Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » Zamiast odpowiedzieć chciał pytać! I to o coś, o czym wie od dawna!
Zamiast odpowiedzieć chciał pytać! I to o coś, o czym wie od dawna! piątek, 15 czerwiec 2012, godz. 23:32

26 maja br., napisałem tu „List Otwarty do…”. Nie wymieniałem adresata bo było ich wielu… A pośród nich „Prokurator” Rejonowy – Jerzy Utrata…
Samego listu nie będę tu nawet streszczał, bowiem każdy może sobie przeczytać, przypomnieć… Szczególnie ostatnie zdanie, którym zwróciłem się do adresatów, o udzielenie odpowiedzi na zadane treścią listu pytania…
Oczywiście, nie da się ukryć, że było w nim trochę informacji o „pracy” wadowickiej „prokuratury”…
I kilka minut po północy, a więc już 27 maja, list ten wysłałem do adresatów wedle własnego rozdzielnika…
Tyle, że z dosyć dosadnym listem przewodnim…

I oto kilka dni temu, zadzwonił telefon… Dzwonił funkcjonariusz wadowickiej Policji, aby ustalić termin mojego przesłuchania na okoliczność… faktów opisanych „Listem Otwartym do…”. I nawet podczas tej rozmowy termin ten uzgodniliśmy, na wczoraj, 14 czerwca br.
Jednak potem zrozumiałem, że „prokurator” Utrata znowu szuka głupiego… I to zarówno we mnie, jak i po stronie wadowickiej Policji… Której polecił przesłuchać mnie na okoliczność ratuszowego złodziejstwa i własnego…
Nie napiszę czego, bo musiałoby być bardzo niecenzuralnie…
Wszak o wszystkim co napisałem w tym „Liście Otwartym do…”, już zeznawałem, tylko, że wadowickim „prokuratorom” jakoś nigdy nie było pilno prowadzić postępowań w sposób określony przez prawo…
Wielokrotnie odnosiłem wrażenie, zresztą nawet dzieliłem się nim tutaj, że chyba swoje prokuratorskie togi, zamienili na… adwokackie? Bo zamiast ścigać budżetowych złodziei, jak prokuratorowi nakazuje prawo i to nie tylko o postępowaniu karnym czy karne, ale nawet ustawa o prokuraturze, oni ratuszowych, wręcz mafijnych złodziei… bronili!
I piszę to z pełną odpowiedzialnością, bo dowodów na takie postępowanie mam aż nadto…
Oczywiście nie trzymam ich u siebie, bowiem doskonale zdaję sobie sprawę do czego zdolna jest mafia! Zwłaszcza ta będąca w układzie z „prokuraturą”…
A „prokuratorowi Utracie widać bardzo zaczęło się spieszyć? Odnoszę wrażenie, że chyba pozostali adresaci mojego „Listu Otwartego do…”, nie bardzo są mu na rękę?
Ale teraz to już mnie się nie spieszy…

Więc zamiast iść na umówione „przesłuchanie”, złożyłem tylko na dziennik podawczy KPP w Wadowicach pismo… Dosyć czytelne w treści, więc jeno zacytuję i komentował nie będę…

„… Zaskoczony Pańskim wezwaniem do złożenia zeznań w sprawie przywołanego wyżej materiału, wyraziłem wolę zgłoszenia się w tut. KPP w dniu dzisiejszym, celem dokonania przedmiotowych czynności procesowych. Jednak późniejsza analiza samego materiału ”List Otwarty do…”, korespondencji e-mail, przesłanej w dniu 27 maja 2012 roku, do licznych instytucji i osób publicznych oraz kolejne decyzje wadowickiej Prokuratury Rejonowej utwierdziły mnie w przekonaniu, że szkoda mojego czasu na składanie wyjaśnień do treści, które już napisałem.

Nie mam po prostu nic więcej do dodania. Zwłaszcza, iż nie mam również wątpliwości, że już została wydana decyzja o… umorzeniu sprawy. A w pseudo-prawnej fikcji, po prostu nie zamierzam brać udziału!
Szczególnie, że o wszystkich przestępstwach, które wymieniłem zarówno w treści materiału na swoim blogu, jak i o tych, które przywołałem w korespondencji e-mail z dnia 27 maja 2012 roku, pełną wiedzę posiadają nie tylko wadowickie organy ścigania, ale też mieszkańcy, zaś te pierwsze, kiedy taką wiedzę powezmą, z mocy prawa zobowiązane są wszcząć i prowadzić postępowanie z urzędu.
Tylko, że tak mówi prawo i działają organy ścigania w całym kraju, za wyjątkiem wadowickich!
Tu przestępcy z ratusza są nietykalni i bezkarni!
Prokuratorowi Jerzemu Utracie, żeby bronić przestępczej działalności burmistrza Wadowic, dodam, że działalności w pełni udokumentowanej, pewnie wystarczy wywieszona na ratuszu deklaracja wierności tut. samorządu papieżowi i… „adwokacka” toga.

A, że wadowicki budżet jest rozkradany bezkarnie przy złodziejskich inwestycjach, na fikcyjnego rzecznika prasowego, nepotyzm, familijno-towarzyskie układy oraz na różnego rodzaju polityczne „dziwki”, okłamujące społeczeństwo za jego (społeczeństwa) własne pieniądze – to prokuratora Jerzego Utraty już nie obchodzi.

Nadto, może prokurator Jerzy Utrata, który również jest na liście adresatów mojego „Listu Otwartego do…”, nie zauważył, że list ten kończy się wnioskiem o udzielenie odpowiedzi przez Adresatów mojej korespondencji, a nie jej autora.

Dlatego załączam tu swój „List Otwarty do…” oraz wydruk z poczty e-mail z dnia 27 maja 2012 roku i wnoszę jak treścią tych materiałów, odmawiając jednocześnie składania jakichkolwiek dodatkowych wyjaśnień. Wszak obydwaj wiemy, że nie odniosą one żadnego skutku, bowiem – jak miało to miejsce już wielokrotnie – w wadowickiej Prokuraturze Rejonowej decyzja o dalszym chronieniu przestępców z lokalnego samorządu zapadła w tej sprawie już dużo wcześniej.
Edward Wyroba  – Przewodniczący Koła Powiatowego w Wadowicach”
(pismo złożono na papierze firmowym RACJI Polskiej Lewicy).

Bo i co komentować, kiedy okazało się, że w sprawie naruszenia ciszy referendalnej w Kalwarii Zebrzydowskiej do Sądu wpłynął akt oskarżenia, ale tylko przeciwko jednemu sprawcy? Bo drugi, który jeździł po kalwaryjskiej gminie Fiatem Punto KWA 28KU, robił temu drugiemu… za szofera!
No ale wszystkie kocicha na świecie tak mają, że zawsze spadają na cztery łapy…
A już zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś w tym „spadaniu” pomaga!
Więc czy cokolwek w tej prawnej materii się zmienia?

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT