Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Żałoba referendalna i… nie tylko!
Żałoba referendalna i… nie tylko! poniedziałek, 14 Maj 2012, godz. 20:17

Za żywą gotówę – wypłacaną regularnie z budżetu kalwaryjskiego ratusza – na „białoruś24” odtrąbiono triumf referendalny i nie wiedzieć dlaczego zwolennicy kalwaryjskiego Imperatora, zamiast świętować zwycięstwo, pod herosowym materiałem w… tony żałobne uderzają.
Oczywiście, ani jednego słowa o przerżniętym dzisiaj w Krakowie przez Stradomskiego procesie z panią Zofią Jończyk, tym w „trybie wyborczym”, tam nie przeczytacie, bo to niezgodne z… listą płac kalwaryjskiego ratusza!

Podobnie jak i o tym, że Stradomski przed dzisiejszą rozprawą zrejterował, bo…
Prawdopodobnie akta tego przerżniętego przezeń postępowania, trafią – na podstawie art. 304. § 2. kpk – prosto z Sądu do krakowskiej Prokuratury Okręgowej, ze wskazaniem na propozycję korupcyjną za w pełni potwierdzoną próbę wymuszenia fałszywych zeznań, potrzebnych Stradomskiemu do… „udupienia” Pełnomocnika grupy referendalnej?
Ale za to przeczytacie „soczyste”, acz równie pełne żałobnych wątków, komentarze nijakiego Piotra vel „styropiana” Hlebowicza…
Zacytuję tylko jeden, ale uwierzcie, że którykolwiek z jego obszernej „twórczości” by nie był, każdy wart więcej niż ostatni występ Rynkowskiego w WCK…
Bo, że Przegląd Kabaretów PAKA bije na łeb, przekonacie się sami…

Oto „łun”…
„… Piotr Hlebowicz komentuje do m1:
Te osoby, które ma pan na myśli, to akurat zdrajcy naszej ojczyzny. Wolałbym prawdziwą III RP, niż PRL-bis z późniejszymi następstwami. Z prezydentem Jaruzelskim i mitologią historyczną, która do dnia dzisiejszego nas otacza. Proszę się nieco dokształcić w tym temacie, i wtedy się wypowiadać. To samo sądzę o takich „autorytetach moralnych”, jak Wisława Szymborska, Mazowiecki, Geremek, Kuroń, i panujący nam niegdyś Bolek I. Dzięki nim mamy zrujnowaną Polskę, i parę milionów zarobkowych emigrantów.”.

Zastanawiam się, co mamy dzięki takim styropianowym kombatantom i  „tuzom słowa”, jak „łony” Hlebowicz, czy nasz operator Rady Miejskiej – Zdzisek?
Czy nie tą zrujnowaną, zastraszoną, szantażowaną Polskę?
Czego najlepszy przykład dała wadowicko-kalwaryjska sitwa w ostatnich tygodniach!

A czy dlatego tacy, jak m.in. „łun” styropianowy Hlebowicz, nie lubią Szymborskiej, że tak dużo o nich napisała?
Prawdy!
A Mazowieckiego, Geremka, Kuronia – za co?
Że im… do naskórka pięt nie dorastają!
No ale, jak taki styropianowy Hlebowicz może dorastać do czegokolwiek, kiedy… łże niczym bura suka!
I to nie tylko wtedy, gdy nawoływał do bojkotu referendum, z jednoczesnym zaproszeniem na grilla, ubolewając nad jego kosztami, a sam wolał nażreć się gminą kasą z udziału w Komisji Referendalnej, niż… grillem, do którego zapędzał innych!
Łże jak bura suka i to na każdym kroku…
Nie wierzycie, więc… Poczytajcie też tam, u herosa!
Jak na zarzut jednego z internautów, że nie jest już członkiem Stowarzyszenia „Solidarność Walcząca”, ów styropianowy kłamca Hlebowicz odpisuje: „… nie pisałby Pan głupot. Ma Pan złe wiadomości – w „Solidarności Walczącej” zawsze byłem, i jestem nadal.”.
Tak? Jest kłamca nadal?
To znaczy, że 19 stycznia 2009 roku, z Barwałdu Górnego na Forum Stowarzyszenia „Solidarności Walczącej”, to za przyczyną Błogosławionego Jana Pawła II, trafiło jego (Hlebowicza) i przez Hlebowicza podpisane oświadczenie o… rezygnacji z członkostwa w tym Stowarzyszeniu?

Dlatego już wiadomo, dlaczego tak blisko Hlebowiczoi do… Stradomskiego!

Z ostatnie chwili
Wszedłem do herosa, aby sprawdzić, czy coś w cytatach „styropiana” nie pomyliłem, a tam kolejny pean…
Pewnie doszedł przelew z Urzędu Miejskiego w Kalwarii?
Tytuł zacny… Ciszej nad tą… trumną!

A dalej tyle prawdy, co… zawsze!
I znowu ani słowa o pierwszym przerżniętym dzisiaj przez płatnika procesie…
No cóż, nie będę analizował, bo szkoda czasu, zwłaszcza kiedy Czytelnicy tego bloga mają świadomość, że… każdą małpę można kupić za banana!
A nadto, szybko, bo jeszcze w czerwcu tą „bananową” treść zweryfikuje… sąd!
W kolejnym procesie…
Nie wiem tylko dlaczego, przypisał mi zadyszkę, kiedy swoją, jak przede mną zawsze gdzieś spier****, przebija tę moją o co najmniej 150 decybeli?!
No, ale może lepiej, skoro prosi, żeby ciszej nad tą… trumną?

Jakże umiłowany przez herosa Marcinka… „Kudłacz”!
(może cię Marcinku nie nauczyli w szkole, a może tylko taki tępy byłeś,
iż nie pojąłeś, że nazwy własne pisze się z dużej literki?

A może tylko nie wiesz, co to ta… duża literka?
Może więc podpowiem? – wciśnij sobie na klawiaturce klawisz shift, albo caps lock!
).

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT