Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Takie różne z życia wzięte... » Zawsze myślmy o sobie…
Zawsze myślmy o sobie… poniedziałek, 27 Listopad 2017, godz. 16:53

12705326_1673146696287987_6034502442706896362_n… a nie o interesach naszych wrogów!

Dlatego dzisiaj co nieco o… życiu, tym brutalnym, które najczęściej nas otacza.
Szczególnie, kiedy niektórym wydaje się, że stoją ponad prawem, nawet tym konstytucyjnym…
I chociaż, jak mówią „ryba psuje się od głowy”, przez co przywołane wyżej patologie spotykamy już na najwyższych szczeblach władzy, ja dzisiaj bardziej przyziemnie i z… „własnego podwórka” /doświadczenia/.

Bo widzicie, w życiu są różne sytuacje, uczestniczymy w różnego rodzaju spotkaniach, rozmawiamy z różnymi ludźmi…
Niestety, często są to ludzie, dla których liczą się tylko ich własne interesy, a Was samych, jeżeli tylko mogli by zrobić to bezkarnie, utopiliby w łyżce wody…
Zdarzają się też „spotkania”, których przebieg z mocy ustawy objęty jest tajemnicą…
I wbrew pozorom takich „spotkań” jest wiele…

Tylko, że objęcie danego spotkania z urzędu tajemnicą prowadzonych rozmów, nie jest połączone z zakazem jego rejestrowania…
Bo to dwie różne sprawy: rejestrowanie spotkania, a ujawnienie jego przebiegu…
Czego najlepszym przykładem jest rejestrowanie bądź protokołowanie posiedzeń bądź rozpraw sądowych, prowadzonych z wyłączeniem ich jawności…
Tu dodam, że każdy wyrok czy postanowienie w takiej sprawie są jawne, a niejawne z mocy prawa /chyba, że sąd postanowi inaczej/ stają się ich uzasadnienia.

A dlaczego o tym piszę…
Bo, kiedy podczas takiego spotkania ujawnione zostanie przestępstwo, przekazanie nagrania stosownym organom nie jest przestępstwem ujawnienia przebiegu spotkania, a tylko… wypełnieniem prawnego obowiązku, który nakłada na każdego z nas art. 304. Kodeksu postępowania karnego…

Dlaczego to takie ważne?
Bo bywa, że mamy do czynienia z popełnieniem przestępstwa, które trudno udowodnić, kiedy w postępowaniu przed prokuraturą czy sądem mamy tylko dowód z zeznań dwóch stron /osób/
A jeszcze trudniej, kiedy sprawca wniesie o przyjęcie dowodu z zeznań świadka zakładając z góry, że z uwagi na okoliczności musi on fałszywie zeznawać aby bronić osoby sprawcy…
Dochodzi wówczas do paradoksu: słowo przeciwko słowu, ale bywa, że kilku słów…
A, że wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść sprawcy, przepadają szanse na… sprawiedliwość, a sam sprawca opuszcza prokuraturę bądź sąd w glorii zwycięzcy…

Kiedy jednak dysponujemy nagraniem, na którym padają słowa sprawcy potwierdzające kryminogenny charakter wypowiedzi bądź zachowania sprawcy, dowód z nagrania przesądza o winie sprawcy, bez względu na fakt złożenia fałszywych zeznań, czy to przez sprawcę czy to przez „podstawionych” przez niego świadków…
Nadto, co np. w przypadku, opisanym przeze mnie poprzednim materiałem, powinien skutkować, że na euforii po ukończeniu studiów prawniczych może zakończyć się dalsza „życiowa przygoda” sprawcy z pracą we wszystkich zawodach prawniczych…
Bo „słowo przeciwko słowu” okaże się niewystarczające w świetle zarejestrowanej wypowiedzi, która dostatecznie potwierdza, że była to… adwokacka fikcja, kiedy na moje pytanie: „… A ta pani kim jest?”, pewna młoda dama – która niecały rok przed zdarzeniem ukończyła studia prawnicze – odpowiada: „… Jestem adwokatem mojej (…)” /klientki/ – cytaty za nagraniem ze spotkania.

Dlatego dla naszego wspólnego bezpieczeństwa proponuję, abyśmy zawsze byli przygotowani na ewentualną konfrontację zarzutów z nie dającym się podważyć materiałem dowodowym…

Zresztą nie mniejsze znaczenie ma szczegółowa analiza dowodów, które osoby nas oskarżające załączają do akt postępowania.
Bo bywa, np. że jeden tam załączony w euforii „zwycięstwa” dokument przekreśla cały akt oskarżenia, który prokurator przygotował tylko z zamiarem jego skierowania do sądu, bez analizy materiału dowodowego…
A taka szczegółowa analiza, wykonana przez nas potrafi położyć wszystkie zarzuty, zwłaszcza te fałszywe, na tzw. „łopatki”…

I dlatego uważam, że immunitetu powinno się pozbawić prokuratorów i nie tylko w związku z działaniami nie mającymi związku z ich pracą /która to akcja gdzieś w Polsce nabiera „rumieńców”/, ale przede wszystkim właśnie tego z działaniami mającymi bezpośrednio związek z decyzjami, które prokuratorzy wydają w ramach swoich obowiązków prawnych…
Bo to te decyzje najczęściej aż rażą… zależnością!
A bywa, że również zwykłą ludzką niechęcią prokuratora do rzetelnego przeprowadzenia postępowania przygotowawczego, co skutkuje albo godzącym w interes poszkodowanych umorzeniem sprawy, albo w całości nierzetelnym aktem oskarżenia.
Na co dowodów mam aż nadto…

0000000000000000000-aDlatego chociaż może to co napisałem wydaje się nieco zawiłe, ale mówię tu o faktach, których sam doświadczyłem i z którymi nie zamierzam się pogodzić, w czym pomogą mi zarówno nagrania jak i dokumenty załączone do akt postępowania przez osobę, która zawiadomiła o niepopełnionym przeze mnie przestępstwie…
Co prawda różne to sprawy, ale mają one wspólny mianownik – przestępstwo…
I popełnione!
Niestety… nie przeze mnie!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT