Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » "... Łajdacka polityka" » Zapytam „kłamczuszka” Klinowskiego, a co mi tam…
Zapytam „kłamczuszka” Klinowskiego, a co mi tam… niedziela, 23 Listopad 2014, godz. 15:28

10593041_810568538963556_4818446215278167655_nDopiero na kilka dni przed pierwszą turą wyborów – i tylko na ich potrzeby – wyraziłeś „oburzenie” na działanie prokuratury i sądu
Teraz dopiero to zauważyłeś?
Tak!
Bo wcześniej nie widziałeś?

Czy dlatego nie było cię stać na to, aby napiętnować ujawniony przeze mnie proceder nacisków wadowickiej Prokuratury na na miejscową Policję oraz wesprzeć mój protest pod wadowicką Prokuraturą Rejonową i przyłączyć się do Petycji tam odczytanej a następnie złożonej na ręce Jerzego Utraty (nie napiszę, że prokuratora, bo wstyd to dla całej Prokuratury)?
A stać cię było tylko na zaglądanie na nas zza winkla kamienicy przy ul. Mickiewicza?
Czy przede wszystkim dlatego, że protest ten nie był firmowany… twoim nazwiskiem?

Dopiero dzisiaj, kiedy stajesz w szranki wyborze, dociera do ciebie świadomość, że mógłbyś coś ugrać na napiętnowaniu tych organów państwa, które skrzywdziły wielu potencjalnych wyborców!
Tylko, gdzie ty – „doktorze prawa” – byłeś wtedy, kiedy trzeba było pomóc tym właśnie ludziom, skrzywdzonym przez prokuraturę, sądy, a także inne organy zarówno państwa jak i samorządowe?
Nie było cię dla nich, bo wówczas nie myślałeś, że mogą być twoją siłą wyborczą?

A to tylko potwierdza postawioną już przeze mnie tezę, że myślenie nigdy nie było twoją mocną stroną…

Ale za to bardzo mocną stroną twojej kariery politycznej było agitowanie za… marihuaną!
Potrafiłeś regularnie przemierzać pół Polski, żeby tylko pokazać się pośród zagorzałych zwolenników tego narkotyku!
Byłeś i tu i tu
I nadal bronisz narkotyków, jakby cała przyszłość młodego pokolenia zależała od ich legalizacji…
A nadto jeszcze „płaczesz”, że gdzieś tam nie zakwalifikowali twojego narkotycznego tekstu do publikacji

Czy nie dociera do ciebie, że gdyby tak bardzo – jak na uwolnieniu marihuany – zależało ci na wadowickiej gminie i jej mieszkańcach, gdybyś z podobną determinacją walczył z rządzącym tu od 20. lat układem, ten film, który w lutym 2012 roku miał pokazywać lokalną farsę, dzisiaj nie okazałby się proroczym, pokazującym rzeczywistość miejsca, w którym sam właśnie stoisz?

Bo chociaż doświadczenia minionych 20. lat raczej nie pozwalają wątpić w wynik drugiej tury wyborów, a tym samym w zwycięzcę wskazanego z kościelnej ambony, nawet gdybym się w tych rokowaniach pomylił, sam też 01 grudnia – tak jak wadowiczanie po pierwszej turze wyborów – obudzisz się z ręką w nocniku…

I jestem na tę okoliczność nie tylko przygotowany, doskonale znam już twoją przyszłość polityczną, która nie dotrwa do końca kadencji…

No chyba, że na fotelu wiceburmistrza bądź przewodniczącego RM, ze statusem etatowego już rzecznika Ewy Filipiakowej…
Bo do tej pory społecznie te obowiązki pełniłeś nie tylko z ogromnymi sukcesami, ale znacznie lepiej od Kotarby, którego wyłącznie dla swoich partykularnych interesów raz udało ci się odsunąć w cień…
Podejrzewam nawet, że lekcje gry na altówce masz już chyba w gratisie i… za sobą?
Bo za tydzień trzeba na czymś… wygrać?

Ale znowu nie rozpaczaj…
Wszak sami sobie z Płaszczycą i Filipiakową na to wszystko bardzo ciężko (nawet nie wiesz, jak ten wasz trud doceniam!) zapracowaliście!

Bez udziału blogerów, IWW – której członkowie wstydzili się kandydowania z twoich list wyborczych – oraz KWW Jacka Jończyka i jego wyborców!

Aktualizacja: godz. 17:00.

Ojej, Inicjatywa Wolne Wadowice rozpacza na swoim Facebook’owym profilu…
Może zacytuję:
„… Skandal na Wysokiej! Ksiądz w czasie mszy zaapelował, żeby nie głosować na „ćpuna, alkoholika i idiotę”, a popierać Filipiak – bliską Bogu i wiszącą na płocie plebanii. Obok, na budynku OSP Wysoka też wisi „bliska Bogu”.”
– koniec cytatu.

I co? Czy nie przewidziałem takiego stanu?
To watahy „kłamczuszka” Klinowskiego pluły po „kudłatym”!
A tu okazuje się, kto tak naprawdę miał rację?
Zresztą napisałem nawet o takim obrocie sprawy powyżej…
Ile razy wcześniej – sami sobie poszukajcie!
Dziwne tylko, że od 20.lat jest tak samo, a Wy ciągle w cuda wierzycie…
No tak, w te, które – od Filipiakowej począwszy, a na tym „co się… Dziwisz” skończywszy – ogłoszą… wygrani!
I dlatego też po wybryku Kotarby napisałem, że Filipiakowej nie potrzebne jest Radio Kraków – bo jej kościelna ambona ze… „świętym” Jaśko, chroniącym pedofilów – do zwycięstwa wystarczy!
Komu przyda się za tydzień nauka gry na… altówce?
Żeby Odę Zwycięstwa swojej koalicjantce odegrać!
Odpowiedzcie sobie sami.

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT