………………………………………………………………………………………………….. Mapa z 1894 roku.
Wadowice 1909 rok 300dpi
………………………………………………………………………………………………….. Mapa z 1909 roku.

W świetle ustawy obiektami zabytkowymi są też i te, które powstały przed 1945 rokiem, a więc te widoczne m.in. na mapie z roku 1944.
. . .

Topographische Karte 1:25,000 (Polen)

………………………………………………………………………………………………….. Mapa z 1944 roku.

A na tej widać już nie tylko budynek główny i dwie kantyny, ale znacznie więcej…
Widać też cały kompleks w jego granicach, niezmienny od XIX wieku!

Więc o co tak naprawdę zatroszczył się największy wadowicki oszust, wpisując do zasobu wadowickich zabytków tylko jeden budynek z całego zabytkowego kompleksu?
No cóż, jeżeli mam być szczery, to chyba tylko o swój „zadek” oraz deweloperską działalność właściciela obiektu zabytkowego, który na tym terenie chce budować… osiedle mieszkaniowe?
Chociaż terenów budowlanych w mieście jest aż nadto…
W tym tych pod tzw. wysokie budownictwo…
Jest tego dziesiątki, jeżeli nie setki hektarów…

Dlatego na pewno nie trzeba niszczyć takich pomników naszej przeszłości, jak kompleks „Koszar Chocimskich”, żeby budować mieszkania…

Tu mała dygresja do samego oszusta…
Co z tymi mieszkaniami, co miały powstać na działce oddanej kolesiowi za grosze, chociaż Spółdzielnia Mieszkaniowa gwarantowała szybką realizację inwestycji…
Bo sprawa śmierdzi jeszcze bardziej, od tej z „barledowymi” hipermarketami…
Chociaż nie wiem, czy obydwie czymkolwiek różnią się od siebie w… twoim oszuście dealu samorządowym?

Na koniec dodam, że nie jest ważne, czy kompleks „Koszar Chocimskich” jest dzisiaj prywatny…
Bo nowy właściciel doskonale wiedział, że kupuje obiekt zabytkowy…
Tylko może myślał, że w poczuciu własnej bezkarności i przy „uznaniu” wadowickiego oszusta będzie tam mógł wszystko?

Bowiem w mojej ocenie powinien być to kompleks rekreacyjny, starannie utrzymywany przez właściciela w duchu jego przeszłości, dostosowany nie tylko do aktywnego wypoczynku mieszkańców, ale też do prowadzenia lekcji historii dla wadowickiej dziatwy na naturalnym historycznie terenie…

I czy tak się stanie zdecydują Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego z Generalnym Konserwatorem Zabytków…
. . .
poczta 300dpi
………………………………………………………………………………………………….. Fragment korespondencji.

Uważam bowiem, że dosyć już w tym mieście tego samorządowo-biznesowego qre****a…

Oraz wymagań dla… kreatywności!

 

 

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT