Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Zaznaczam! To materiał tylko do idiotów i matołków Wołkowic!
Zaznaczam! To materiał tylko do idiotów i matołków Wołkowic! środa, 18 marzec 2015, godz. 17:11

O jak ci dobrzeZajrzałem sobie na obydwa wadowickie portale i nie będę ukrywał, iż po lekturze komentarzy nieźle się ubawiłem… Zwłaszcza, że chociaż już po wielokroć pisałem, iż im bardziej te wasze komentarze „soczyste”, to dla mnie tym bardziej satysfakcjonujące…

Ale widać, do idiotów jednak to nie dociera!
Tak jak i to, że ta ich „twórczość” jest wyłącznie świadectwem rozpaczliwej bezsilności onych anonimowych idiotów, którzy jedynie prześcigają się w szambie „pomysłowości” tylko własnego, indywidualnego debilizmu.
I to właśnie daje mi ten ubaw po… pachy!
Bo jakże inaczej, kiedy nawet nie można nie zauważyć, iż nie wystarcza wam już wazeliny, zwieracze wyją z bólu wam i waszym guru, polecana przez Szymona maść na ból dupy też wam nie pomaga, a ten tak umiłowany przez was „kudłaty” ma to wszystko w największych zakamarkach miejsca, na którym właśnie siedzi!

Szczególnie bawią mnie te matołki, które w każdym pozytywnym dla mnie komentarzu widzą tylko moje autorstwo…

Bo czy – do was piszę matołki – nie udowodniłem wam, że mnie po prostu zawsze stać na pisanie w formie nie anonimowej?

Tylko, że u jednego Marcinka, nie piszę od dawna…

Od czasu, kiedy ocenzurował moje rzetelne komentarze o Filipiakowej i jej ekipie…
U drugiego postanowiłem nie pisać, od kiedy dzielnie przy nowej dworskiej watasze… zastąpił tamtego pierwszego!

Zresztą…

Po co mi to?
Kiedy mam swojego bloga…
Na którym, bez wciskania się z bólem w zwieracz lokalnych zakłamanych kacyków, bez lizania – co jest waszym ulubionym zajęciem – dupy do uzyskania efektu brązowego jęzora, piszę sobie o tych wszystkich dla was niewygodnych faktach, których – chociaż bardzo was wkurwiają, często doprowadzają do piany na waszych anonimowych pyskach – podważyć nijak nie możecie!

I już na koniec wrócę do tej waszej anonimowości…

Czy aby jesteście jej tacy pewni?
Bo ja przynajmniej 70 % tych komentarzy jestem wstanie dokładnie przypisać do znanych mi z nazwiska autorów… Wszak w większości styl, używane frazy oraz charakterystyczne w treściach słowa, są tu niczym… wasze dowody osobiste.
Nie wierzycie?
Oczywiście potwierdzicie, że nie…
Boście właśnie takie tępe… matołki, które w tej swojej bezsilności nawet nie potrafią uniknąć podstawowych błędów własnego codziennego zachowania!

Dlatego
– chociaż też już pisałem po wielokroć – przypomnę…

Bez żadnych obaw, bo naprawdę nie gryzę, możecie przyjść i w dupę mnie pocałować…
Niestety, świadectwo „zdrowotne” od weterynarza nadal wymagane..
Bo co jak co, ale wścieklizny nie chciałbym od was złapać!
A przecież ta wasza piana na pyskach, to mogą być pierwsze jej objawy…

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT