Wadowice

n/a°C

" ... Największym niebezpieczeństwem jest,
kiedy się człowieka zniewala mówiąc mu jednocześnie
że czyni się go wolnym.
Temu musimy zapobiec." Karol Józef Wojtyła.
scorpion
kontakt wcieniusanpietro.blogspot.com zbyszekjurczak.pl wadowiceonline.pl pałacowy bajkopisarz blog dziadunia obywatel wadowic tatoo-krakow.com inicjatywawadowice.pl wadowickie ciekawostki cedron news
Start » Ponad prawem » „Zuchowi” i nie tylko, do… sztambucha!
„Zuchowi” i nie tylko, do… sztambucha! wtorek, 2 październik 2012, godz. 15:22

W dniu wczorajszym IWW opublikowała relację z „obrad” dwóch niby Komisji, naszej „papieskiej” Rady Miejskiej! W kontekście tego co wysłuchałem i zobaczyłem najbardziej ubawiła mnie nazwa jednej z nich; „… praworządności”?

Ale może od początku…
Zacznę od „perłowej” wręcz wypowiedzi „zucha” Józefa Cholewki podczas „obrad Komisji Inicjatyw Gospodarczych”…

„… byłem wcześniej już przeciwny, że, po prostu nikt, nikt wcześniej nie zaskarżył tego baneru słynnego samorząd zawsze niegospodarny”.

Zacytowałem te słowa celowo, bo kiedy Państwo wytrwacie do końca tego ponad 30. minutowego nagrania, to usłyszycie z ust nie tylko „zucha” Cholewki, ale też „operatora” Rady – Szczura i radnego Ogiegły, że ta słynna sprzed roku rezolucja nie miała żadnego odniesienia do Autorek „… baneru słynnego samorząd zawsze niegospodarny”, córek pana Zbigniewa Siłkowskiego, Przyjaciela ze szkolnej ławki Karola Wojtyły…
Usłyszycie też, że Kotarba nie wie jakie „Kocicho” grasuje mu po nocach po jego własnej chałupie?

Widać, wydaje się im, że wszyscy jesteśmy durniami, którzy nie potrafią czytać i słuchać?
Wydzierania się „zucha” Cholewki na cały „papieski” ratusz, o robieniu przez niektórych „… złodziei z radnych”, nawet nie chce mi się cytować… Wytrwali sami usłyszą!

Ale przede wszystkim zobaczą ten dramatyczny atak „zucha” Cholewki na… prawdę!
Dodam może jeszcze raz, że w pełni udokumentowaną!

Przed którą chce bronić się atakiem na obnażane z każdym dniem budżetowe złodziejstwo „papieskiej” mafii, z równie „papieskiego” wadowickiego ratusza!

Dlatego teraz pozwolę sobie już tylko do… „zucha” Cholewki!
Na sam początek dziękuję, że publicznie potwierdziłeś, iż chcesz bronić swoich niecnych uczynków przez atak na publikowaną prawdę za pomocą… Kancelarii Adwokackiej finansowanej z gminnego budżetu! Bo to nie tylko problem będziecie mieli wy, dramatycznie szukający rozwiązania, które pozwoliłoby wam uniknąć nadchodzącej nieubłaganie odpowiedzialności, ale też Wojewoda Małopolski, jeżeli tej waszej durnej uchwały nie uchyli!
Po drugie, twoje wrzaski na radnych Klinowksiego i Janasa, nigdy nie zagłuszą prawdy i to nie tylko tej o twoim co najmniej kilkunastoletnim złodziejstwie na majątku OSP w Choczni, ze skutkiem złodziejstwa na majątku Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, jeszcze (powtórzę ci z uprzejmości: jeszcze!) skrzętnie chronionego przez miejscowe organy ścigania!
Bo „produkując” się na tych dwóch pseudo Komisjach wrzeszczałeś, że radni są nazywani złodziejami!
Więc może Józek najpierw do… szkoły?
Bo widać, masz problem ze zrozumieniem tego co… pisane!
Wszak nigdy nie napisałem, że złodziejami są… radni!

Jeżeli piszę, to o w pełni udokumentowanych sprawach i ludziach, którzy z godnością i honorem minęli się na którymś z wadowickich rozdroży już lata temu…
Zresztą jesteś chyba tego najlepszym przykładem, a zarazem od kilkunastu lat bohaterem w pełni udokumentowanego, kryminogennego wykorzystywania samochodów OSP w Choczni dla własnej prywaty! I zastanawiam się, jak
– kiedy przed tym sądem się już spotkamy – zaprzeczysz, że najkrótszym słowem, jakim można określić to wszystko, co robisz, jest… złodziejstwo?

A twoja działalność gospodarcza na majątku gminy?
Gdzie – co wynika z pisma Wojewody Małopolskiego – nałgaliście chłopu razem z Filipiakową, niczym „bure suki”, by bronić twojego „umoczonego” prawnie i moralnie… zadu!
Nie będę ci tu pisał ani o dowodach, ani o świadkach, którzy już zgłaszają chęć powiedzenia przed wymiarem sprawiedliwości o twoich niecnych uczynkach, tak skrzętnie chronionych przez „adwokaturę” w prokuratorskiej todze!
Nie będę też pisał o w pełni udokumentowanych „balach”, organizowanych za podatników pieniądze w twojej choczeńskiej remizie, po których łososie, jeszcze nie rozpakowane z folii, wyrzucaliście do kontenera na śmieci. To opowiedzą ci przed sądem świadkowie, w tym z… USA!

Mam pisać jeszcze?
To może nieco szerzej o dziewczynie, którą brutalnie rozjechałeś na przejściu dla pieszych, kiedy lekko potrącona przez inny samochód na to przejście upadła! I tamten kierowca poniósł odpowiedzialność, a ty pozostałeś bezkarny pomimo, że dopuściłeś się czynu bardziej brutalnego od kierowcy tamtego mercedesa!
I nawet nie ma wątpliwości, że po materiale dowodowym, który złożę w sądzie, ten będzie musiał nakazać innej, a nie wadowickiej prokuraturze, bliższe przyjrzenie się twojemu udziałowi w tej sprawie!

Uważam też, że podczas procesu, którym chcecie bronić zagubionych już dawno godności i honoru (?), należy wrócić do sprawy… 106. tysięcy złotych, które „wyparowały” z gminnej kasy w dosyć niejasnych okolicznościach, z upoważnienia burmistrza, przy akceptacji skarbnika gminy, po nafaszerowaniu wskazanej przez was podejrzanej środkami psychotropowymi, aby „bezboleśnie” podpisała „ułożony” przez was protokół przesłuchania podejrzanej…
Rzuć okiem na zaledwie niecały 1 % dokumentów z posiadanej całości w tej sprawie, które TU opublikowałem, to może domyślisz się o co mi chodzi? Może?
Zapewniam cię, że całość jest nie tylko o ponad 99 % bogatsza, ale też pozwalająca ustalić krok po kroku waszą manipulację w tej sprawie, w której fałszywie zarzucaliście oskarżonej m.in. podrabianie podpisów „papieskiego” burmistrza na czekach bankowych! Ale „adwokat” w prokuratorskiej todze, jakoś dziwnie nie przyjął ani jednego – bodaj, jeżeli się nie mylę – z czterech wniosków o przyjęcie dowodu z badania grafologicznego tych rzekomo sfałszowanych podpisów… Nie wiesz dlaczego? Czy aby nie dlatego, że dysponował pełną wiedzą, iż wynik takiego badania będzie pozytywny dla oskarżonej?
Powiedzieć ci to wprost?
Proszę!
Nie wykonano badań grafologicznych, bo doskonale razem z prokuratorem wiedzieliście, że wszystkie te czeki osobiście podpisała… Filipiakowa?

Uwagę sądu winny też przykuć dowody, z których ponad wszelkimi sporami wynika, że kiedy komu „innemu” ginęły z ratuszowej kasy środki finansowe, wpłacane przez mieszkańców z tytułu podatków, to tamto złodziejstwo było przez was starannie nie tylko akceptowane, ale też skrywane!
Dlaczego? Czy ta „inna” kradła te podatki dla… was?

Mógłbym tak jeszcze długo i o wielu sprawach, i też w pełni udokumentowanych, ale czy nie lepiej będzie, zwłaszcza dla was, kiedy ujrzą one światło dzienne dopiero… przed sądem?

Stąd tylko zapytam jeszcze, czym to będziesz dowodził przed sądem, postawiony m.in. mojej skromnej osobie zarzut „… szkalowania (…) mieszkańców gminy”?
No chyba tylko tym, że sam jesteś mieszkańcem tej gminy, którą brutalnie, jawnie i bezkarnie od lat okradasz?

Dlatego na koniec pozwolę sobie życzyć wam… powodzenia!
Na drodze do… finalnego upadku!

(scorpion)
NAPISZ DO MNIE: KONTAKT