Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Uśmiechnij się » Zośka chce do sądu… Nareszcie!
Zośka chce do sądu… Nareszcie! wtorek, 22 Grudzień 2015, godz. 18:06

00004Kiedy wcześniej czytałem decyzje /bo były dwie i chyba tylko dlatego, żeby więcej drzew trzeba było na papier wyrżnąć w polskich lasach?/ Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który u Filkowej widział tylko dwie hale /chociaż z każdej strony widać trzy i do tego jeszcze wiaty oraz zadaszenia na stałe związane z gruntem i służące firmie „FILEX” do magazynowania, garażowania i jeden czort wie do czego jeszcze?/, wybudowane bez wymaganego prawem zezwolenia, a więc z rażącym naruszeniem art. 90. ustawy prawo budowlane, a potem mimo woli usłyszałem i to ze źródeł zbliżonych do Filkowej, że „… ch*** jej zrobią, bo Policja umorzyła postępowanie”, to nie wiedziałem czy śmiać się, czy płakać?
I też jedynie… ze śmiechu!
Bo to nie tylko dwie wzajemnie wykluczające się decyzje, ale do tego jedna rażąco obrażająca prawo!
I zgadnijcie która?
No oczywiście, że ta wydana przez tych, dzięki którym Filkowej „… ch*** jej zrobią, bo Policja umorzyła postępowanie”!

I z tego śmiechu zajrzałem w kilka miejsc, aby się dowiedzieć, jakie to mamy „rzetelne” organy!

No, nie myślcie tak „kudłato”, bo ja tylko o organach… ścigania!
Naszych, wadowickich!

Już po pierwszym w klikaniu na kompie art. 90. ustawy prawo budowlane, znalazłem uchwałę Sądu Najwyższego, Izby Karnej i Wojskowej, z 27 lutego 2001 roku, wydaną w sprawie: I KZP 1/2001, w której ten nie pozostawił nawet cienia wątpliwości, że „… odpowiedzialność karna na podstawie art. 90. w zw. z art. 50. ust. 1. pkt. 1. ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (jedn. tekst: Dz. U. z 2000 r. Nr 106, poz. 1126), nie jest uzależniona od tego, czy w trakcie wykonywania robót budowlanych zostało wydane przez właściwy organ postanowienie o wstrzymaniu tych robót, lecz od tego, czy były one wykonywane bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia.”.
Proste?
Niczym budowa… cepa!

I wie to nawet Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, ale nie wiedzą… organy!
No oczywiście, że te, no od rzekomego… ścigania!
Które w konsekwencji jest tylko… pozorowaniem!

Żeby było jeszcze weselej i nie tyle mnie czy Wam, ale tym organom, no oczywiście, że „ścigania” dodam, iż ta Izba Karna i Wojskowa Sądu Najwyższego nie pozostawia złudzeń co do jednoznacznego stwierdzenia, że w świetle informacji Starosty Powiatowego oraz ustaleń Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego Filkowa… popełniła przestępstwo!
Bo dalej Sąd Najwyższy pisze tak:
„… przepis art. 90. Prawa budowlanego typizuje przestępstwo tradycyjnie zwane samowolą budowlaną, którego istotą jest wykonywanie robót budowlanych bez dopełnienia wymagań formalnych. Powyższe określenie nie jest jednak adekwatne do wszystkich postaci objętych dyspozycją tego przepisu. Według ustawodawcy jest to bowiem „wykonywanie robót budowlanych” w trzech przypadkach, sformułowanych w:
– art. 48. – wykonywanie robót budowlanych polegających na budowie obiektu budowlanego bez wymaganego pozwolenia na budowę albo bez zgłoszenia, albo pomimo wniesienia sprzeciwu przez właściwy organ;
– art. 50. ust. 1. pkt 1. – wykonywanie innych robót budowlanych bez wymaganego pozwolenia albo zgłoszenia;
– art. 50. ust. 1. pkt 2. – wykonywanie wszelkich robót budowlanych w sposób mogący spowodować zagrożenie bezpieczeństwa ludzi lub mienia bądź zagrożenie środowiska.
Samowolą budowlaną są tylko dwie pierwsze postacie przestępstwa określonego w art. 90., gdyż dla bytu tego przestępstwa wymagane jest samo naruszenie obowiązków o charakterze formalnym.
Natomiast trzecia postać przestępstwa określonego w art. 90 polega na wykonywaniu robót także na podstawie pozwolenia na budowę lub po dokonaniu zgłoszenia, ale w sposób mogący spowodować zagrożenie, i dlatego nie jest samowolą.”.

I znowu proste, jak budowa cepa!
Ale okazuje się, że nie dla wszystkich!

Wypada więc zapytać – dlaczego?
A może należy zapytać, czym motywowana była decyzja, która nigdy w stosunku do czynu przez małżeństwo Filków popełnionego zapaść nie powinna?

Wiem, życie jest brutalne!
Ale, żeby do tego stopnia?

Tylko czy możemy się dziwić organom?
No tym od pozorowania… ścigania!
Kiedy samorządowe nie są inne!

Najpierw Klinowski, jeszcze burmistrz, na moje pytanie z dnia 21 sierpnia 2015 roku, o podatki do budżetu Gminy Wadowice, od tych hal magazynowych pełnomocnika Filkowej, 16 października 2015 roku pisze do mnie, do tego przy rażącym naruszeniu terminu do udzielenia odpowiedzi, że jeszcze muszę… poczekać?
Co prawda nie bardzo wiem na co?
Kiedy przecież prawo obowiązujące Klinowskiego jest czytelne do bólu!
Zacząłem więc domniemywać…
Do czego mam niezbywalne prawo…
Nadto adekwatnie do faktów…
Jak nic – pomyślałem, Klinowski nie dogadał się chyba jeszcze z… Filkową?
Oczywiście nie przyszło mi nic innego do głowy, a tylko to, że obydwoje nie wiedzą za ile Klinowski Filkowej tych podatków naliczał nie będzie?

No i z odpowiedzi Całusowej – tej co to zastępcą Klinowskiego jest – wynika, że chyba miałem rację?

Bo napisała wprost, że wedle jej znajomości prawa, Filkowa ma podatków od swoich hal produkcyjnych i magazynowych do gminnego budżetu nie płacić!

A tu dupa blada!
Nie pomoże nawet przywołana przez Całusową, a zarazem błędnie interpretowana uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego, która podjęta została w składzie 7. sędziów, w dniu 03 lutego 2014 roku, w sprawie o sygn. akt: II FPS 11/13.
Bo we wspomnianej uchwale sędziowie NSA uznali, że tymczasowe obiekty budowlane, które nie są budynkiem lub obiektem małej architektury i zostały wymienione w art. 3. pkt 3. Prawa budowlanego bądź w innych przepisach tej ustawy lub załączniku do niej, stanowiące całość techniczno-użytkową wraz z instalacjami i urządzeniami w rozumieniu art. 3. pkt 1. lit. b) tej ustawy, mogą być traktowane jak budowle.
A każda budowla podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości, gdy jest związana z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Już w świetle powyższego, każdy spełniający wskazane kryteria, w tym nawet tymczasowy obiekt budowlany, o ile jest związany z prowadzeniem działalności gospodarczej, jak hale Filkowej /co potwierdza Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego/, podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości!
Tak jak inne budowle.

Ale to jeszcze pryszcz…

Bo ustawa z dnia 12 stycznia 1991 roku, o podatkach lokalnych, nie pozostawia już żadnych złudzeń co do obowiązku podatkowego pełnomocnika Filkowej!
Poczytajmy między wierszami, ale to co w kwestii nas interesującej najistotniejsze…
„… Art. 2. 1. Opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości podlegają następujące nieruchomości lub obiekty budowlane:
(…).
3) budowle lub ich części związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
Art. 3. 1. Podatnikami podatku od nieruchomości są osoby fizyczne, osoby prawne, jednostki organizacyjne, w tym spółki nieposiadające osobowości prawnej, będące:
1) właścicielami nieruchomości lub obiektów budowlanych (…)”.

I ze wszystkich tych przepisów wynika, że nawet… namiot harcerski, jeżeli byłby wykorzystywany do prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej, musiałby zostać opodatkowany podatkiem od nieruchomości!

Tylko, że nie od dzisiaj wiadomo, iż i tu organy, tak tak, te od pozorowania… ścigania, w tych sprawach, w których Klinowski nie pozoruje ale wprost łamie prawo /bo, to, że pismo podpisała Całusowa, Klinowskiego nie zwalnia z odpowiedzialności!/, też są bardzo wyrozumiałe!

I znowu wypada zapytać, czym ta wyrozumiałość jest motywowana?
Bo nie wierzę, że tylko tym płaczem Klinowskiego gdzie tylko „wpadnie”, że wszyscy się na niego uwzięli…
W tym i one… organy!

Ale myślę, że się już niedługo dowiemy…
Bo chociaż dostałem wczoraj, ale dowiedziałem się dopiero dzisiaj, że kancelaria radców prawnych z Katowic przysłała mi… „wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych”
Zgadnijcie czyich?
No oczywiście – małżeństwa – pełnomocnika Zofii i właściciela Kazimierza… Filków!
Kiedy czytałem, miód wylewał się na moje serce…
Bo jak poinformowano mnie onym wezwaniem „… w przypadku niezastosowania się do niniejszego wezwania sprawa zostanie niezwłocznie skierowana na drogę postępowania sądowego”.

Tak więc lepszy prezent mikołajkowo-świąteczny nie mógł się mi trafić!
Zwłaszcza, że autor wezwania pisał chyba co mu ślina na język przyniosła?
A to w sądzie się nie ostoi!
Tam będziemy rozmawiali już nie o osobistych odczuciach Filkowej czy jej małżonka, ale o faktach!
I na pewno, po złożonym przeze mnie wzajemnym powództwie nie w wydziale cywilnym, który z uwagi na ciężar dowodów będzie zmuszony uznać swoją niewłaściwość procesową i skierować sprawę do wydziału karnego…
Bo tylko ten będzie w właściwy – w świetle fałszywych zarzutów postawionych mi onym wezwaniem oraz oszczerstw i pomówień, jakie Filkowa kierowała pod moim adresem wobec osób trzecich – rozpoznać wzajemny akt oskarżenia…
A będzie do rozpoznania dużo…
Bardzo dużo!

I proszę radcostwo, aby się pospieszyło z tym… postępowaniem sądowym!

Bo podatki oraz samowola budowlana i przestępstwo z art. 90. ustawy prawo budowlane, to dopiero preludium…
Co prawda szczegółów ujawniał nie będę, zostawiając je na sądowy finał, ale…
Na pewno w pierwszej partii tej arii rozegramy… łobuzerkę pracowniczą, fałszowanie wniosków o dużą kasę i zarejestrowaną próbę przekupienia mnie osobiście, w zamian za… niepisanie o Filkowej!

Wszak chyba radcostwo zapomniało, że stawiane mi zarzuty będzie trzeba udowodnić, a te dotyczące ostrości języka oraz satyry broni orzecznictwo Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu…
Mnie więc przyjdzie dowodzić tylko zarzutów, które postawiłem i nie w oparciu o „… domysły, , przypuszczenia lub nieprawdziwe wnioski”, ale o konkretne dowody, do tego wcale nie „… nieprawdziwe lub (…) fałszywe”!

000Jednak najlepsze jest to, że cały ten materiał dowodowy dostarcza… sama Filkowa!

Sam proces też zapowiada się ciekawie…
Zwłaszcza, kiedy dojdzie do przesłuchania dwóch świadków Olkusza, o które będę wnioskował za wszelką cenę – nawet jeżeli zajdzie konieczność ich przymusowego doprowadzenia.
Pewnie zastanawiacie się, dlaczego może zapowiadać się tak… ciekawie?
No bo nie wiem, po jakim czasie, już po złożeniu zeznań, świadkowie ci wrócą do swoich domów?

Tak więc zapowiada się również… zabawnie!
Szczególnie, że Prezydent Andrzej Duda zapowiedział, iż prawo ma znaczyć prawo!
To pisane!
A nie to mierzone… kopertą!

A dlaczego tu o tym piszę?
Bo nie zamierzam na tym etapie wysilać się na odpowiedź, uzasadniać jej orzeczeniami, które w całości podważają wszystko to, co Filkowa swoim radcom naopowiadała ukrywając najważniejsze – prawdę o swoich niecnych uczynkach!
No i jeszcze musiałbym iść na pocztę…
O, nie!
To temu, kiedy około 9:30 toto radcowskie „wezwanie” tak „po łebkach” przeczytałem, zadzwoniłem do Zośki, żeby jej to wszystko powiedzieć ale, że nie odebrała, wysłałem jej SMS’a…

Wszak to wezwanie, to dla mnie najlepsza wiadomość od ponad 10. lat, kiedy ówczesna posłanka występowała przeciwko mnie razem z prokuratorem, jako oskarżyciel posiłkowy!

CBAAle nie martw się Zośka, bo świat podobno dzieli się na tych co siedzieli, siedzą i… siedzieć będą!

Więc…
Czekam cierpliwie…
Zresztą dobrze wiesz, że nie tylko ja!
Ci, którzy chcą ci „szczerze podziękować” za wszystkie swoje krzywdy pracownicze i… /tu się reszty domyśl/, również!

Już na koniec zapytam – pamiętasz, co powiedziałem ci podczas tej rozmowy telefonicznej, podczas której żebrałaś u mnie o… spotkanie?
Jeżeli nie, to sobie przypomnij, bo właśnie wchodzisz w ten etap!
I przypomnij sobie też i to, co również ja ci powiedziałem, kiedy łgałaś na mnie przed innymi!
Bo o tym pewnie twoje radce nie wiedzą?
A bez tego w tym procesie na pewno się nie obejdzie!

I uwierz mi, że tylko dlatego cię… kocham!

No to… do następnego!
Na pewno też będzie… satyrycznie!
Bo inaczej tego wszystkiego – co wyżej – nazwać nie można!
Jak tylko… satyrą prawa!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT